Kategoria artykułu: Biznes

Polski król bananów szykuje inwestycje za setki milionów. Chce dostarczać Polakom ogórki przez cały rok

Grupa Citronex, która rocznie produkuje ok. 60 mln kg pomidorów i sprzedaje ok. 520 tys. ton bananów, planuje największą inwestycję w swej historii. – Stawiamy na rozwój w Polsce i Europie. Zamierzamy także wejść w nowe segmenty ogrodnictwa – mówi prezes Rafał Zarzecki.

- Jednym z naszych najważniejszych projektów realizowanych obecnie jest budowa nowoczesnej fabryki rozsady w okolicach Świebodzina. To dla nas wejście w zupełnie nowy segment działalności. To największa inwestycja w historii naszej grupy. Jej wartość sięga ok. 220 mln zł. - mówi Rafał Zarzecki, prezes zarządu Citronex./ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu / Forum
– Jednym z naszych najważniejszych realizowanych obecnie projektów jest budowa nowoczesnej fabryki rozsady w okolicach Świebodzina. To dla nas wejście w zupełnie nowy segment działalności. To największa inwestycja w historii naszej grupy. Jej wartość sięga ok. 220 mln zł – mówi Rafał Zarzecki, prezes firmy Citronex. Fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu / Forum

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaki jest plan inwestycyjny Grupy Citronex ze Zgorzelca w obszarze produkcji żywności.
  2. Co spędza sen z powiek producentom warzyw szklarniowych.
  3. W których krajach Europy Citroex sprzedaje pomidory i banany.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Grupa Citronex ze Zgorzelca, jeden z największych importerów i dystrybutorów bananów w Europie Środkowo-Wschodniej, realizuje rozbudowany program inwestycyjny w Polsce i za granicą. Firma rozwija również działalność w ogrodnictwie szklarniowym i przygotowuje wejście do nowych segmentów produkcji rolnej.

Plan inwestycyjny za kilkaset milionów złotych

Plany inwestycyjne Citroneksu obejmują projekty o łącznej wartości kilkuset milionów złotych. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć realizowanych obecnie przez grupę jest budowa nowoczesnej fabryki rozsady w okolicach Świebodzina. Oznacza to wejście Citroneksu w zupełnie nowy segment działalności.

– To największa inwestycja w historii naszej grupy. Jej wartość wynosi około 220 mln zł. Będzie to jeden z najnowocześniejszych zakładów tego typu w Europie. Jego podstawową działalnością będzie produkcja rozsady dla branż związanych z wytwarzaniem żywności – mówi Rafał Zarzecki, prezes zarządu Citroneksu.

To największa inwestycja w historii naszej grupy. Jej wartość wynosi około 220 mln zł. Będzie to jeden z najnowocześniejszych zakładów tego typu w Europie. Jego podstawową działalnością będzie produkcja rozsady dla branż związanych z wytwarzaniem żywności.

Spółka zapowiada również rozwój segmentu roślin ozdobnych.

– Nowy obiekt zostanie wyposażony m.in. w zaawansowane systemy automatyzacji, roboty do szczepienia roślin oraz rozbudowane procedury higieniczne, które mają ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się chorób i wirusów w uprawach szklarniowych i polowych – mówi Rafał Zarzecki.

Zakład ma obsługiwać nie tylko polskich producentów. Firma prowadzi rozmowy również z odbiorcami z Niemiec i innych krajów regionu. Pierwsze rośliny mają opuścić nową fabrykę pod koniec 2026 r.

Przychody z biznesu owocowo-warzywnego przekroczą 2 mld zł

Przychody Grupy Citronex z działalności owocowo-warzywnej prowadzonej w Polsce, Rumunii i na Węgrzech wyniosły w ubiegłym roku około 1,9 mld zł.

– Na koniec 2026 r. chcemy osiągnąć wynik bliski 2 mld zł. Utrzymanie podobnego poziomu przychodów jest możliwe dzięki stabilnej bazie klientów oraz pozyskiwaniu nowych odbiorców. Nie zakładamy znaczących zmian cen sprzedawanych produktów – zapewnia Rafał Zarzecki.

