Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Auta w kolejce po prąd. Biznesowa mapa drogowa transformacji flot

Rok 2025 był dla polskiej motoryzacji rekordowy, ale 2026 r. przynosi ochłodzenie nastrojów. Spada liczba umów na auta elektryczne. W tle tej zmiany są nie tylko wygasające dopłaty i nowe regulacje, lecz także rosnące wymagania ESG, które zmuszają firmy do rewizji strategii flotowych.

Krzysztof Leszczyński, ekspert ds. elektromobilności w Departamencie Sprzedaży Flotowej Volkswagen Financial Services
– Elektromobilność w 2026 r. to nie tylko wybór modelu samochodu, to przede wszystkim optymalizacja kosztów energii, świadome kształtowanie strategii ładowania pojazdów oraz inteligentne dopasowanie napędu do rzeczywistych potrzeb kierowcy – mówi Krzysztof Leszczyński, ekspert ds. elektromobilności w Departamencie Sprzedaży Flotowej Volkswagen Financial Services. Fot. Materiały partnera

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego 2026 r. przynosi spowolnienie na rynku aut elektrycznych mimo rekordowego 2025 r.
  2. Jak wygaszenie dopłat „NaszEauto” i nowe przepisy podatkowe wpływają na decyzje flotowe firm.
  3. Jakie czynniki wpływają na całkowity koszt posiadania auta.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

597,5 tys. – tyle nowych samochodów osobowych, według danych Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWPL), kupili łącznie klienci indywidualni i instytucjonalni w 2025 r. To wzrost o 8,3 proc. rok do roku, jak i rekord dla polskiego rynku motoryzacyjnego. Jego fundamentem są firmy, odpowiadające za blisko 69 proc. tego wyniku (ponad 288 tys. pojazdów i wzrost 7,2 r/r).

Przedsiębiorcy już bez „kroplówki” na elektryki

Równolegle postępuje ekoewolucja. Samochody ekologiczne stanowią już 18,9 proc. floty w wynajmie długoterminowym, a liczba aut w pełni elektrycznych podwoiła się w ciągu zaledwie 12 miesięcy. Dynamiczny rozwój rynku był w dużym stopniu stymulowany przez nadchodzącą rewolucję w przepisach podatkowych, która weszła w życie z początkiem 2026 r. Jak wynika z danych PZWPL, przedsiębiorcy wykazują wzmożoną aktywność zakupową, chcąc wyprzedzić nowe regulacje, uzależniające limit amortyzacji od średniej emisji dwutlenku węgla.

Zgodnie z nowelą przepisów, utrzymano preferencyjny poziom limitu w wysokości 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych i wodorowych. Dla pozostałych aut spalinowych o emisji przekraczającej 50 g/km wyznaczono nowy, znacznie niższy poziom, który wynosi zaledwie 100 tys. zł. Ta zmiana, w połączeniu z rosnącymi wymaganiami w zakresie raportowania ESG, sprawiła, że inwestycje w elektryczną flotę są dla firm korzystne z wielu stron.

Ale branża musiała zmierzyć się też z dodatkowym wyzwaniem – wygaszeniem programu dopłat „NaszEauto” na początku 2026 r. Dla polskiego rynku motoryzacyjnego okazało się ono „odłączeniem kroplówki”, które zweryfikowało popyt na pojazdy elektryczne. Jak wynika z danych PZWPL i Związku Polskiego Leasingu (ZPL), wyczerpanie budżetu tego instrumentu wsparcia wywołało natychmiastową reakcję – w lutym liczba umów na auta elektryczne spadła o 43 proc. w stosunku do stycznia, a liczba nowych wniosków o finansowanie o ponad 60 proc. wobec grudniowego szczytu.

Rola doradztwa w decyzjach flotowych

Z jednej strony podatkowe i prawne regulacje zachęcają do przesiadki do aut elektrycznych lub hybrydowych, z drugiej nowe limity amortyzacji i wygaszone programy dopłat komplikują rachunek ekonomiczny. W takich realiach coraz większą rolę odgrywa doradztwo.

W przypadku flot samochodowych w dużych firmach dobór napędów w oparciu na ich ekonomicznej zasadności dla konkretnego typu działalności proponuje Volkswagen Financial Services (VW FS). Decyzję np. o wdrożeniu samochodów elektrycznych, poprzedza szczegółowa analiza eksploatacji pojazdów, która ma potwierdzić, czy takie rozwiązanie jest w danym momencie uzasadnione biznesowo. To sześcioetapowe podejście angażuje całą firmę, od zarządu i kadr, przez działy zakupów i kontroli, po compliance i raportowanie ESG, a na samych kierowcach kończąc.

