Kategoria artykułu: Lifestyle
Współpraca z partnerem

Finanse pod kontrolą, emocje już nie. Rzeczywistość studenckich zakupów

Studenci w Polsce coraz sprawniej radzą sobie z finansową rzeczywistością, choć ich codzienne decyzje wciąż balansują między rozsądkiem a impulsem. Najnowsze badania pokazują, że obok rosnącej świadomości budżetowej równie silnie działa mechanizm natychmiastowej gratyfikacji, napędzany przez emocje i technologię. To właśnie na styku tych dwóch zjawisk – finansowej dojrzałości i impulsywnej konsumpcji – kształtuje się dziś portret młodego konsumenta.

Rozsądek mówi „oszczędzaj”, emocje klikają „kup teraz” – i właśnie między tymi dwoma światami rozgrywa się codzienność studenckiego portfela fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak wygląda rzeczywista kondycja finansowa studentów w Polsce i z jakich źródeł finansują swoje codzienne wydatki.
  2. Dlaczego mimo rosnącej świadomości budżetowej powszechne są zakupy impulsywne.
  3. Jakie mechanizmy psychologiczne stoją za decyzjami zakupowymi podejmowanymi pod wpływem emocji.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Z raportu „Portfel Studenta 2025”, przygotowanego przez Warszawski Instytut Bankowości we współpracy ze Związkiem Banków Polskich, wyłania się obraz grupy społecznej liczącej obecnie ponad milion osób, która coraz śmielej radzi sobie w trudnej rzeczywistości gospodarczej.

Choć ogólna sytuacja finansowa młodych Polaków przejawia oznaki stabilizacji, to codzienne zarządzanie budżetem, zbliżonym do 4 tys. zł miesięcznie wymaga od nich nie lada gimnastyki. Jednocześnie wyniki badania uniperks rzucają nowe światło na konsumpcyjną stronę studenckiego życia. Mimo finansowych ograniczeń zakupy impulsywne są dla młodych ludzi niemal codziennością.

Kondycja finansowa na progu nowej rzeczywistości

Z raportu „Portfel Studenta 2025” wynika, że sytuacja materialna młodych ludzi uległa w ostatnim roku zauważalnej stabilizacji, a 41 proc. respondentów deklaruje nawet jej poprawę.

Statystyczny student w Polsce musi się jednak liczyć z kosztami, które w symulacjach dla roku akademickiego 2025/2026 wynoszą średnio blisko 3980 zł miesięcznie i obejmują zarówno zakwaterowanie, żywność czy transport, jak i kategorie uznaniowe, takie jak wyjścia na miasto, kultura czy zakupy odzieżowe.

Jednocześnie dane z raportu wskazują, że budżety studentów nie są strukturami sztywnymi i „zamkniętymi”, lecz stanowią dynamiczny układ zasilany z wielu źródeł, co pozwala im na elastyczność w codziennych wydatkach. Poza oszczędnościami, które posiada aż 88 proc. młodych ludzi, kluczowym filarem ich płynności finansowej jest praca zarobkowa.

Choć 41 proc. żaków nie podejmuje zatrudnienia, to pozostali wchodzą na rynek pracy coraz wcześniej, nierzadko łącząc naukę z etatem, by móc sfinansować swoje potrzeby.

Zarobki co dziesiątego studenta mieszczą się w przedziale 3001–4000 zł netto, co w połączeniu z faktem, że 46 proc. badanych mieszka z rodziną lub znajomymi bez konieczności płacenia za najem, zwiększa pulę ich wolnych środków. Takie wsparcie rodziny pozwala zaoszczędzić średnio 1400 zł miesięcznie, które w innym przypadku pochłonąłby wynajem pokoju, uwalniając tym samym gotówkę na wydatki uznaniowe czy impulsywne.

Dodatkowym zabezpieczeniem studenckiego portfela jest rozbudowany system pomocy materialnej, który oferuje m.in. stypendia socjalne z mechanizmem automatycznej waloryzacji oraz stypendia rektorskie.

Budżet mogą również zasilić jednorazowe zapomogi w sytuacjach losowych oraz preferencyjne kredyty studenckie, których spłata rozpoczyna się dopiero dwa lata po zakończeniu studiów.

Tego typu wieloźródłowe finansowanie, które może łączyć w sobie pracę, pomoc państwa i wsparcie bliskich sprawia, że studenci mogą pozwolić sobie na wydatki wykraczające poza czyste koszty edukacji.