Grupa Citronex, poza działalnością związaną z produkcją żywności, jest również jednym z wiodących przedsiębiorstw w branży TSL (transport, spedycja, logistyka). Rozwija sieć stacji paliw pod marką Dyskont Paliwowy oraz największą w Polsce sieć myjni samochodów ciężarowych. Ofertę skierowaną do podróżnych uzupełniają hotele oraz restauracje Picaro usytuowane w sąsiedztwie kluczowych szlaków komunikacyjnych.

Zdaniem eksperta

Spożycie pomidorów i bananów w Polsce

Dane bilansowe wskazują na wzrost krajowej konsumpcji pomidorów. Produkcja w Polsce w ostatniej dekadzie rosła w średniorocznym tempie 3,1 proc. Z danych Eurostatu wynika, że w 2025 r. wyniosła 1,07 mln ton, czyli wzrosła o 5,3 proc. r/r. Produkcja pomidorów spod osłon osiągnęła 0,85 mln ton.

Jednocześnie zwiększa się udział Polski w unijnej produkcji pomidorów. W 2025 r. wyniósł 6,4 proc., wobec 4,5 proc. w 2015 r. Wzrost ten jest efektem nie tylko większej produkcji w Polsce, lecz także spadku dostaw z innych państw, m.in. Grecji i Hiszpanii. Hiszpańscy producenci dodatkowo zmagają się z rosnącą konkurencją ze strony Maroka.

Wraz ze wzrostem krajowej produkcji zwiększa się również polski import świeżych pomidorów. W ciągu ostatnich 10 lat wzrósł o ponad 60 proc., podczas gdy eksport zmalał o 18 proc. W 2025 r. ujemne saldo polskiego handlu zagranicznego świeżymi pomidorami wyniosło 157 tys. ton. Było wprawdzie niższe niż rekordowe 168 tys. ton w 2024 r., ale ponad trzykrotnie wyższe niż dekadę wcześniej, gdy nie przekraczało 50 tys. ton.

Źródłem tych zmian jest przede wszystkim rosnący import z Holandii. Mimo wahań w poszczególnych latach w średnim okresie zwiększa się także znaczenie dostaw z Maroka i Turcji. Polska importuje pomidory głównie w miesiącach zimowych, kiedy krajowa oferta jest ograniczona ze względu na wysokie koszty produkcji. W ostatnich latach sytuacja zaczęła jednak się zmieniać. Dzięki łagodniejszym zimom i korzystniejszym warunkom pogodowym krajowa podaż w miesiącach zimowych wzrosła.
 
Po dynamicznych wzrostach do 2020 r. spożycie bananów w Polsce zaczęło nieznacznie spadać, do czego przyczynił się wzrost cen detalicznych. W 2024 r. wyniosło 8,6 kg na osobę – podobnie jak w 2023 r. i o 8 proc. mniej niż w 2020 r. W pierwszej połowie 2025 r., według danych IERiGŻ-PIB, nastąpiło lekkie odbicie – o 1,6 proc. r/r. Konsumpcja bananów w Polsce rośnie w porównaniu ze spożyciem jabłek, choć krajowy rynek wydaje się już stosunkowo nasycony. Banany obecnie mają największy udział w strukturze konsumpcji świeżych owoców w Polsce. Na poziom spożycia wpływają również zmiany cen – popyt na banany jest relatywnie wrażliwy na ich wzrost.

Zmiany w krajowej konsumpcji są zbieżne z trendami w imporcie. Według GUS polski import świeżych bananów w latach 2015-2020 rósł w średniorocznym tempie 9,4 proc. W latach 2021-2025 dynamika była już ujemna i wyniosła −2,5 proc. W 2025 r. do Polski sprowadzono 496 tys. ton bananów o wartości 359 mln euro. Pod względem wolumenu import spadł o 4,7 proc., choć w pierwszych miesiącach 2026 r. przyniosły lekkie odbicie.

Na uwagę zasługuje również spadek polskiego eksportu bananów do części krajów, m.in. Rumunii, obserwowany od 2020 r. Może on być związany z inwestycjami w lokalne dojrzewalnie bananów, zrealizowanymi w tym kraju kilka lat wcześniej.

Produkcja pomidorów i ogórków

Grupa Citronex ma kompleksy szklarniowe w Bogatyni, Siechnicach i Ryczywole. Łączna powierzchnia wynosi około 79 ha. Firma specjalizuje się w produkcji pomidorów malinowych, które trafiają głównie na rynek krajowy.

