Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Wiceprezes ING: Wyłączmy projekty obronne z podatku bankowego

Instytucje finansowe konkurują cenowo o projekty z branży zbrojeniowej. Agnieszka Wolska, wiceprezes ING Banku Śląskiego, widzi determinację wszystkich stron w rozwoju tego rynku, ale apeluje o wyrównanie szans w konkurencji z międzynarodowym kapitałem.

Agnieszka Wolska, wiceprezes ING Banku Śląskiego
– – Bardzo ważne jest dla nas, aby w Polsce rozwijało się zaplecze serwisowe dla dużych kontraktów, obejmujące utrzymanie maszyn i urządzeń, które kupimy. To wzmocni krajowy biznes zarówno finansowo, jak i kompetencyjnie – mówi Agnieszka Wolska, wiceprezes ING Banku Śląskiego. Dzięki temu wzmocni się finansowo i kompetencyjnie krajowy biznes – mówi Agnieszka Wolska, wiceprezes ING Banku Śląskiego. Fot. J. Kuźmiński, XYZ.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego sektor finansowy zmienił podejście do inwestycji w sektor obronny.
  2. Który aspekt inwestycji w tę branżę jest kluczowy zdaniem wiceprezes ING Banku Śląskiego.
  3. Jaki pomysł może wyrównać szanse polskiego sektora finansowego wobec zagranicznej konkurencji ubiegającej się o finansowanie polskiej zbrojeniówki.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Niesprowokowana agresja Rosji na Ukrainę zweryfikowała priorytety rynkowe. Branża finansowa, która przez lata budowała swój wizerunek wokół ostrożnego, często pacyfistycznego podejścia do celów inwestycyjnych, zmieniła – par excellence – front.

Instytucje finansowe wpisują finansowanie sektora obronnego w wymiar społecznej odpowiedzialności biznesu, ale wolą wyraźnie oddzielić pojęcie budowania odporności obronnej państwa od inwestowania w rozwiązania o charakterze czysto ofensywnym.

– Finansujemy bardziej obronność niż zbrojenia. Różnica jest subtelna, ale ważna. Obronność jest inwestycją w odporność kraju. Banki jeszcze długo nie będą wchodzić w projekty ofensywne, których celem jest zwiększenie potencjału atakującego kraju lub grupy krajów – uważa Agnieszka Wolska.


Potężny impuls dla lokalnej gospodarki

Przeznaczanie 5 proc. PKB na szeroko pojęty sektor obronny oznacza także istotne przetasowania w bilansach bankowych. Mowa bowiem o ok. 200 mld zł rocznie. Dla porównania: wartość rynku kredytów korporacyjnych w Polsce wynosi obecnie ok. 500 mld zł.

Wprowadzenie tak dużych pieniędzy na rynek może wchłonąć część nadpłynności krajowych instytucji finansowych. Sektor bankowy liczy jednak na to, że ten strumień pieniędzy nie wypłynie w całości za granicę w ramach największych kontraktów, lecz w istotnej części trafi również do mniejszych polskich firm.

Utrzymanie i serwisowanie drogiego zagranicznego sprzętu na późniejszym etapie powinno opierać się na krajowych podmiotach. To może stworzyć efekt mnożnikowy – wzmacniając lokalne kompetencje, miejsca pracy i zaplecze technologiczne polskiego przemysłu.

Bardzo ważne jest jednak dla nas to, aby w Polsce rozwijało się zaplecze serwisowe dla dużych kontraktów [tzw. stream maintenance'owy – red.], obejmujące utrzymanie maszyn i urządzeń, które kupimy. Dzięki temu krajowy biznes zostanie wzmocniony finansowo i kompetencyjnie.

– Na tym etapie rozwoju kontraktujemy czołgi, okręty i inne ważne elementy uzbrojenia z zagranicy. Bardzo ważne jest jednak dla nas to, aby w Polsce rozwijało się zaplecze serwisowe dla dużych kontraktów [tzw. stream maintenance'owy – red.], obejmujące utrzymanie maszyn i urządzeń, które kupimy. Dzięki temu krajowy biznes zostanie wzmocniony finansowo i kompetencyjnie – argumentuje Agnieszka Wolska.

Konkurencja krajowa i międzynarodowa

Wysyp projektów inwestycyjnych w branży obronnej nie oznacza jednak, że krajowe banki mają w czym wybierać. Wręcz przeciwnie: konkurencja jest ostra, a często o tym decyduje właśnie cena.

– Na naszym rynku funkcjonuje kilka silnych, wysoce kompetentnych instytucji o bardzo niskim poziomie kosztów ryzyka. Przyznam więc, choć z pewnym trudem, że to dobry czas na ubieganie się o finansowanie bankowe. Banki mocno zabiegają o takie projekty – mówi wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Agnieszka Wolska dodaje, że projekty obronne, które z natury mają charakter międzynarodowy, powinny uzyskać specjalny status ze względu na ich strategiczne znaczenie. Jej zdaniem wyłączenie ich z podatku bankowego pomogłoby krajowym instytucjom w rywalizacji z zagranicznymi dostawcami kapitału.

Mamy podatek bankowy, a gracz zagraniczny go nie płaci. I cały czas uważam, że inwestycje strategiczne powinny być z niego zwolnione.

– Mamy podatek bankowy, a gracz zagraniczny go nie płaci. I cały czas uważam, że inwestycje strategiczne powinny być z niego zwolnione – zaznacza Agnieszka Wolska.

Główne wnioski

  1. Wybuch wojny w Ukrainie zrewidował priorytety sektora finansowego, który obecnie aktywnie włącza się w finansowanie branży obronnej, wyraźnie oddzielając jednak inwestycje w odporność państwa od projektów stricte ofensywnych.
  2. Skokowy rozwój inwestycji oraz planowane przeznaczanie 5 proc. PKB na sektor obronny stanowi potężny impuls finansowy. Sektor bankowy liczy na to, że strumień 200 mld zł rocznie z czasem stworzy efekt mnożnikowy dzięki zaangażowaniu polskich przedsiębiorstw w wieloletnie utrzymanie i serwisowanie sprzętu kupowanego za granicą.
  3. Rywalizacja o finansowanie strategicznych projektów obronnych jest coraz ostrzejsza. Polskie instytucje konkurują nie tylko między sobą, ale także z zagranicznymi dostawcami kapitału, którzy nie płacą podatku bankowego. Dlatego przedstawiciele sektora, w tym wiceprezes ING Banku Śląskiego, apelują o wyrównanie rynkowych szans poprzez wyłączenie strategicznie ważnych projektów obronnych z tej daniny.

Artykuł powstał na zlecenie ING Banku Śląskiego.