Między portem a serwerownią. Gdynia buduje pomorski ekosystem innowacji
Pomorski Park Naukowo-Technologiczny w Gdyni wyrasta na ważny inkubator dla innowacyjnego biznesu w tej części Europy. Stawia na inteligentną specjalizację i współpracę metropolitalną.
Z tego artykułu dowiesz się…
- W jaki sposób Pomorski Park Naukowo-Technologiczny wspiera startupy oraz jakie znane firmy z branży technologicznej mają w nim swoje korzenie.
- Dlaczego Gdynia zrezygnowała z rywalizacji z Gdańskiem na rzecz współpracy i w jakich sektorach gospodarki specjalizuje się jej ekosystem.
- Z jakiego powodu innowacyjne inwestycje bywają trudne do zaakceptowania przez mieszkańców.
Tworzenie przyjaznego środowiska dla innowatorów wymaga czegoś więcej niż tylko udostępnienia taniej powierzchni biurowej na wczesnym etapie rozwoju. Pomorski Park Naukowo-Technologiczny (PPNT) w Gdyni wie to nie od dziś – to tu narodziła się Ivona Software, przejęta potem przez Amazon i funkcjonująca dziś globalnie pod marką Alexa.
Z gdyńskim ośrodkiem związane są również firmy takie jak Portman Lights, dostarczająca oświetlenie na trasy koncertowe Stinga, czy Advanced Protection Systems, której radary i systemy antydronowe chronią infrastrukturę krytyczną i wspierają obronę terytorialną w Ukrainie.
– Mamy świadomość, że instytucje takie jak parki naukowo-technologiczne oraz ekosystem wspierający nowoczesne technologie muszą stale ewoluować. Nie popadamy w samozachwyt, bo wiemy, że ta rzeczywistość zmienia się w czasie. W Gdyni startupy otrzymują nie tylko przestrzeń do pracy, ale cały ekosystem wsparcia – od laboratoriów i ekspertów po wsparcie patentowe i internacjonalizację – mówi w rozmowie z XYZ wiceprezydent Gdyni, Tomasz Augustyniak.
Pomorze gra do jednej bramki
W ogólnopolskiej bitwie o talenty Gdynia odchodzi od rywalizacji z pobliskimi miastami. Jako pierwsza wsparła starania Gdańska o strategiczną lokalizację nowego centrum badawczego Europejskiej Agencji Kosmicznej. Zdaniem Tomasza Augustyniaka, wspólny głos sąsiadujących ośrodków znacznie ułatwia przyciąganie biznesu.
– Nie powinniśmy patrzeć przez pryzmat konkurencji między dużo większym Gdańskiem a trochę mniejszą, wyspecjalizowaną Gdynią, lecz stawiać na symbiozę. Pomorze pokazało wielokrotnie, że to właśnie współpraca jest wartością budującą i szczerze życzyłbym sobie, żeby to mądre podejście ostatecznie u nas wygrywało. Gdynia od lat konsekwentnie inwestuje w rozwój innowacji i przedsiębiorczości technologicznej. Chcemy tworzyć środowisko, w którym startupy mogą rozwijać się od etapu pomysłu aż po globalny sukces – zaznacza wiceprezydent Gdyni.
Nie powinniśmy patrzeć przez pryzmat konkurencji między dużo większym Gdańskiem a trochę mniejszą, wyspecjalizowaną Gdynią, lecz stawiać na symbiozę. Pomorze pokazało wielokrotnie, że to właśnie współpraca jest wartością budującą i szczerze życzyłbym sobie, żeby to mądre podejście ostatecznie u nas wygrywało.
Morskie geny, kosmos i technologie jutra
Ale unikanie wewnętrznej rywalizacji nie oznacza, że Gdynia rezygnuje ze swojej tożsamości. PPNT ma stawiać na wąskie specjalizacje, stymulując innowacje związane z gospodarką morską i nowoczesnym przemysłem. Znakomitym przykładem jest startup SUBSEE, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do przeprowadzania inspekcji hydrograficznych przy pomocy dronów nawodnych oraz robotów podwodnych.
