Pentagon rozpoczął przegląd obecności sił zbrojnych w Europie. „Rezultatem będzie przyspieszenie transformacji NATO"

Pentagon zaczął przegląd obecności sił zbrojnych w Europie. „Dzięki temu NATO znajdzie się na ścieżce trwałego, długoterminowego sukcesu" – uznał Elbridge Colby, zastępca sekretarza wojny Pete'a Hegsetha.

Celem Pentagonu jest sprawienie, że „NATO szybko i nieodwracalnie zmierza w kierunku przejęcia przez Europę głównej odpowiedzialności za swoją konwencjonalną obronę" – napisał Colby w internecie. Jego zdaniem, to doprowadzi do „przyspieszenia transformacji NATO w kierunku silniejszego, bardziej sprawiedliwego i zrównoważonego sojuszu".

Przyczyni się też do dalszej realizacji celu, jakim jest pełne przywrócenie NATO jego charakteru jako potężnej organizacji zdolnej do prowadzenia działań wojennych – NATO 3.0. „Dzięki temu NATO znajdzie się na ścieżce trwałego, długoterminowego sukcesu, szczególnie w obliczu tego, że stawiamy czoła jednoczesnym wyzwaniom na wielu teatrach działań" – tłumaczył Colby.

Jego zdaniem, rozmieszczenie sił USA w Europie będzie zgodne ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 i z 2026 roku. „W tym duchu przegląd przedstawi szereg opcji w tym kierunku, opartych na rygorze strategicznym, solidnej bazie empirycznej oraz jasnym rozumieniu realiów geopolitycznych i wojskowych" – zauważył. Przegląd zapowiedział w czerwcu Pete Hegseth. Ma on potrwać około pół roku.

Colby chce bowiem maksymalnie zredukować zobowiązania USA poza Azją, by w ten sposób próbować powstrzymać Chiny. Jednocześnie jednak, jak mówił po spotkaniu z szefem BBN Bartoszem Grodeckim, w Polsce obecność sił amerykańskich ma być wzmocniona.

Z kolei wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka po spotkaniach w Departamencie Stanu i w Pentagonie zapewniła, że Amerykanie podkreślają, że wycofania wojsk nie dotkną Polski.