W symulacjach wydatków zawartych w raporcie widać, że w ramach kwoty blisko 4000 zł miesięcznie znajdują się fundusze na wyjścia na miasto (263 zł), ubrania (267 zł) czy kulturę (81 zł), co stanowi naturalne zaplecze dla zakupowych impulsów, służących często jako metoda na rozładowanie stresu.

Mimo rosnących kosztów, aż 83 proc. studentów nie rozważa rezygnacji z nauki ze względów finansowych, co świadczy o wysokiej determinacji w zdobywaniu wykształcenia.

Zdolność do adaptacji potwierdza również fakt, że tylko 12 proc. młodych ludzi nie posiada żadnych oszczędności, a coraz większa grupa stara się odkładać nawet niewielkie kwoty, budując swoje pierwsze poduszki finansowe. Ta rosnąca dojrzałość finansowa jest efektem nie tylko konieczności, ale i coraz lepszej edukacji ekonomicznej, choć sami studenci oceniają swoją wiedzę w tym zakresie jako przeciętną, przyznając sobie średnią ocenę 2,6 w skali 5-punktowej.

Mechanizm impulsu, czyli zakupy pod wpływem stresu

Gdy spojrzymy na drugą stronę medalu, którą prezentują wyniki badania uniperks, przeprowadzonego na próbie 290 respondentów, okaże się, że mimo finansowych wyzwań, studenci rzadko potrafią całkowicie zrezygnować z zakupowych pokus.

93 proc. osób przyznaje, że często lub czasami kupuje impulsywnie. Większość (67 proc.) nie uważa się za impulsywnie kupujących, ale przyznają, że im się to zdarza. Podobny trend obserwujemy globalnie, bo ok. 80 proc. osób przyznaje, że zdarza im się kupować impulsywnie od czasu do czasu

– 93 proc. osób przyznaje, że często lub czasami kupuje impulsywnie. Większość (67 proc.) nie uważa się za impulsywnie kupujących, ale przyznają, że im się to zdarza. Podobny trend obserwujemy globalnie, bo około 80 proc. osób przyznaje, że zdarza im się kupować impulsywnie od czasu do czasu – wskazuje Konrad Celer, ekspert uniperks.

Dr Angelika Kołomańska z Uniwersytetu SWPS podkreśla, że nieplanowane zakupy są formą krótkoterminowej regulacji emocji, której często towarzyszy chwilowa euforia, zadowolenie i uczucie ulgi. Ekspertka mówi, że mechanizm ten działa niezwykle silnie, ponieważ w mózgu aktywuje się system nagrody i wydzielana jest dopamina, co staje się swego rodzaju „przyciskiem poprawy nastroju”.

Badanie pokazuje także, że co trzeci student uważa zakupy za możliwość ucieczki od stresu związanego z sesją.

To klasyczny mechanizm tzw. „retail therapy”, czyli kompensacyjnej funkcji zakupów. Zakup impulsywny jest szybkim sposobem poprawy nastroju, a platformy ze zniżkami dodatkowo obniżają barierę decyzyjną – pojawia się poczucie okazji i ograniczonej czasowo możliwości, co wzmacnia decyzję

– To klasyczny mechanizm tzw. „retail therapy”, czyli kompensacyjnej funkcji zakupów. Zakup impulsywny jest szybkim sposobem poprawy nastroju, a platformy ze zniżkami dodatkowo obniżają barierę decyzyjną – pojawia się poczucie okazji i ograniczonej czasowo możliwości, co wzmacnia decyzję – wskazuje prof. Jolanta Tkaczyk, Katedra Marketingu, Akademia Leona Koźmińskiego.

Impulsywne zakupy mają swój prime time

Badanie uniperks pokazało też, że impulsywne decyzje najczęściej zapadają wieczorami, kiedy to 51 proc. badanych znajduje czas dla siebie i przegląda oferty sklepów internetowych.

Zakupy wieczorem jako dominującą porą dnia na tę czynność nie są raczej specjalnym zaskoczeniem biorąc pod uwagę same studia - do tego często łączone z pracą

– Zakupy wieczorem jako dominującą porą dnia na tę czynność nie są raczej specjalnym zaskoczeniem biorąc pod uwagę same studia - do tego często łączone z pracą. Drugim najczęstszym okresem jest popołudnie, co pokazuje, że jednak w pierwszej połowie dnia prawie wszyscy (86 proc.) są skupieni na przygotowaniu do dnia i swoich obowiązkach, a dopiero potem następuje pewne obniżenie samokontroli – czytamy w raporcie uniperks.