Gdyński ekosystem z sukcesami sięga też w kosmos – działająca w PPNT spółka WiRan dostarczyła kluczowe komponenty dla EagleEye, największego polskiego satelity obserwacyjnego wyniesionego na orbitę rakietą SpaceX. Z kolei w związku z transformacją energetyczną miasto wspiera rozwój Centrum Rozwoju Kompetencji dla Energetyki (CERKAdE) - hubu łączącego biznes, samorządy, edukację, nowoczesne technologie i sektor energetyczny, który ma m.in. kształcić kadry na potrzeby budowy elektrowni jądrowej w pobliskim Lubiatowie.
– Największą wartością są konkretne efekty. Firmy, które rozwijały się w PPNT Gdynia, dziś dostarczają technologie wykorzystywane na całym świecie. Naszym celem jest budowanie miasta otwartego na technologie przyszłości – od sektora kosmicznego i dronowego po rozwiązania dual use i nowoczesne technologie morskie – mówi Tomasz Augustyniak.
Tajwańska lekcja cierpliwości
Wspieranie innowacji oznacza dla Gdyni znaczące nakłady finansowe. Tomasz Augustyniak przyznaje, że czasami trudno przekonać wszystkich, że takie inwestycje warto ponosić.
Jako przykład podaje budowane od wielu lat naukowo-technologiczne partnerstwo z Tajwanem. Wieloletnia współpraca zaczyna się zwracać - przedstawiciele azjatyckich portów zaczynają poważnie planować ulokowanie swoich spółek techno
Z punktu widzenia Kowalskiego proces ten bywa często oceniany zbyt pochopnie i pozostaje niezrozumiały. Tymczasem tego typu wydatki i działania długofalowe są absolutnie niezbędne, jeśli chcemy realnie otwierać się na nowe, odległe kierunki oraz skutecznie mobilizować lokalny biznes do zaistnienia na globalnym rynku.
– Z punktu widzenia Kowalskiego proces ten bywa często oceniany zbyt pochopnie i pozostaje niezrozumiały. Tymczasem tego typu wydatki i działania długofalowe są absolutnie niezbędne, jeśli chcemy realnie otwierać się na nowe, odległe kierunki oraz skutecznie mobilizować lokalny biznes do zaistnienia na globalnym rynku – zaznacza Tomasz Augustyniak.
Główne wnioski
- Pomorski Park Naukowo-Technologiczny w Gdyni ewoluował w ekosystem wspierający innowacje. To właśnie w tym środowisku narodziły się technologie wykorzystywane dziś na całym świecie, takie jak system Ivona, przejęty przez Amazona, a także zaawansowane rozwiązania oświetleniowe na trasy koncertowe czy radary antydronowe chroniące infrastrukturę w Ukrainie.
- W walce o przyciągnięcie biznesu i talentów Gdynia stawia na regionalną symbiozę z sąsiednimi ośrodkami oraz rozwój inteligentnych, wąskich specjalizacji. Lokalny ekosystem skupia się na innowacjach powiązanych z gospodarką morską, technologiami kosmicznymi oraz transformacją energetyczną, angażując się między innymi w kształcenie kadr dla przyszłej elektrowni jądrowej w Lubiatowie.
- Budowa innowacyjnego środowiska wymaga konsekwentnego ponoszenia nakładów finansowych oraz długofalowej cierpliwości, co z perspektywy zwykłego obywatela bywa niezrozumiałe i zbyt łatwo oceniane pochopnie. Władze miasta podkreślają jednak, że długoterminowe działania są niezbędne do otwierania się na odległe kierunki i mobilizowania lokalnych przedsiębiorców do wejścia na globalny rynek.
Artykuł powstał na zlecenie Miasta Gdyni.

