Polacy w czołówce na międzynarodowym turnieju humanoidów. Ich robot walczy na ringu
Polski zespół zajął 4. miejsce w eliminacjach turnieju MMA robotów humanoidalnych URKL 2026 i został najlepszą ekipą z Europy. W sierpniu polski robot powalczy na ringu w Chinach. „Polska nie musi być jedynie odbiorcą chińskich robotów czy amerykańskich modeli AI”– mówią.

Siedmioosobowy polski zespół Brave Mind Fighters, złożony ze studentów i inżynierów, okazał się jednym z najlepszych w eliminacjach turnieju Ultimate Robot Knock-out Legend 2026. To międzynarodowa liga walk robotów humanoidalnych organizowana przez chińskiego producenta humanoidów EngineAI. Zespoły tworzą własne modele AI, które mają „wytrenować” maszyny do walki na ringu.
Robot Brave Mind Fighters zajął w eliminacjach 4. miejsce. Wśród 32 zespołów, które w sierpniu weźmą udział w fazie grupowej w chińskim Shenzhen, jest jedynym z Europy. A jeśli nadal będzie wygrywał, w grudniu dotrze do finału.
Polacy stworzyli robota w wolnym czasie, bez zewnętrznego finansowania. Turniej to dla nich „praktyczne laboratorium i test wybranych metod treningu humanoida”.
– Skorzystaliśmy z pomocy eksperta od technik walki, który wykonywał różne ciosy, kombinacje i gardy. Jego ruchy przełożyliśmy na formę cyfrową, która posłużyła jako materiał referencyjny do „treningu” robota [...] To skomplikowane zadanie, bo robot, zadając np. cios sierpowy, musi niczym prawdziwy pięściarz wykonać skręt tułowiem, a przy tym samemu się nie wywrócić. Do tego dochodzą reakcje na ciosy zadawane przez przeciwnika, na które musi odpowiedzieć unikiem czy gardą – tłumaczy Piotr Gerke, lider techniczny zespołu.
Jak wskazuje, najbardziej zaawansowane technologie robotyczne dotyczą precyzyjnego operowania robotycznymi kończynami. Nadal znajdują się jednak na etapie wdrożeń.
– Największym wyzwaniem, przed którym stoją robotycy na całym świecie, jest opracowanie takiego sterowania robotem, by radził sobie w „ludzkim środowisku”. Na przykład będzie można pokazać mu jakąś czynność, a on szybko ją przyswoi i powtórzy. Zapewniłoby to elastyczność i szybkość wdrożeń. Takich humanoidalnych robotów nie trzeba byłoby za każdym razem przezbrajać, tak jak w przypadku robotów przemysłowych. Humanoid od razu mógłby zająć miejsce człowieka i rozpocząć pracę. Nad tą technologią pracują największe firmy. Turniej wpisuje się właśnie w ten technologiczny wyścig – mówi Piotr Gerke.
– Nasz wynik w turnieju pokazuje, że Polska nie musi być jedynie odbiorcą chińskich robotów czy amerykańskich modeli AI. Możemy rozwijać własne rozwiązania, narzędzia treningowe, kompetencje integracyjne i metody oceny zastosowań robotów w przedsiębiorstwach [...] Oczywiście na polskim rynku trochę wybiegamy technologicznie w przyszłość. Ale w Chinach to się dzieje już teraz – dodaje menedżer zespołu Arkadiusz Cybulski.