Kolejne odwołania na największym kolejowym przetargu. Rail Baltica odsuwa się w czasie
Modernizacja linii kolejowej Białystok-Ełk, największej w historii inwestycji kolejowej w Polsce, może nie nastąpić tak szybko. Do Krajowej Izby Odwoławczej napłynęły właśnie kolejne odwołania od wyboru trzeciego z kolei wykonawcy. Linia E75 jest kluczowym odcinkiem międzynarodowej trasy kolejowej – Rail Baltiki.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wyglądała dotychczasowa historia przetargu dotyczącego linii kolejowej Ełk-Białystok.
- Jakie scenariusze dla tej inwestycji są możliwe po nowych odwołaniach do KIO.
- Dlaczego wyrok NSA w sprawie Mirbudu może mieć znaczenie dla całego przetargu.
Do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) napłynęły odwołania od decyzji zarządcy infrastruktury, PKP PLK, o wyborze kolejnego, trzeciego z kolei wykonawcy modernizacji linii kolejowej Białystok-Ełk (E75). Po wielu miesiącach, PKP PLK zadecydowało o powierzeniu historycznie dużego kontraktu konsorcjum firm: Track Tec Construction, Intop, Unibep i Pomorskiemu Przedsiębiorstwu Mechaniczno-Torowemu.
E75 jest częścią Rail Baltiki, ważnego międzynarodowego korytarza transportowego. To zarazem najdroższy w historii polskiej kolei przetarg, opiewający na ponad 5 mld zł. Inwestycja dotyczy modernizacji prawie 100 km linii kolejowej wraz z dobudowaniem drugiego toru. W ramach projektu ma także powstać sześć stacji i 10 przystanków o podwyższonym standardzie.
Każdy z wykonawców liczy na powrót gigantycznego kontraktu. W końcu w grze są miliardy złotych i ważna pozycja w portfelu zamówień.
Trzeci wykonawca w ciągu pół roku
Przypomnijmy jednak całą historię przetargu. W listopadzie 2025 r. zamawiający, czyli PKP PLK, wybrał konsorcjum polskich firm Mirbud i Torpol jako wykonawcę linii kolejowej z Białegostoku do Ełku. W postępowaniu wzięło udział w sumie pięć podmiotów, z czego konsorcjum Torpol-Mirbud zaoferowało najniższą cenę – niespełna 4,5 mld zł.
Wówczas od decyzji PKP PLK odwołał się oferent, który w postępowaniu złożył drugą najkorzystniejszą propozycję – konsorcjum firm Budimex, Budimex Kolejnictwo i PORR. W swoim wniosku do KIO Budimex przywołał karę środowiskową, którą firma Mirbud otrzymała w 2022 r. Jej wysokość opiewała zaledwie na 15 tys. zł. Budimex argumentował, że Mirbud zataił ją, w momencie złożenia swojej oferty.
W styczniu 2026 r. KIO przychyliła się do wniosku Budimeksu, co otworzyło drogę PKP PLK do podpisania umowy z drugim w kolejności wykonawcą. Tym razem jednak odwołanie do KIO złożyło konsorcjum firmy Track Tec Construction. Odwołanie dotyczyło m.in. braku prawidłowego „self-cleaningu” Budimeksu w związku z wcześniejszymi zarzutami niedozwolonego porozumienia w innym przetargu. Wyrokiem z marca KIO uwzględniła to odwołanie, nakazując unieważnienie wyboru Budimeksu, powtórzenie badania ofert oraz odrzucenie jego oferty.
Ostatecznie pod koniec kwietnia PKP PLK wybrała kolejną, trzecią najkorzystniejszą ofertę, złożoną przez konsorcjum Track Tec Construction (lider). Właśnie ta decyzja jest teraz kwestionowana przez pozostałych oferentów.
Są odwołania. Co teraz?
Termin na złożenie odwołań o wyborze konsorcjum Track Tec Construction upływał w czwartek 7 maja. Jak dowiedział się portal XYZ, wnioski zaskarżające ten wybór złożyło dwóch oferentów: Intercor i Mirbud. Oznacza to, że sprawa ponownie trafi do KIO. Jeśli Izba przychyli się do złożonych wniosków, otworzy to PKP PLK drogę do rozpatrzenia propozycji kolejnego oferenta.
Co, jeśli KIO oddali odwołania i uzna zwycięstwo Track Tec Construction? Zgodnie z Prawem zamówień publicznych, przetargi, określane potocznie „dużymi”, przed ostatecznym podpisaniem umowy między zamawiającym i wykonawcą, podlegają kontroli Urzędu Zamówień Publicznych (UZP).
– Jeśli odwołanie zostanie wniesione do KIO i oddalone, kontrola UZP zostanie przeprowadzona po wydaniu wyroku przez Izbę. Tu szacuję okres około trzech tygodni, chyba że zamawiający zwróci się do Izby o przyspieszenie rozpoznania sprawy – co ma miejsce szczególnie w zadaniach dofinansowanych – mówi mec. Agnieszka Suchecka, pełnomocniczka firmy Track Tec Construction.
