Inwestorzy nie dostaną w tym roku grantów. Wciąż nie wiadomo, jak rząd chce je przyznawać
Jak polski rząd zachęca firmy do inwestycji? Stary program grantowy skończył się w 2025 roku, nowy miał wystartować w drugim półroczu 2026 roku. Pełną parą ruszy dopiero na początku 2027 roku.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na jakim etapie jest nowy program grantowy.
- Jakie informacje na jego temat udostępnia obecnie ministerstwo rozwoju.
- Jakie kluczowe informacje poda dopiero na późniejszym etapie prac.
Firmy, które myślą o inwestycjach w Polsce, od początku 2026 roku nie mogą liczyć na granty rządowe. Zmniejsza to atrakcyjność Polski w porównaniu z innymi krajami. Hojne granty oferują m.in. Węgry, którym dzięki temu udawało się w przeszłości, odbierać Polsce inwestycje zagraniczne.
Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Powstał projekt uchwały Programu rozwoju inwestycji w polskiej gospodarce do 2035 roku. Ma zastąpić poprzedni program, zaplanowany na lata 2011-2030, którego budżet wyczerpał się już w 2025 roku. Za opracowanie następcy odpowiada minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Planowany termin przyjęcia projektu przez radę ministrów to III kwartał 2026 roku.
Jeszcze w marcu br. Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) zapowiadało w XYZ, że program wystartuje w drugim półroczu.
Kwartał opóźnienia
– Szkoda, że program pojawi się tak późno. Liczę, że zacznie obowiązywać pod koniec trzeciego kwartału, najpóźniej do końca roku – mówi Jacek Zimoch z firmy doradczej Big Tree Consulting Group.
„Według planów resortu program wejdzie w życie w III kwartale tego roku, a wsparcie będzie przyznawane od początku 2027 roku. Projekt zakłada, że wnioski o udzielenie pomocy publicznej złożone wcześniej, będą mogły zostać rozpatrzone na podstawie przepisów nowego programu, o ile spełnią warunki i kryteria w nim określone” – informuje biuro prasowe MRiT.
Nie wiadomo, z czego wynika opóźnienie. MRiT sygnalizowało, że kończy się budżet programu już wiosną ubiegłego roku, a pod koniec 2025 roku przestało przyjmować wnioski. Inwestorzy złożyli ich rekordowo dużo. W 2025 roku międzyresortowy zespół procedował w sprawie 63 projekty. Pozytywną rekomendację wsparcia finansowego uzyskało 60. Niewykluczone, że to właśnie obsługa tych inwestorów opóźniła prace nad kolejną wersją programu.
Małe i średnie firmy nadal ze wsparciem
Projekt uchwały rządu ujawnia kilka informacji, jak ma wyglądać nowy program grantowy. Chodzi o „wspieranie inwestycji realizowanych przez polskie i zagraniczne firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) oraz sektora dużych przedsiębiorstw”. Co więcej, „program będzie również elementem działań mających na celu zwiększenie poziomu innowacyjności gospodarczej kraju, przez wspieranie najbardziej perspektywicznych i pożądanych gospodarczo projektów inwestycyjnych”.
Podobnie jak w poprzednim programie firmy będą mogły dostać grant na inwestycje w aktywa trwałe oraz wartości niematerialne i prawne, a także na tworzenie miejsc pracy. Program będzie miał pięć celów:
- zwiększenie bezpieczeństwa gospodarczego przez wzmocnienie odporności łańcuchów dostaw;
- zwiększenie suwerenności technologicznej i produkcyjnej Polski;
- komercjalizacja technologii deep tech, skalowanie działalności startupów i innowacyjnych MŚP;
- zapewnienie zrównoważonego rozwoju regionalnego, w tym przyspieszenie rozwoju społeczno-gospodarczego regionów, w szczególności o niższym poziomie rozwoju;
- wzrost zaawansowania technologicznego, robotyzacji, automatyzacji i wydajności w procesach produkcyjnych i usługowych.
– Program będzie otwarty na małe i średnie przedsiębiorstwa, podobnie jak poprzedni. Widać, że będzie skupiał się przede wszystkim na deep techach, sektorze zbrojeniowym, projektach wzmacniających odporność kraju i łańcuchy dostaw – komentuje Jacek Zimoch.
Wskazuje jednak, że ważne, by – podobnie jak w poprzednim programie – wymogi dla małych i średnich firm były znacznie niższe niż dla dużych przedsiębiorstw.
– Jeśli tak się stanie, jest szansa, że mniejsze firmy będą mogły poza unijnymi funduszami i programami wspierającymi inwestycje w B+R sięgnąć po jeszcze jeden instrument. W regionach znacznie ważniejsza byłaby większa liczba małych projektów realizowanych przez MŚP, niż jeden duży projekt realizowany np. przez inwestora zagranicznego – podkreśla partner w Big Tree Consulting Group.
Nowe typy inwestycji
W programie pojawią się nowe typy inwestycji:
- Kluczowa inwestycja sektorowa i technologiczna,
- Inwestycja rozwojowa,
- Kluczowa inwestycja usługowa.
Kluczowa inwestycja sektorowa i technologiczna to inwestycja produkcyjna. Chodzi o nowy projekt lub taki, który zapoczątkuje nową działalność gospodarczą, realizowaną w obszarze o szczególnym znaczeniu dla rozwoju technologicznego i bezpieczeństwa kraju.
Inwestycja rozwojowa to nowy projekt lub taki, który zapoczątkuje nową działalność gospodarczą charakteryzująca się wysokimi kosztami i znaczną liczbą miejsc pracy.
Z kolei kluczowa inwestycja usługowa to projekt początkowy lub umożliwiający rozpoczęcie nowej działalności usługowej (np. B+R lub IT).
