Kategoria artykułu: Biznes
Patronat medialny

Koniec romantycznej globalizacji. Europa szuka sposobu na przemysłowy powrót

Europa musi porzucić dotychczasową bierność i odpowiedzieć na agresywną politykę przemysłową Chin oraz Stanów Zjednoczonych. Jak to zrobić? W debacie na ten temat, podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego, wzięli udział przedstawiciele rządu oraz sektora prywatnego.

Od lewej: Grzegorz Nawacki, Can Kuterdem, Wojciech Trojanowski, Przemysław Ciszak, Jacek Leonkiewicz
Podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego przedstawiciele administracji i biznesu dyskutowali jak przywrócić przemysłowi w Europie dawny blask Fot. materiały organizatora

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Europa przegrywa dziś rywalizację gospodarczą z USA i Chinami według uczestników debaty.
  2. Jak nadmiar regulacji wpływa na konkurencyjność europejskiego przemysłu i odpływ kapitału.
  3. Na czym polega strategia „local content” i dlaczego ma wspierać rozwój rodzimych firm.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W dyskusjach o rywalizacji gospodarczej z Chinami czy USA zwykle pada argument nadmiernej regulacji, który ma być jednym z głównych hamulców rozwoju Europy. Biurokracja, przedłużające się procedury i gąszcz przepisów zniechęcają inwestorów przed lokowaniem swoich środków właśnie w projekty na Starym Kontynencie.

Europejski gorset regulacyjny i ucieczka kapitału

– Zdecydowanie zgadzam się z twierdzeniem, że Europa traci. Wystarczy porównać machinę regulacyjną w Brukseli z tym, co dzieje się w Pekinie czy Waszyngtonie. Liczba nowotworzonych regulacji w Europie jest wielokrotnością tego, co dzieje się gdzie indziej – mówi Can Kuterdem, prezes zarządu Philip Morris Polska.

Jego zdaniem misja regulacyjna i biurokracja wydają się wręcz priorytetem Europy. Zupełnie inaczej jest za to Stanach Zjednoczonych.

– Widać tam środowisko zaprojektowane dla przedsiębiorczości i biznesu, gdzie regulacje są czasem rozluźnione, ale istnieje jeden główny cel, którym jest wzrost, a wszystko inne za nim podąża – zaznaczał Can Kuterdem.

Z tą tezą zgadza się Wojciech Trojanowski.

Europa przestała być atrakcyjnym miejscem dla międzynarodowego kapitału

– Europa przestała być atrakcyjnym miejscem dla międzynarodowego kapitału – powiedział wprost, powołując się na przepływy finansowe ze Stanami Zjednoczonymi. Członek zarządu Strabag zwraca uwagę, że obecnie znacznie więcej pieniędzy płynie z Europy do USA niż w odwrotnym kierunku.

Zdaniem Przemysława Ciszaka Polska również odczuwa ten trend, co objawia się spadkami w produkcji przemysłowej. 

– To ostatni moment na podjęcie kontrofensywy, zanim gospodarka znajdzie się w sytuacji krytycznej – dodaje dyrektor generalny w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Na sektor chemiczny jako przykład przeregulowania wskazuje Michał Jaros: podczas gdy w USA, Chinach i Japonii liczba regulacji w tej branży wynosi ok. 50, w Unii Europejskiej jest ich aż 400.

Psychologia beznadziei kontra realny potencjał

A co z postrzeganiem własnej wartości przez Europejczyków? Jacek Leonkiewicz, dzieląc się doświadczeniami z międzynarodowego środowiska w Bostonie, zauważa, że mieszkańcy innych kontynentów wykazują znacznie więcej optymizmu i dumy z własnych osiągnięć niż przedstawiciele krajów unijnych. Prezes zarządu TDJ porównał Europę do „starego człowieka”, pod którego zmęczeniem kryje się wciąż sprawny organizm.

– Jako wspólnota nie bierzemy udziału w tej konkurencji. Siedzimy sobie z boku i korzystamy z życia. Natomiast pod tym tłuszczem, który narósł, jest zdrowy i silny organizm, a Europa wciąż pozostaje drugą lub trzecią największą gospodarką na świecie. Powinniśmy po prostu uwierzyć w siebie, wziąć się do roboty, bo pracować potrafimy – mówi Jacek Leonkiewicz.

Przywołuje też analizy noblisty Paula Krugmana, które wskazują, że przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej (PPP), dystans Europy do Stanów Zjednoczonych nie powiększył się tak znacząco, jak sugerują to dane nominalne. Podkreślił jednak, że powrót do konkurencji będzie wymagał od społeczeństw gotowości na pewne wyrzeczenia i wyjścia ze strefy komfortu.