Daje to wykonawcy zielone światło do podpisania umowy z zamawiającym, czyli PKP PLK.
– Skargi na wyroki KIO nie wstrzymują podpisywania umów. Praktyka pokazuje, że zamawiający nie czekają, tylko zawierają umowy, by prawidłowo wydatkować środki pozyskane na zadania – mówi mec. Agnieszka Suchecka.
Jak dodaje, obecnie toczą się trzy postępowania skargowe, w których niezadowoleni oferenci kwestionują postanowienia KIO.
– Powinny być one rozpoznane w czerwcu lub lipcu 2026 r. Nie wstrzymują możliwości zawarcia umowy na zadanie publiczne – tłumaczy mec. Agnieszka Suchecka.
Mirbud: 700 mln zł różnicy dla Skarbu Państwa
Takie sprawy sądowe już się toczą. Równolegle w sądzie trwają sprawy dotyczące kontraktu Białystok-Ełk. Każda – osobno. Takie sprawy założyły konsorcja wcześniejszych zwycięzców kontraktu, czyli Mirbudu i Budimeksu.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Naczelny Sąd Administracyjny (NSA), uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), tym samym podając w wątpliwość zasadność kary środowiskowej w wysokości 15 tys. zł, nałożonej niegdyś na Mirbud. A to właśnie ona była głównym czynnikiem dla wykluczenia firmy z postępowania. Sprawę wykluczenia Mirbudu z przetargu Rail Baltica rozpatruje obecnie Sąd Okręgowy w Warszawie. Kolejną rozprawę zaplanowano na 19 czerwca.
Firma Mirbud złożyła w postępowaniu najniższą ofertę. To kolejny element tej układanki, bowiem propozycja Track Tec Construction jest o kilkaset milionów złotych droższa. To znacząco zwiększa więc koszty, które będzie musiało ponieść państwo na realizację tej inwestycji. Różnica wartości oferty Mirbudu, a obecnie wybranej, to niemal 700 mln zł.
– Dziwię się zatem PKP PLK, że pospieszyła się z wyborem trzeciego, znacznie droższego wykonawcy, zamiast poczekać na rozstrzygnięcie sądu 19 czerwca. Wskazywałby na to interes społeczny. Tym bardziej że, z tego, co wiemy, PKP PLK nie ma jeszcze nawet pozwolenia na budowę tej inwestycji – mówi Anna Więzowska, członkini zarządu, dyrektorka działu prawnego i roszczeń w Mirbudzie.
Mirbudowi zależy teraz na tym, aby nie doszło do podpisania umowy między zamawiającym a innym wykonawcą – co najmniej do dnia wydania wyroku przez Sąd Okręgowy. Jeżeli do tego dojdzie, Mirbud, ale także inne odwołujące się firmy, zostaną pozbawione zamówienia. Wówczas niezadowolonym wykonawcom pozostanie jedynie sprawa w sądzie.
Proces sądowy nie zatrzyma jednak realizacji kontraktu. Jeśli sąd finalnie stwierdzi, że wykonawca faktycznie miał rację w sporze i został od kontraktu niesłusznie odsunięty, jedyne, co można będzie dla niego zrobić, to wypłacić mu odszkodowanie. Zapłaci oczywiście Skarb Państwa.
– Musimy działać odpowiedzialnie. Czekamy na wyrok sądu, chcemy być przygotowani na każdy wariant – skomentowała natomiast Rusłana Krzemińska, rzeczniczka PKP PLK.
Opóźnienia w kontrakcie Białystok-Ełk wpływają negatywnie na realizację wielkiej, międzynarodowej inwestycji, czyli Rail Baltiki. Szlak kolejowy jest ważny zwłaszcza dla regionów północno-wschodnich, ma połączyć Polskę z krajami bałtyckimi i Finlandią. Budowa trasy, kluczowej nie tylko dla transportu, ale także dla obronności Polski, już teraz jest opóźniona o 10 lat.
Główne wnioski
- Przetarg na modernizację linii Białystok-Ełk jest na etapie wielomiesięcznego sporu prawnego między największymi firmami budowlanymi w kraju. Kolejne odwołania do KIO i skargi do sądów powodują, że wybór wykonawcy nadal nie jest ostateczny. To zwiększa ryzyko dalszych opóźnień dla jednego z kluczowych odcinków Rail Baltiki.
- Spór wokół inwestycji ma również wymiar finansowy, ponieważ różnice między ofertami sięgają setek milionów złotych. Oferta Mirbudu była o około 700 mln zł tańsza od obecnie wybranej propozycji konsorcjum z Track Tec Construction. Ewentualne utrzymanie droższej oferty może przełożyć się na wyższe koszty realizacji inwestycji dla państwa.
- W sądach toczą się postępowania zainicjowane przez wcześniejszych zwycięzców przetargu, czyli Mirbud i Budimex. Jeśli Sąd Okręgowy uzna w przyszłości, że któryś z wykonawców został niesłusznie odsunięty od kontraktu, Skarb Państwa może zostać zobowiązany do wypłaty odszkodowania.