– W obliczu wygaszenia dopłat i nowych regulacji podatkowych, doradztwo flotowe stało się ważniejsze niż kiedykolwiek. Elektromobilność w 2026 r. to nie tylko wybór modelu samochodu, to przede wszystkim optymalizacja kosztów energii, świadome kształtowanie strategii ładowania pojazdów oraz dopasowanie napędu do rzeczywistych potrzeb kierowcy – mówi Krzysztof Leszczyński, ekspert ds. elektromobilności w Departamencie Sprzedaży Flotowej Volkswagen Financial Services.

Auta w kolejce po(d) prąd. Analiza i audyt pomogą uniknąć błędów

Pierwszym krokiem jest precyzyjne określenie celów transformacji. Firma musi wiedzieć, co chce osiągnąć dzięki elektromobilności. Czy chodzi o wypełnienie celów niskiej emisyjności, co odzwierciedla firmową strategię zrównoważonego rozwoju, przygotowanie organizacji do świata bez silników spalinowych (post-ICE), spełnienie obecnych lub oczekiwanych wymogów prawnych, poprawę wizerunku czy obniżenie całkowitego kosztu posiadania pojazdów (TCO)? Na tym etapie ustala się również horyzont czasowy zmian i hierarchię priorytetów.

Drugi krok to analiza użytkowa floty i to ona w największym stopniu decyduje o tym, które auta nadają się do elektryfikacji już teraz. Kluczowe pytania dotyczą proporcji jazdy miejskiej do trasowej, dostępności ładowania w siedzibie firmy i w domach pracowników oraz częstotliwości parkowania w pobliżu publicznych stacji. Na tej podstawie danych o eksploatacji auta przyporządkowuje się je do jednej z trzech grup: pojazdy gotowe do elektryfikacji już dziś, te, które będą gotowe po spełnieniu określonych warunków oraz te, dla których zmiana jeszcze nie jest funkcjonalnie i ekonomicznie uzasadniona. Jednocześnie ankietowani są kierowcy flotowi, w tym pod kątem wyłonienia potencjalnych ambasadorów zmiany.

Trzeci etap to audyt infrastruktury elektrycznej. Raport z takiego badania powinien zawierać bilans mocy obiektu, planowaną liczbę i moc stacji ładowania, optymalne miejsca ich montażu, planowany przebieg tras kablowych oraz kosztorys inwestycji. Kluczowym elementem jest też weryfikacja możliwości wykorzystania energii z OZE oraz ocena zasadności budowy instalacji fotowoltaicznej z magazynami energii, co może znacząco obniżyć średnioważony koszt energii i poprawić rentowność całego projektu.

Kalkulator z porównywarką. Narzędzia pomogą wybrać model finansowania

Kolejny krok to symulacja floty samochodów elektrycznych (BEV) względem pojazdów spalinowych (ICE) i budowa business case, czyli porównywanie oferty finansowania pojazdów i ładowania publicznego dla potencjalnych modeli aut elektrycznych (EV) w zależności od tego, jak wyglądają codzienne operacje w danej firmie. Następnie, przy użyciu specjalnego oprogramowania (kalkulator ELECTRIFY), przeprowadzane jest pełne porównanie TCO zestawiające koszty finansowania, serwisu, opon, ubezpieczenia oraz energii lub paliwa w całym okresie kontraktu. Narzędzie to działa dwukierunkowo – najpierw podpowiada, który model elektryczny byłby optymalnym zamiennikiem konkretnego auta spalinowego, a następnie symuluje pełne koszty oraz emisję CO2 dla pojedynczego pojazdu, wybranej grupy lub całej floty.

Następny krok to utworzenie zespołu projektowego, kosztorysu, określenie wymagań dla systemów IT oraz zaplanowanie szkoleń. Na tym etapie firma decyduje się również na sposób finansowania: do wyboru są m.in. leasing operacyjny, „Full Service Leasing” obejmujący serwis, opony i ubezpieczenie w jednej racie, a także wynajem długoterminowy. Kluczowymi kryteriami wyboru są przewidywalność kosztów, zakres obsługi serwisowej oraz elastyczność w przypadku zmiany potrzeb flotowych. Zwieńczeniem tego etapu jest wyłonienie ambasadorów zmiany i uruchomienie pilotażu pierwszej grupy pojazdów.

Ostatni krok to analiza wniosków z pilotażu i decyzja o kolejnych działaniach. Na podstawie opinii użytkowników, porównania rzeczywistego TCO z założeniami business case oraz uzupełniającej analizy zmian rynkowych i prawnych następuje weryfikacja i uaktualnienie planu transformacji. Zwieńczeniem całego procesu jest kompleksowa aktualizacja polityki flotowej.