Dr Kołomańska zwraca uwagę, że takie zachowania to klasyczny przykład tzw. emotional spending, gdy zakupy służą jako łatwo dostępna strategia radzenia sobie z trudnymi emocjami. Wieczorem, po dniu pełnym stresu związanego z egzaminami czy niepewnością zawodową, studenci szukają „ucieczki od nieprzyjemnej rzeczywistości”, a kilka kliknięć w telefonie daje im chwilowe, choć złudne, poczucie kontroli. Mechanizm ten jest niezwykle silny, ponieważ aktywuje w mózgu system nagrody i uwalnia dopaminę, co działa jak błyskawiczny „przycisk poprawy nastroju”.

Ekspertka zaznacza, że w stanie silnego zmęczenia lub pod wpływem intensywnych emocji kora przedczołowa, odpowiedzialna za racjonalne wybory, przestaje działać efektywnie, co sprawia, że bardzo trudno jest nam wtedy myśleć krytycznie i podejmować dobre dla nas decyzje.

Po intensywnych zajęciach studenci mają większą skłonność do szybkich, emocjonalnych decyzji. Dodatkowo aż 55 proc. deklaruje zakupy na telefonie, co potwierdza mobilny charakter impulsywnych decyzji – smartfon skraca dystans między bodźcem a zakupem praktycznie do jednego kliknięcia

– To również zgodne z badaniami, które pokazują, że impulsywność rośnie wraz ze zmęczeniem poznawczym i spadkiem samokontroli w ciągu dnia. Po intensywnych zajęciach studenci mają większą skłonność do szybkich, emocjonalnych decyzji. Dodatkowo aż 55 proc. deklaruje zakupy na telefonie, co potwierdza mobilny charakter impulsywnych decyzji – smartfon skraca dystans między bodźcem a zakupem praktycznie do jednego kliknięcia – wskazuje prof. Jolanta Tkaczyk.

Mobilność napędza impuls

Smartfony stały się idealnym katalizatorem dla impulsywnych zakupów, ponieważ drastycznie zwiększają one dostępność pokus, co zdaniem dr Kołomańskiej stanowi sedno problemu. Dzięki urządzeniom mobilnym proces zakupu został uproszczony do minimum. Jak zauważa ekspertka, dziś student „nie musi wychodzić z domu, żeby sobie coś fajnego kupić". Wystarczy kilka kliknięć i już gotowe.

Wybór telefonu jako urządzenia do robienia zakupów lub pierwszego urządzenia pod ręką nie jest również zaskoczeniem. Jak wykazują badania do większych zakupów wykorzystuje się często laptopa, gdzie można łatwiej dokonać pogłębionego badania, jednak w przypadku zakupów impulsywnych nie ma takiej potrzeby

– Wybór telefonu jako urządzenia do robienia zakupów lub pierwszego urządzenia pod ręką nie jest również zaskoczeniem. Jak wykazują badania do większych zakupów wykorzystuje się często laptopa, gdzie można łatwiej dokonać pogłębionego badania, jednak w przypadku zakupów impulsywnych nie ma takiej potrzeby. Z reguły są to relatywnie drobne rzeczy – wskazuje Konrad Celer z uniperks.

Ta lokalna tendencja wśród młodych ludzi silnie współgra z globalnym trendem opisanym w wspólnym raporcie NRF oraz Shopify, według którego w 2026 r. odsetek osób kupujących w sposób nieplanowany wśród użytkowników preferujących urządzenia mobilne wzrósł do 91 proc. Powszechność smartfonów i technologii mobilnych sprawia, że zakupy stały się szybkie i dostępne w każdej chwili, a czas podjęcia decyzji zakupowej w środowisku cyfrowym skrócił się do mniej niż ośmiu sekund.

Algorytmy, które sprzedają szybciej niż myślimy

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest sama konstrukcja aplikacji mobilnych i działające w nich algorytmy, które precyzyjnie analizują historię kliknięć oraz czas przeglądania treści. Dr Kołomańska wskazuje, że takie dopasowanie ofert do aktualnych potrzeb studenta sprawia, że „obniża się krytyczne myślenie”, a pojawiająca się promocja czy okazja działa w mózgu jak nagroda. Szczególnie angażujący jest tzw. efekt scrollowania, czyli nieustannego przewijania ofert na ekranie telefonu. Ekspertka podkreśla, że ten mechanizm, oparty na nieprzewidywalności, angażuje użytkownika w podobny sposób jak hazard.

