Szef Ferrari: nie zmieniłbym niczego ws. premiery elektrycznego Luce

Prezes Ferrari Benedetto Vigna zapewnia, że niczego by nie zmienił w sprawie premiery elektrycznego modelu Luce. Jak wynika z danych, mimo krytyki w internecie, samochód cieszy się dużym powodzeniem.

– Nie zmieniłbym niczego. Jestem bardzo zadowolony z tego, co zrobiliśmy – mówił Vigna podczas rozmowy z inwestorami. Nie chciał podać szczegółowych danych o sprzedaży elektrycznego Ferrari Luce, wycenionego na 550 tysięcy euro - wyjaśnia CNBC. Zapewnił jedynie, że firma, która sprzedała w 2025 r. 13 640 samochodów, ma już pełną listę zamówień na 2026 i 2027.

Z kolei według "Financial Times", Ferrari planowało w tym roku sprzedać jedynie 500 sztuk swojego elektrycznego samochodu. Cieszył się on jednak tak dużym zainteresowaniem, że ten poziom sprzedaży udało się osiągnąć zaledwie w ciągu dwóch miesięcy od majowej premiery. I to mimo krytyki modelu Luce zarówno przez internautów, jak i byłego szefa firmy Luki di Montezemolo.

Samo Luce zostało zaprojektowane przez LoveFrom, agencję założoną przez byłego głównego designera Apple – Jony'ego Ive. Pierwszy elektryczny model Ferrari odszedł też od typowej estetyki włoskiej marki. Wyposażono go bowiem w elektroniczne ekrany, a samo wnętrze jest minimalistyczne.

W tym roku akcje Ferrari spadły – po premierze Luce – o 8,4 proc. Jednak kurs już odrobił straty.