W przypadku mniejszych firm oraz klientów indywidualnych ścieżka jest znacznie mniej sformalizowana, jednak również oni mogą liczyć na wsparcie w wyborze odpowiedniego napędu. Decyzje podejmowane są z udziałem wyszkolonych doradców, którzy pomagają dopasować rozwiązanie do rzeczywistych potrzeb i sposobu użytkowania pojazdu.

Wysokość raty to nie wszystko. Eksploatacja premiuje elektryki

Analiza wszystkich kosztów pomaga uniknąć błędnej decyzji podjętej na podstawie ceny zakupu. Rachunek ekonomiczny często przemawia bowiem za technologią zeroemisyjną, nawet jeśli miesięczna rata leasingowa jest wyższa.

W analizie porównawczej Volkswagena ID.7 Pro i Passata 2.0 TSI 4Motion R-Line DSG, przy 36-miesięcznym kontrakcie i przebiegu 90 tys. km, różnice między obiema opcjami nie wynikają w pierwszej kolejności z wysokości raty leasingowej, lecz z kosztów eksploatacyjnych.

To właśnie niższe wydatki na energię w przypadku modelu elektrycznego sprawiają, że jego całkowity miesięczny koszt użytkowania (TCO) jest niższy od wariantu spalinowego. W całym analizowanym okresie różnica ta wynosi 660 zł miesięcznie na korzyść napędu elektrycznego.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W segmencie kompaktowych SUV-ów, do rachunku dochodzą przywileje lokalne. Miesięczny koszt energii Škody Elroq 85 (82 kWh, 286 KM) wynosi 356 zł, podczas gdy paliwo do Škody Karoq 1.5 TSI (150 KM) to 1003 zł. Użytkownik Karoqa parkującego w Warszawie przez cztery godziny dziennie w dni robocze ponosi dodatkowo ok. 400 zł kosztów miesięcznie, kierowca Elroqa jest z tej opłaty zwolniony. W efekcie całkowite miesięczne TCO obu aut niemal się wyrównuje.

Ekosystem ładowania i optymalizacja kosztów energii

Koszt ładowania stanowi podstawę rentowności floty elektrycznej i w decydującym stopniu zależy od dostępnej infrastruktury. Dane VW FS pokazują, że aż 60 proc. przypadków ładowania odbywa się w domu, gdzie łączny koszt w taryfie G11 wynosi aktualnie średnio 1,24 zł za kWh (a w taryfach strefowych lub w taryfie dynamicznej może być jeszcze niższy). Kolejne 25 proc. to ładowanie w pracy (taryfy różnią się w zależności od wielkości przedsiębiorstwa), a zaledwie 5 proc. – szybkie ładowanie DC na autostradzie, gdzie cena regularna przekracza czasem 3,50 zł za kWh, w zależności od operatora. Różnica między najtańszą a najdroższą opcją jest niemal trzykrotna, co w skali całego kontraktu przekłada się na dziesiątki tysięcy złotych.

W ramach ekosystemu ELECTRIFY Volkswagen Financial Services wraz z partnerami oferują firmom rozwiązania obejmujące m.in. budowę wielostanowiskowych hubów ładowania z dynamicznym zarządzaniem mocą, instalację urządzeń ładujących u pracowników oraz dostęp do kart umożliwiających korzystanie z publicznych sieci szybkiego ładowania. Kluczowym elementem jest model rozliczeń, w którym agent rozliczeniowy zwraca koszty energii bezpośrednio kierowcy, a następnie rozlicza je z pracodawcą. Według interpretacji organów podatkowych takie rozwiązanie nie podlega obowiązkowi podatkowemu – w odróżnieniu od tradycyjnych ryczałtów. Uzupełnieniem ekosystemu są szkolenia z ekojazdy BEV oraz dostęp do samochodów spalinowych na czas dłuższych wyjazdów.

Główne wnioski

  1. Rynek EV w Polsce wszedł w fazę korekty – po rekordowym wzroście nastąpiło wyraźne zahamowanie popytu, szczególnie po zakończeniu dopłat.
  2. Decyzje flotowe coraz rzadziej są napędzane dotacjami, a coraz częściej rachunkiem ekonomicznym i regulacjami ESG.
  3. Nowe przepisy podatkowe (limity amortyzacji zależne od emisji CO2) premiują elektromobilność w firmach.

Artykuł powstał na zlecenie Volkswagen Financial Services.