Dla generacji Z, która jest bardzo wrażliwa cenowo, ale jednocześnie przyzwyczajona do natychmiastowości, takie platformy stają się naturalnym środowiskiem zakupów impulsywnych

– Platformy ze zniżkami dla studentów wzmacniają ten mechanizm, ponieważ łączą trzy silne bodźce: poczucie oszczędności, ograniczoną dostępność oraz dopasowanie do konkretnej grupy. Dla generacji Z, która jest bardzo wrażliwa cenowo, ale jednocześnie przyzwyczajona do natychmiastowości, takie platformy stają się naturalnym środowiskiem zakupów impulsywnych. Można więc powiedzieć, że nie tyle rośnie sama impulsywność, ile rośnie liczba sytuacji i narzędzi, które ją aktywują, a platformy ze zniżkami są jednym z nich – dodaje prof. Jolanta Tkaczyk.

W ten trend wpisuje się uniperks – popularna platforma benefitów i zniżek studenckich w Polsce, oferująca dostęp do zniżek edukacyjnych oraz dedykowanych produktów dla zweryfikowanych studentów polskich uczelni wyższych. Jako największa w kraju aplikacja tego typu, uniperks współpracuje z ponad 100 markami takimi jak Google, Revolut, Medicover czy H&M, zapewniając najlepsze oferty na technologię, modę, jedzenie i rozrywkę. Misją platformy jest umożliwienie studentom oszczędzania na produktach i usługach, których potrzebują i które kochają, dlatego każdego dnia dodawane są nowe zniżki studenckie, zapewniając stały dostęp do najciekawszych promocji.

Pozycja lidera rynku pozwala na gromadzenie unikalnych danych o nawykach zakupowych studentów, które wykazują ścisłą korelację z trendami opisanymi w raporcie Gemius „E-commerce w Polsce 2025”. W grupie wiekowej 15–24 lata kody rabatowe oraz dedykowane zniżki dla kupujących przez internet są znacznie silniejszymi stymulantami niż w starszych kohortach. Dla 52 proc. najmłodszych respondentów są motywacją do częstszych e-zakupów (podczas gdy średnia dla ogółu badanych to 43 proc.).

Dodatkowo badanie Baymard Institute i Adobe Analytics wykazało, że spersonalizowane oferty zniżkowe, wyświetlone użytkownikowi w ciągu zaledwie 90 sekund od rozpoczęcia sesji, konwertują o 38 proc, lepiej niż tradycyjne banery reklamowe. Technologia ta nie tylko ułatwia zakup, ale aktywnie kształtuje budżety konsumentów, o czym świadczą dane Deloitte, według których same rekomendacje oparte na sztucznej inteligencji odpowiadają już za 89 dolarów z całkowitej kwoty średnich miesięcznych wydatków impulsywnych.

Badanie Barometr eShopper 2025 od Geopost pokazuje, że aż 93 proc. młodych konsumentów poszukuje tam inspiracji, a 57 proc. dokonuje zakupów bezpośrednio w tych kanałach. Szczególną skuteczność wykazują formaty wideo oraz transmisje sprzedażowe na żywo (shoppable livestreams) na platformach takich jak Instagram czy TikTok, które generują średni wskaźnik konwersji impulsywnej na poziomie 22 proc., co stanowi niemal trzykrotność wyniku osiąganego przez standardowe strony z produktami.

W efekcie social commerce staje się potężnym filarem gospodarki Stanów Zjednoczonych, a raport Bloomberg Intelligence potwierdza, że roczne wydatki na nieplanowane zakupy w mediach społecznościowych wzrosły do 107 mld dolarów, z czego sam TikTok Shop generuje już 38 mld dolarów rocznie.

Obraz ten uzupełniają dane z raportu RILA, który wskazuje, że tego typu technologiczna presja na natychmiastową gratyfikację sprawia, że w branżach takich jak moda czy uroda 72 proc. całkowitej sprzedaży stanowią obecnie nieplanowane zakupy.

Główne wnioski

  1. Studenci są coraz bardziej świadomi finansowo i potrafią zarządzać budżetem, ale nie przekłada się to wprost na racjonalność zakupową.
  2. Największym katalizatorem impulsywności są technologie mobilne, które umożliwiają natychmiastowe podejmowanie decyzji zakupowych.
  3. Wieczorne zmęczenie i spadek samokontroli znacząco zwiększają podatność na nieplanowane wydatki.

Artykuł powstał na zlecenie uniperks.