Kryzys na rynku pamięci dopadł Nintendo. Firma podnosi ceny konsol Switch 2

Nintendo ogłosiło podwyżkę cen swojej flagowej konsoli – Switch 2. To efekt kryzysu na rynku pamięci. Jest ona bowiem na pniu wykupowana przez firmy zajmujące się AI, co gwałtownie podnosi jej ceny.

Japoński koncern ogłosił – pisze CNBC – że ceny Switch 2 w USA wzrosną od 1 września o 50 dolarów. W górę pójdą także ceny konsoli w Japonii, choć ta podwyżka wejdzie w życie wcześniej – już 25 maja. Switch 2 podrożeje też w Kanadzie i w Europie. Jak tłumaczy Nintendo, ceny podnosi ze względu na „zmiany na rynkach".

Chodzi tak naprawdę o wzrost kosztów pamięci. Praktycznie cała produkcja trafia do centrów danych w związku z gwałtowną rozbudową infrastruktury AI. Trzech głównych producentów – Micron, SK Hynix i Samsung – woli więc koncentrować się na produkcji modułów do serwerów i wysokiej przepustowości, a ogranicza produkcję pamięci na rynek konsumencki. Firmy zapowiadają co prawda rozbudowę fabryk, ale to potrwa kilka lat.

Dlatego producentom elektroniki konsumenckiej rosną koszty, które są przerzucane na klientów. Zwłaszcza że Nintendo nie jest pierwszą firmą produkującą konsole, która zdecydowała się na taki ruch. Wcześniej, w marcu, Sony podniosło cenę PS5 o 150 dolarów.

Nintendo zakłada dużo gorszy rok obrotowy niż poprzedni

Jednocześnie taka decyzja może zmniejszyć sprzedaż. Nintendo już zapowiada, że w roku obrotowym kończącym się 31 marca 2027 r. sprzeda 16,5 mln konsol. W ubiegłym zaś nabywców znalazło 19,86 mln sztuk Switcha 2. Dlatego priorytetem dla firmy, jak tłumaczy CEO Kantan Games Serkan Toto, powinno być wypuszczanie na konsolę prawdziwych hitów, by zrównoważyć wzrost cen.

Na razie jednak pod względem finansowym nie zapowiada się dobry rok dla japońskiej firmy. Nintendo przewiduje, że sprzedaż netto wyniesie 2,05 bln jenów (53,3 mld zł), co oznacza spadek tej wartości r/r o 11,4 proc., przy oczekiwaniach analityków rzędu 2,46 bln jenów (64 mld zł). Z kolei zysk netto ma spaść o 27 proc. do 310 mld jenów (8,1 mld zł), choć analitycy spodziewali się go w wysokości 418,5 mld jenów (ok. 10,9 mld zł). – To dramatyczny wynik. Sprzedaż konsol w drugim roku po premierze powinna iść w górę, a nie spadać – podsumowuje Toto.