Amerykański sędzia piłkarski został TikTokerem. Zebrał już ponad 15 milionów lajków
Kilka lat temu David Gerson dla żartu wrzucił do sieci filmik z podpisem: „Sędziowie też chcą być kochani”. Odzew kolegów po fachu był ogromny i bynajmniej nie żartobliwy. Hejt wobec piłkarskich sędziów to poważny problem, bohater naszego tekstu postanowił z nim walczyć na TikToku.
Fot. David Gerson/zasoby własne
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaki zbieg okoliczności sprawił, że David Gerson został najbardziej znanym sędzią-influencerem.
- Dlaczego David Gerson uważa, że zawód sędziego nie jest na razie zagrożony przez rozwój technologii.
- Co David Gerson sądzi o kontrowersyjnym faulu Leo Messiego w meczu przeciwko Algierii.
„Sędziowie też chcą być kochani [Refs need love too]” – tak nazywa się kanał Davida Gersona na TikToku. Gdy przed mundialem FIFA podpisała umowę z tą platformą i wybrała na mistrzostwa 30 korespondentów działających na TikToku, nasz bohater znalazł się na tej liście.
Znalazł też czas na rozmowę z XYZ.
Sędzia wywołuje zdziwienie
– Zakładam strój sędziego i wchodzę w tłum kibiców. Będę w Bostonie, Nowym Jorku, Kansas City, Filadelfii… Możemy powiedzieć, że moim celem jest poprawa wizerunku sędziów. Bardzo wymowne jest to, że gdy wchodzę między kibiców, widzę zaskoczenie na ich twarzach. Tak jakby można było nosić wyłącznie koszulki piłkarzy… A przecież nie powinno tak być – sędzia to naturalna i bardzo ważna postać w piłkarskim krajobrazie. Nie ma sędziego, nie ma meczu – mówi David Gerson.
Przez wiele lat pracował na wysokim stanowisku w dziale marketingu jednej z korporacji, a gdy skończył 40 lat, został również licencjonowanym sędzią piłkarskim. Nie trafił do najwyższej ligi w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi głównie mecze amatorskie i młodzieżowe. Czasu na sędziowanie ma jednak coraz mniej, bo jego popularność na TikToku stale rośnie. Obserwuje go już prawie 400 tys. osób, a łączna liczba polubień przekroczyła 15 mln. Nagrany w 2023 r. filmik zatytułowany „Które z tych rzutów karnych są wykonane poprawnie?” zebrał na TikToku prawie 17 mln wyświetleń. Na Instagramie Davida Gersona obserwuje z kolei prawie 90 tys. osób.

Fot. David Gerson/TikTok/zasoby własne
Jak rósł kanał Davida Gersona?
– Zaczęło się zupełnie niewinnie. Byłem już sędzią, a pewnego dnia moja żona, która jest aktorką, potrzebowała mojego stroju na potrzeby filmu. Przebrała się, nagrałem ją i wrzuciłem filmik do sieci z napisem: „Refs need love too”. Nagranie stało się bardzo popularne – obejrzało je około 0,5 mln osób. Wpadłem wtedy na pomysł, że będę pokazywał życie sędziego, mówiąc w filmikach rzeczy, których nie mogę powiedzieć na boisku: zabawne riposty i komentarze. Po dwóch tygodniach sprawa zrobiła się jednak poważniejsza – wspomina David Gerson.
Najpierw nadeszła wiadomość od młodego sędziego. Napisał, że został na boisku rasistowsko znieważony i nie wie, co powinien zrobić dalej. David Gerson nagrał na ten temat filmik, a później zaczęły napływać kolejne smutne historie od kolegów po fachu. Sędziowie bywają traktowani jak worki do bicia – krzyczą na nich zarówno zawodnicy, jak i kibice.
Na początku byłem zaskoczony, ale po chwili pomyślałem, że przecież sędziowie naprawdę nie mają się komu poskarżyć. Szczególnie ci pracujący na niższym poziomie. Robią swoje i wracają do domów. Z czasem zaczęli do mnie pisać również trenerzy – prosili, żebym ocenił sytuację, która przydarzyła się ich drużynie, i powiedział, czy sędzia się pomylił. Później odezwali się nawet rodzice, przekonani, że drużyna ich dziecka przegrała z powodu rzekomego błędu sędziego. Postanowiłem więc skierować swój kanał ku poważniejszej tematyce, choć zachowując lekki, zabawny ton – opowiada David Gerson.