Od lewej: Grzegorz Nawacki, Can Kuterdem, Wojciech Trojanowski, Przemysław Ciszak, Jacek Leonkiewicz
W debacie brali udział przedstawiciele biznesu i administracji: Can Kuterdem (prezes zarządu Philip Morris Polska), Wojciech Trojanowski (członek zarządu Strabag), Przemysław Ciszak (dyrektor generalny w Ministerstwie Aktywów Państwowych), Jacek Leonkiewicz (Prezes zarządu TDJ) Fot. materiały organizatora

Lekcja z chorwackiego mostu i strategia „local content”

Ilustracją takiego podejścia, tylko w wykonaniu konkurenta Europy – Chin, jest historia budowy mostu w Chorwacji, którą przytacza Wojciech Trojanowski.

– Przetarg na most wygrała chińska firma, która zakwaterowała wszystkich robotników na statku offshore, a materiały przywoziła bezpośrednio z Chin. Minister cieszył się, że zlecił to najtaniej, ale pytanie brzmi: jak lokalni przedsiębiorcy na tym zyskali? To absurd, że wydajemy pieniądze swoich wnuków na infrastrukturę, potrzebując do tego pośredników spoza Unii Europejskiej. Zachęcanie zamawiających do wykluczania państw spoza Europy to bardzo dobry kierunek – stwierdził członek zarządu Strabag.

Przemysław Ciszak wyjaśnia, że w oparciu o nową strategię local content Ministerstwo Aktywów Państwowych dąży do ujednolicenia metodologii pomiaru udziału rodzimych firm w zamówieniach publicznych. Chodzi o to, aby uniknąć sytuacji, w których strategiczne projekty, np. energetyczne, są realizowane bez udziału polskich przedsiębiorców. Przyznał jednak, że barierą jest obawa decydentów przed odpowiedzialnością za odejście od kryterium najniższej ceny.

Koniec romantycznej globalizacji i chińska bariera

Uczestnicy panelu zgodnie uznali, że czas „romantycznej globalizacji”, opartej na naiwnym otwarciu rynków, bezpowrotnie minął. Jacek Leonkiewicz opisuje asymetrię w relacjach handlowych z Chinami, wskazując na niemożność wejścia europejskich podmiotów na tamtejszy rynek. 

Gdy pojedziecie ze swoimi towarami, to na granicy wywołacie śmierć ze śmiechu celników, bo tam naprawdę ciężko jest cokolwiek wprowadzić na rynek. Nie ma takiej możliwości, by działać na takich zasadach jak u nas

– Gdy pojedziecie ze swoimi towarami, to na granicy wywołacie śmierć ze śmiechu celników, bo tam naprawdę ciężko jest cokolwiek wprowadzić na rynek. Nie ma takiej możliwości, by działać na takich zasadach jak u nas – mówi Jacek Leonkiewicz.

 Leonkiewicz argumentuje, że Europa powinna tworzyć mechanizmy wspierające własne firmy, by mogły one budować kapitał potrzebny do ekspansji zagranicznej.

Innowacja rodzi się w fabryce, nie w aplikacji. Inżynier zamiast influencera

Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros przedstawia wizję Polski jako „serca produkcji przemysłowej Europy”. Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że prawdziwy postęp technologiczny jest nierozerwalnie związany z wytwarzaniem fizycznych dóbr, a nie tylko z sektorem usług. Szukając innowacji, trzeba patrzeć na przemysł.

Zapomnijmy o tym, że w usługach będą powstawały przełomowe rozwiązania. Jeśli jako kraj i wspólnota chcemy być innowacyjni, musimy mieć po prostu więcej produkcji przemysłowej, bo to ona buduje kompetencje całej gospodarki

– Zapomnijmy o tym, że w usługach będą powstawały przełomowe rozwiązania. Jeśli jako kraj i wspólnota chcemy być innowacyjni, musimy mieć po prostu więcej produkcji przemysłowej, bo to ona buduje kompetencje całej gospodarki – mówi Michał Jaros.

Michał Jaros wskazuje na konieczność zmiany paradygmatu edukacyjnego i społecznego. Podkreśla, że choć jakość życia w Europie jest jej wielkim atutem, nie może ona stać się powodem do samoograniczania się w sferze produkcji. Zwraca też uwagę na potrzebę kształcenia kadr gotowych do pracy w nowoczesnym przemyśle:

– Powinniśmy zacząć myśleć o tym, jak budować w młodym pokoleniu przekonanie, że lepiej nie być influencerem, a zostać inżynierem – podkreśla Michał Jaros.

Michał Jaros i Can Kuterdem
Michał Jaros wskazywał, że kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że prawdziwy postęp technologiczny jest nierozerwalnie związany z wytwarzaniem fizycznych dóbr, a nie tylko z sektorem usług Fot. materiały organizatora

Główne wnioski

  1. Europa musi aktywniej wspierać własny przemysł i ograniczyć bariery regulacyjne hamujące inwestycje.
  2. Konkurencja z USA i Chinami wymaga bardziej zdecydowanej polityki gospodarczej oraz ochrony strategicznych interesów europejskich firm.
  3. Kluczowym źródłem innowacji pozostaje przemysł produkcyjny, a nie wyłącznie sektor usług i technologii cyfrowych.

Artykuł powstał na zlecenie Pracodawców RP.