Japońska giełda pobiła historyczny rekord. SoftBank poszedł w górę aż o 16 proc.

Wzrost akcji SoftBanku aż o ponad 16 proc. wyciągnął japońską giełdę na rekordowy poziom. Indeks Nikkei 225 poszedł w górę o 4,19 proc. i przekroczył poziom 62 tys. punktów pierwszy raz w historii.

Tak szalone wzrosty, jak pisze CNBC, to efekt zakończenia długiego weekendu w Japonii. Inwestorzy rzucili się więc na parkiet, by jak najszybciej skorzystać ze światowego rajdu na AI. To zaś napędziło wzrosty spółek technologicznych. – Japońska giełda była nieczynna na czas Złotego Tygodnia (okres kilku świąt państwowych przypadających pod koniec kwietnia i na początku maja, łącznie dający ponad tydzień urlopu – red.), gdy akcje na świecie szły w górę, więc dzisiejsza sesja próbowała nadrobić trzy notowania w ciągu jednego dnia – tłumaczy w CNBC strateg inwestycyjny ds. ETF firmy Global X Billy Leung.

Japońska giełda skorzystała na wzrostach na Wall Street

W górę poszedł nie tylko SoftBank. Akcje firmy Advantest, producenta sprzętu do testowania chipów, wzrosły prawie o 7,8 proc., kurs dostawcy sprzętu do produkcji półprzewodników Tokyo Electron poszedł w górę o 9,2 proc., a walory twórcy rozwiązań półprzewodnikowych Renesas Electronics skoczyły aż o 13,8 proc.

Japońska giełda poszła więc w ślady tego, co stało się na Wall Street. Skorzystała też z tego, że świat oczekuje porozumienia między USA i Iranem, ceny ropy spadają, a inwestorzy są optymistami. Do tego rośnie optymizm wokół popytu na infrastrukturę centrów danych związanych z boomem na AI i systemy agentów AI.

– To, co stało się na japońskiej giełdzie, to efekt wczorajszych notowań spółek związanych z AI, jak też reakcja na kwartalny wynik AMD – tłumaczy Rolf Bulk, szef działu półprzewodników i infrastruktury w Futurum Group. – Procesory są ważnym elementem w ekosystemie AI, zajmują się m.in. bazami danych agentów czy warstwami API. Wraz ze wzrostem popytu na agentów CPU to główne wąskie gardło infrastruktury – tłumaczy, opierając się m.in. na najnowszej prognozie AMD, że do 2030 r. rynek procesorów dla centrów danych może wynieść 120 mld dolarów, a jego planowany wzrost to około 35 proc. rocznie.