Fot. David Gerson/zasoby własne
Czy roboty zastąpią sędziów?
Na swoim kanale Amerykanin analizuje kontrowersyjne sytuacje boiskowe i stara się wyjaśniać, dlaczego sędzia podjął taką, a nie inną decyzję.
– Staram się pokazać, że zawsze za decyzjami sędziowskimi stoi jakaś myśl. Jeśli zdarzają się błędy, wynika to z tego, że jesteśmy ludźmi. Przy okazji pokazuję, że zawód sędziego jest bardzo ciekawy. Może ktoś dzięki mnie wybierze tę profesję? Sędziów piłkarskich jest stosunkowo niewielu. Roboty raczej nas nie zastąpią. W piłce nożnej nie każdy kontakt z rywalem jest faulem. Zdarzają się bardzo ostre, ale zgodne z przepisami starcia, np. bark w bark. Robot mógłby rejestrować każde takie zdarzenie, ale nie sądzę, by potrafił ocenić, kiedy dochodzi do przekroczenia przepisów – tłumaczy David Gerson.
„Czy doceniacie Szymona Marciniaka?”
David Gerson przekonuje, że dzięki TikTokowi ma piłkarskich znajomych niemal w każdym kraju na świecie. Zaczął od żartu, a potem zbudował platformę dla sędziów. Pyta, czy Polacy doceniają, jak wybitnym fachowcem jest Szymon Marciniak. Rozmowę o Polaku zaczynam jednak mało patriotycznie – od pytania, czy nie powinien pokazać Leo Messiemu czerwonej kartki w meczu Argentyny z Algierią. Internet obiegły efektowne zdjęcia.
– No tak, to wywołało sporo kontrowersji. Zdjęcia są bardzo efektowne, problem w tym, że nie wiemy, z jaką siłą Messi nadepnął na łydkę Algierczyka. Może w przyszłości technologia pomoże nam ocenić takie sytuacje? Szymon Marciniak nie pokazał nawet żółtej kartki, także po analizie powtórki wideo. Moim zdaniem w grę mogła wchodzić nawet czerwona kartka… Ale to pokazuje, jak wielką rolę odgrywa sędzia. Gdyby Messi wyleciał wtedy z boiska, miałby na koncie jednego gola, a nie pięć [nie strzeliłby hat-tricka w meczu przeciwko Algierii, a później nie mógłby zagrać przeciwko Austrii, której zdobył dwie bramki – red.] – mówi David Gerson.
Sporne sytuacje sędziowskie błyskawicznie go rozpalają. Gdy wyrażam wątpliwości dotyczące kolejnej z nich – powtórzonego rzutu karnego Anglika Harry’ego Kane’a w meczu z Chorwacją – David Gerson mówi w pewnym momencie: „Nie mogę tego tak zostawić” – po czym szczegółowo wyjaśnia swoją ocenę.
Mundial, który może zmienić sport w USA
Skończył już 50 lat, ale nadal z pasją nagrywa filmiki, za pomocą których chce podnieść prestiż zawodu sędziego. Rzecz jasna, na swojej popularności także zarabia – i to nie tylko w mediach społecznościowych. Prowadzi stronę internetową, na której sprzedaje stroje i akcesoria sędziowskie.
– Jaka będzie piłka nożna w USA po tych mistrzostwach? Nie wiem. Na razie jestem zdumiony, że tak dużym zainteresowaniem cieszą się nawet mecze z udziałem mniej widowiskowo grających reprezentacji – i to rozgrywane w porze, gdy słońce dosłownie pali – uśmiecha się David Gerson.

Fot. David Gerson/zasoby własne
Główne wnioski
- David Gerson to były pracownik amerykańskiej korporacji, który, zbliżając się do 40. urodzin, postanowił zostać sędzią piłkarskim. Kilka lat później zdobył dużą popularność jako twórca internetowy – w swoich filmikach wyjaśnia kontrowersyjne sytuacje na boiskach. Jego nagranie poświęcone prawidłowo i nieprawidłowo wykonywanym rzutom karnym zostało wyświetlone na TikToku prawie 17 mln razy.
- Podczas trwającego mundialu David Gerson jest jednym z 30 twórców TikToka współpracujących z FIFA. Amerykanin pojawia się w miastach, w których rozgrywane są mecze, i wchodzi między kibiców ubrany w pełny strój sędziowski. Mówi, że budzi to zdziwienie, choć przecież nie powinno, ponieważ sędzia to naturalna część krajobrazu piłkarskiego. Swoją działalnością chce podnieść prestiż zawodu sędziego.
- Zapytany, czy rozwój technologii może pozbawić sędziów piłkarskich pracy, David Gerson odpowiada, że na razie nie widzi takiego zagrożenia. Tłumaczy, że piłka nożna jest sportem kontaktowym, w którym nie każde starcie z rywalem stanowi przewinienie. Jego zdaniem tylko człowiek potrafi ocenić, kiedy kontakt między zawodnikami należy uznać za faul.