– Czekamy na zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla jednej z naszych lokalizacji. Jesteśmy gotowi rozbudować tam zakład o 10 ha. Inwestycja pochłonie około 18 mln euro. Szacujemy nasz udział w polskim rynku pomidorów szklarniowych na około 10 proc. W sezonie produkujemy od 900 tys. do 1 mln kg pomidorów tygodniowo, a w skali roku – około 60 mln kg. Wolumen produkcji pomidorów jest wielokrotnie niższy niż sprzedaż bananów, jednak ten segment ma istotne znaczenie dla całej grupy, ponieważ pomidory osiągają wyższe ceny jednostkowe, szczególnie zimą. Działalność pomidorowa odpowiada za około 30 proc. przychodów naszej grupy – zapewnia Rafał Zarzecki.

Szacujemy nasz udział w polskim rynku pomidorów szklarniowych na około 10 proc. W sezonie produkujemy od 900 tys. do 1 mln kg pomidorów tygodniowo, a w skali roku – około 60 mln kg.

Citronex rozwija biznes pomidorowy również poza Polską. Grupa przygotowuje nową inwestycję szklarniową w Rumunii.

– Nasza spółka zależna uzyskała już pozwolenie na budowę i prowadzi prace przygotowawcze terenu. Według planów pierwsza faza inwestycji będzie kosztować około 25 mln euro. Pierwsze nasadzenia zaplanowano na sierpień 2027 r., po zakończeniu budowy obiektu – wylicza Rafał Zarzecki.

Citronex planuje również wejście w kolejny segment rynku warzyw szklarniowych. Spółka analizuje lokalizacje pod budowę nowych szklarni przeznaczonych do całorocznej produkcji ogórków.

– Naszym celem jest stworzenie systemu, który umożliwi utrzymanie ciągłej dostępności świeżych ogórków przez cały rok. W Polsce takie rozwiązanie nie jest jeszcze powszechnie stosowane na dużą skalę. Rozważamy realizację projektu w istniejących lokalizacjach szklarniowych wymagających modernizacji. Jesteśmy na etapie koncepcyjnym. Rozpoczęcie inwestycji o wartości ok. 20 mln euro planujemy w przyszłym roku – przyznaje Rafał Zarzecki.

Bananowy lider

Podstawą działalności Grupy Citronex pozostają jednak import i handel bananami. Ten segment odpowiada za około 70 proc. przychodów. Grupa ma dojrzewalnię tych owoców w Zgorzelcu. Rocznie sprzedaje około 520 tys. ton bananów w 15 europejskich krajach.

– W 2024 r. zakończyliśmy budowę nowoczesnego centrum dojrzewania bananów w Belgii. Inwestycja pochłonęła około 8 mln euro i jest naszym pierwszym przedsięwzięciem w Europie Zachodniej. Nowy obiekt umożliwia obsługę klientów z Belgii, Holandii, północnej Francji oraz zachodnich Niemiec. Działalność w Belgii rozwija się szybciej, niż pierwotnie zakładaliśmy. Już w pierwszym roku funkcjonowania moce zakładu zostały wykorzystane w około 40-50 proc. – przyznaje Rafał Zarzecki.

Grupa Citronex utrzymuje dominującą pozycję na rynku bananów. Jej udział w polskim rynku jest szacowany na około 50-60 proc., a w Rumunii przekracza 70 proc. Firma ma również silną pozycję na Węgrzech.

– Mamy tam około 70 proc. rynku. Z Węgier obsługujemy kraje ościenne, m.in. Chorwację, Austrię i Słowację. Jesteśmy otwarci na kolejne inwestycje w Europie Zachodniej – zapewnia Rafał Zarzecki.

Zdaniem eksperta

Koszty spędzają sen z powiek branży produkcji warzyw szklarniowych

Koszty produkcji warzyw szklarniowych są obecnie bardzo wysokie. Szczególnym problemem są rosnące koszty transportu, na które składają się m.in. opłaty autostradowe, ceny paliw i wynagrodzenia pracowników. Wzrost jest na tyle duży, że eksport na rynki zachodnie traci na opłacalności. Przykładowo, koszt transportu do Paryża wynosi już około 500–600 euro.

Kolejnym wyzwaniem dla sektora, a zarazem jednym z największych obciążeń dla przedsiębiorstw, są rosnące koszty zatrudnienia. Dodatkowy problem stanowią wymogi formalne i związane z nimi wydatki na obsługę prawną.

