Kategoria artykułu: Biznes
Patronat medialny

„Ryzyko prawne wpływa na bilanse”. Szef BFG o kondycji banków i corocznych składkach

Po kredytach frankowych polskie banki stają w obliczu wyroku TSUE dotyczącego kredytowania prowizji. Maciej Szczęsny, prezes BFG, ocenia stabilność sektora, mówi o składkach na fundusze awaryjne i unijnej regulacji CMDI, która wzoruje się na doświadczeniach z Polski.

Maciej Szczęsny, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, Fot. Jakub Kuźmiński, XYZ
Maciej Szczęsny, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, wskazuje, że koszty transferu pieniędzy do frankowiczów ponieśli w dużym stopniu deponenci. Fot. Jakub Kuźmiński, XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie nowe ryzyko prawne, poza kredytami frankowymi, niepokoi obecnie polski sektor bankowy.
  2. Kto zdaniem prezesa BFG ponosi ukryte koszty masowych transferów kapitału do kredytobiorców.
  3. Jakie są prognozy dotyczące wysokości składek bankowych na fundusz przymusowej restrukturyzacji (resolution) po 2026 roku.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Najpierw kredyty frankowe, a teraz sankcja kredytu darmowego. Polski sektor bankowy coraz głośniej mówi o kolejnym ryzyku prawnym, które pojawiło się na horyzoncie i może oznaczać podwyższone wydatki banków. Chodzi o wyrok TSUE z 23 kwietnia, kiedy unijny Trybunał wskazał, że banki nie powinny kredytować prowizji i naliczać od nich odsetek. Z Maciejem Szczęsnym, prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG), rozmawiamy o tym, czy sektor jest gotowy na kolejne tego typu wyzwania.

„Ryzyko prawne istnieje i ma wpływ na bilanse banków"

– W przypadku banków dużo lepiej byłoby skupiać się na kredytowaniu gospodarki i innowacjach. Jesteśmy jednak w takim miejscu, że takie ryzyko istnieje i ma wpływ na bilanse polskich banków – komentuje Maciej Szczęsny.

Jego zdaniem polskie banki pozostają stabilne i dotyczy to zarówno dużych banków komercyjnych, jak i mniejszych banków spółdzielczych. Aby poradzić sobie z nowymi wyzwaniami, konieczna jest koordynacja sektora w zakresie wspólnej odpowiedzi na zagrożenia prawne.

– Trzeba chronić konsumentów po obu stronach bilansu banków, a nie jedynie kredytobiorców. Mówimy o deponentach, których chroni BFG, reprezentując tym samym milczącą większość, która jest zaangażowana, być może nieświadomie, w ryzyka prawne. W przypadku kredytów frankowych nastąpił transfer niemal 100 mld zł do osób, które zaciągnęły takie kredyty. Musimy sobie zdawać sprawę, że ten transfer był w dużej mierze finansowany przez deponentów – wskazuje szef BFG.

Składki na fundusz resolution nie powinny być wyższe niż w 2026 r.

Menedżer mówi też o budowaniu funduszy gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji (resolution). Finansują je co roku polskie banki. Rada BFG zdecydowała, że tegoroczne składki sięgną 2,7 mld zł i będą najwyższe od sześciu lat.

– To fundusze na czarną godzinę. Mamy nadzieję, że nie będziemy musieli ich używać, choć do tej pory były już wykorzystywane. Fundusz gwarantowania jest już na poziomie zbliżonym do docelowego, dlatego w tym roku nie pobieraliśmy na niego dodatkowych składek. Jeśli zaś chodzi o fundusz resolution, to przyspieszyliśmy jego odbudowę – podkreśla nasz rozmówca.

Co istotne, pieniądze z tego drugiego trafiły na ratowanie Getin Noble Banku. Na razie BFG chce odtworzyć fundusz do poziomu minimalnego wynoszącego 1 proc. wartości środków gwarantowanych w sektorze. Na koniec 2025 r. wskaźnik wynosił 0,81 proc.

– Mamy na to czas do 2028 r. i nie jesteśmy daleko. Jest nadzieja, że poziom składek nie będzie wyższy niż w 2026 r. Na poziom docelowy [równy 1,2 proc. środków gwarantowanych – red.] mamy dodatkowe sześć lat, więc dojście do niego będzie znacznie wolniejsze – podkreśla menedżer.

Głównym czynnikiem, który wpływa na wysokość składek, jest tempo wzrostu środków gwarantowanych. Istotne jest też m.in. tempo odzyskiwania środków z masy upadłości banków. BFG zarabia również na inwestowaniu.

– Mamy rekordowe zyski, co istotnie wpływa na obniżkę składek dla banków – zaznacza szef BFG.

Unijna regulacja

Menedżer odnosi się także do prac nad regulacjami na szczeblu unijnym. Zaznacza, że podczas polskiej prezydencji Radzie UE udało się wypracować kompromis polityczny w zakresie pakietu CMDI. Ma on nie tylko ujednolicić sposób ratowania upadających banków, ale też rozszerzyć ochronę deponentów w razie niewypłacalności takich instytucji.

– To odpowiedź na doświadczenia z funkcjonowania zasad ratowania problematycznych banków. Pojawiło się trochę pomysłów, jak można byłoby usprawnić te procesy. Część z tych pomysłów wynika także z doświadczeń polskich. Stworzyliśmy System Ochrony Banków Komercyjnych (SOBK), by móc przeprowadzić restrukturyzację Getin Noble Banku. Wymogi europejskie wymuszały umorzenie obligacji i akcji, ale istniał deficyt, więc największe polskie banki uczestniczyły w procesie przez SOBK. Przenieśliśmy to na grunt przepisów i teraz taką lukę będzie mógł pokryć fundusz gwarantowania depozytów – zaznacza menedżer.

Pakiet CMDI ma zacząć obowiązywać w ciągu dwóch lat po publikacji regulacji w dzienniku urzędowym Unii Europejskiej. To oznacza, że nastąpi to najpóźniej w maju 2028 roku.

Główne wnioski

  1. Ryzyko prawne uderza w deponentów: Nowe wyzwania, jak sankcja kredytu darmowego po wyroku TSUE, mogą wpływać na bilanse polskich banków. Prezes BFG podkreśla, że miliardowe transfery do kredytobiorców (100 mld zł w przypadku frankowiczów) są w dużej mierze finansowane kosztem deponentów, którzy stanowią nieświadomą i wymagającą ochrony większość konsumentów na rynku finansowym.
  2. Stabilizacja składek na BFG po 2026 roku: Banki zasilają fundusze na czarną godzinę – cel dla funduszu gwarantowania został niemal osiągnięty, a fundusz resolution ma osiągnąć wymagany 1 proc. do 2028 r. Dzięki rekordowym zyskom BFG z inwestycji oraz szybkiemu odtwarzaniu środków istnieje nadzieja, że po 2026 r. składki banków nie będą już rosły.
  3. Polski wkład w unijne reformy (CMDI): Podczas polskiej prezydencji wypracowano kompromis w sprawie unijnego pakietu CMDI, który usprawni ratowanie banków i rozszerzy ochronę deponentów. Nowe prawo, które wejdzie w życie najpóźniej w maju 2028 r., wdraża rozwiązania korzystające m.in. z doświadczeń Polski przy budowie Systemu Ochrony Banków Komercyjnych.