– Przypuszczam, że kluczowe inwestycje sektorowe i technologiczne wpisujące się w wąskie specjalizacje, będą mogły mieć niższe nakłady, by otrzymać wsparcie. Inwestycje rozwojowe będą dotyczyły projektów spoza kluczowych sektorów i będą się wiązały z większymi nakładami i większą liczba miejsc pracy. Tutaj kluczowy będzie system redukcji tych wartości dla MŚP. Bardzo dobrze, że program nie zamyka się na kilka sektorów – komentuje Jacek Zimoch.
Warto wiedzieć
Jak rządy wspierają firmy
21 listopada 2025 roku Komisja Europejska wydała zgodę na 450 mln euro pomocy publicznej dla amerykańskiej firmy Onsemi na budowę fabryki półprzewodników w Czechach. To projekt warty ok. 1,64 mld euro. Fabryka ma ruszyć z produkcją w 2027 roku. Będzie wytwarzać zaawansowane półprzewodniki mocy – kluczowe dla samochodów elektrycznych, stacji ładowania czy energetyki odnawialnej. We Włoszech powstaje nowa fabryka STMicroelectronics (wartość 5 mld euro, z czego ok. 2 mld euro dopłaca rząd), a w Niemczech rusza inwestycja tajwańskiego TSMC w Dreźnie (11 mld dolarów, przy wsparciu rządu do 5 mld euro).
Jaki budżet i które sektory kluczowe – nie wiadomo
Wciąż jednak jest jeszcze sporo niewiadomych.
– Najważniejsza: jaki będzie budżet programu przewidzianego na osiem lat. Czy dofinansowanie będzie w jakiś sposób ograniczone? W poprzednim – duże firmy mogły liczyć na wsparcie wysokości 15 proc. inwestycji, a małe – 25 proc. Czy wrócimy do mapy pomocy publicznej, co oznaczałoby wzrost wysokości dotacji, ale jednocześnie ograniczenie liczby dofinansowanych projektów? Czy pozostaniemy przy niższej kwocie dotacji uzupełnianej m.in. możliwością uzyskania zwolnienia podatkowego w Polskiej Strefie Inwestycji? – pyta Jacek Zimoch.
MRiT nie ujawnia zbyt wiele.
„Szczegółowe informacje na temat planowanego budżetu zostaną przekazane na etapie konsultacji i uzgodnień międzyresortowych projektu. Na wysokość dofinansowania wpłynie m.in. wielkość firmy, lokalizacja inwestycji, rodzaj inwestycji oraz jej wielkość. Wysokość dofinansowania będzie zależała m.in. od mapy pomocy regionalnej” – brzmi odpowiedź biura prasowego ministerstwa na pytanie o szczegóły.
Jak zaznacza biuro prasowe, program będzie elementem działań, mających na celu zwiększenie poziomu innowacyjności gospodarczej kraju przez wspieranie najbardziej perspektywicznych i pożądanych gospodarczo projektów inwestycyjnych w ramach sektorów kluczowych.
„Katalog wspieranych sektorów zostanie zaprezentowany z momentem przekazania projektu do konsultacji i uzgodnień międzyresortowych, co nastąpi w najbliższym czasie” – twierdzi biuro prasowe.
Program z historią
Polski rząd wspiera inwestorów gotówką od ok. 20 lat. Początkowo przyznawał granty wybranym dużym inwestorom zagranicznym w formie każdorazowo podejmowanej uchwały rządu. Potem powstał program otwarty dla wszystkich inwestorów zagranicznych, następnie został poszerzony o polskie firmy. W ostatnich latach poza największymi inwestycjami wsparcie otrzymywały także mniejsze projekty.
Granty są wypłacane w transzach przez kilka lat. Jeśli firma nie wywiąże się z deklaracji dotyczących m.in. nakładów inwestycyjnych oraz stworzenia i utrzymania określonej liczby miejsc pracy, musi grant oddać. Z tej formy wsparcia skorzystało kilkudziesięciu zagranicznych inwestorów, m.in. LG, Sharp (który potem zamknął fabrykę), Toyota, Faurecia, MAN, Merzedes-Benz, Daikin, PwC, Samsung, Michelin, Umicore, Atos, Pilkington czy H&M. Wśród polskich beneficjentów była m.in. Mlekovita.
Główne wnioski
- Od początku roku firmy inwestujące w Polsce nie mogą korzystać z grantów rządowych, co obniża konkurencyjność kraju. Trwają jednak prace nad nowym programem wsparcia inwestycji do 2035 roku, który ma zastąpić poprzedni, wyczerpany już w 2025 r. Plan zakłada przyjęcie programu w III kwartale 2026 r., a realne wsparcie ma ruszyć od 2027 r.
- Nowy program ma wspierać zarówno duże firmy, jak i sektor MŚP, ze szczególnym naciskiem na innowacyjność i rozwój technologiczny. Przewidziane są granty m.in. na inwestycje w aktywa, rozwój technologii oraz tworzenie miejsc pracy. Kluczowe cele obejmują wzmacnianie bezpieczeństwa gospodarczego, rozwój technologiczny, wsparcie startupów i deep techów oraz rozwój regionów. Istotne będzie utrzymanie niższych progów wejścia dla mniejszych firm, aby mogły realnie korzystać z programu.
- Program wprowadzi nowe kategorie inwestycji, takie jak projekty technologiczne, rozwojowe i usługowe (np. B+R czy IT). Mają obejmować zarówno strategiczne sektory, jak i szersze przedsięwzięcia gospodarcze. Nadal jednak nieznane są szczegóły, w tym budżet programu, poziom dofinansowania czy lista wspieranych sektorów. Ostateczne warunki mają zostać ujawnione dopiero na etapie konsultacji międzyresortowych.