W ostatnim czasie zmieniła się również struktura zatrudnienia. Pracownicy z Ukrainy są coraz częściej zastępowani przez osoby pochodzące z Kolumbii, Wietnamu i innych państw Ameryki Południowej. Wiąże się to jednak z nowymi wyzwaniami, m.in. utrudnioną komunikacją, barierami językowymi i różnicami kulturowymi, które wpływają na organizację pracy.

Istotnym obciążeniem pozostają także koszty energii. Dotyczy to nie tylko energii elektrycznej, lecz także opału wykorzystywanego w produkcji szklarniowej. Jego cena wzrosła z około 17 zł za jednostkę w poprzednim kwartale do około 20 zł w kolejnym. Jednocześnie rosną koszty transportu opału, napędzane wyższymi cenami paliw.

Wszystkie te czynniki prowadzą do spadku zysków, a okresowo nawet do sytuacji, w których przychody nie pokrywają kosztów produkcji. W odpowiedzi przedsiębiorstwa próbują zwiększać wydajność, m.in. poprzez wprowadzanie akordowego systemu wynagradzania.

Sytuację producentów mogłyby poprawić działania ograniczające import warzyw spoza UE, zwłaszcza ze wschodu. Napływ produktów, np. ogórków, obniża ceny na rynku krajowym i dodatkowo pogarsza warunki prowadzenia działalności polskich firm.

Dużym zagrożeniem dla producentów są również choroby i szkodniki pomidorów, przede wszystkim wirus brunatnej wyboistości owoców pomidora – ToBRFV.

Wyzwania branży 

Zdaniem Rafała Zarzeckiego polski sektor szklarniowy jest bardzo rozdrobniony. W ostatnich latach powstało niewiele nowych, nowoczesnych obiektów, a koszty budowy szklarni wyraźnie wzrosły.

– Koszt budowy 1 ha nowoczesnej szklarni podwoił się w ciągu ostatnich pięciu lat i wynosi obecnie około 200 euro za m kw. (w przypadku obiektu bez doświetlania). Jeśli Polska chce utrzymać swoją pozycję w produkcji warzyw szklarniowych, branża będzie wymagać dużych inwestycji modernizacyjnych – zapewnia Rafał Zarzecki.

To jednak nie wyczerpuje listy wyzwań.

– Wśród najważniejszych problemów branży ogrodniczej wymieniłbym również zagrożenia fitosanitarne, zwłaszcza wirusa brunatnej wyboistości owoców pomidora. Istotne są także zmiany geopolityczne wpływające na globalne łańcuchy dostaw bananów oraz rosnące koszty energii – wylicza Rafał Zarzecki.

Transformacja energetyczna coraz bardziej wpływa na sektor szklarniowy.

– Przykładem są Siechnice, gdzie źródło ciepła zmieniono z węglowego na gazowe. Ubolewamy nad niewielkim zaangażowaniem rządu w sektor produkcji pod osłonami, a także nad brakiem dialogu między wytwórcami ciepła a zakładami ogrodniczymi. Elektrociepłownie wykorzystały wybuch wojny w Ukrainie do podniesienia cen, ale później ich nie obniżyły, gdy sytuacja się ustabilizowała. Dlatego inwestujemy również we własne źródła ciepła, przygotowując się do kolejnych zmian regulacyjnych i kosztowych związanych z emisją CO2 – zapewnia Rafał Zarzecki.

Główne wnioski

  1. Grupa Citronex ze Zgorzelca realizuje szeroki program inwestycyjny w Polsce i za granicą. Firma rozwija dojrzewalnię oraz handel bananami, ogrodnictwo szklarniowe i nowe segmenty produkcji rolnej.
  2. Na koniec 2026 r. Grupa Citronex chce osiągnąć przychody w wysokości ok. 2 mld zł z działalności związanej z produkcją żywności. Biznes bananowy generuje około 70 proc. przychodów, a produkcja i sprzedaż pomidorów szklarniowych – około 30 proc.
  3. Najważniejszymi wyzwaniami dla grupy są rosnące koszty energii, transportu i zatrudnienia, a także zagrożenia fitosanitarne. Istotne pozostają również zmiany geopolityczne, które wpływają na globalne łańcuchy dostaw bananów.