UniCredit szykuje się do przejęcia Commerzbanku. Szef włoskiego banku mówi o realizacji fuzji w czwartym kwartale 2026 r.
UniCredit jest coraz bliżej przejęcia Commerzbanku. Włoski bank ma już 48 proc. udziałów w niemieckiej instytucji. Do tego rząd Niemiec przestał sprzeciwiać się fuzji. Nic więc dziwnego, że prezes Andrea Orcel sugeruje, że połączenie będzie miało miejsce już w ostatnim kwartale tego roku.

– Szanując wszelkie prawa antymonopolowe i biorąc pod uwagę to, czego potrzebujemy do przejęcia kontroli, myślę, że potencjalny termin przejęcia wszystkich udziałów w Commerzbanku to czwarty kwartał tego roku – mówi w rozmowie z CNBC prezes UniCredit Andrea Orcel.
Dodał, że włoski bank ma już 48 proc. udziałów w niemieckiej instytucji finansowej. Po tej informacji kurs UniCredit spadł o 2,3 proc., a Commerzbanku o 0,7 proc.
Sama niemiecka instytucja na razie nie zmieniła zdania ws. połączenia. „Tylko konstruktywne podejście może stworzyć odpowiednią wartość dla wszystkich udziałowców" – głosi oświadczenie Commerzbanku. Podejście zmienił za to niemiecki rząd, który do tej pory sprzeciwiał się fuzji. Jak stwierdził w czwartek resort finansów RFN, „kwestia przejęcia to sprawa między tymi dwoma bankami". Dodano jedynie, że ministerstwo sprzeciwia się „agresywnemu podejściu" UniCredit. Niemiecki rząd ma bowiem 12 proc. udziałów w Commerzbanku.
Włosi od lat próbują przejąć niemiecki bank. W 2024 r. mieli 9 proc. udziałów, a w marcu 2026 r. ten procent wzrósł już do 30 proc. To nasiliło oczekiwania dotyczące pełnego przejęcia. Zwłaszcza że w raporcie finansowym z drugiego kwartału 2026 r. UniCredit uznał, że transakcja ta awansowała z „inwestycji atrakcyjnej finansowo" na „strategiczną transakcję o dużym znaczeniu dla branży".
Jak wynika z samych danych finansowych, zysk netto UniCredit spadł w drugim kwartale o 13 proc. r/r do 2,9 miliarda euro. Jednak bank podniósł roczną prognozę zysku netto do ponad 11 miliardów euro.