Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Adamed przejmuje we Włoszech za 100 mln zł. W Polsce inwestuje 1,5 mld zł

Polski gigant farmaceutyczny szturmuje Europę. W kilka miesięcy kupił fabrykę w Hiszpanii i przejął firmę, z którą przyspieszy ekspansję na kluczowym rynku. Przychody z zagranicy już przekraczają 1 mld zł, a to nie koniec. Wzrostowi sprzyjają ogromne inwestycje także w kraju.

Małgorzata Adamkiewicz, przewodnicząca rady nadzorczej i współwłaścicielka Adamed Pharma
Małgorzata Adamkiewicz, przewodnicząca rady nadzorczej i współwłaścicielka Adamed Pharma, buduje polskiego producenta leków o europejskim znaczeniu. Pomagają w tym zagraniczne przejęcia. Po Wietnamie i Hiszpanii przyszła pora na Włochy, a to nie koniec. Fot. materiały prasowe/Adamed Pharma

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Adamed przejął kolejną firmę za granicą i jak to wpływa na jego działalność oraz inwestycje w Polsce.
  2. Którą spółkę kupił, na jakich warunkach i jakie ma wobec niej plany.
  3. Ile zainwestował już we Włoszech i jak duże nadzieje wiąże z tym rynkiem.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Przywykliśmy już przez dekady do przejmowania polskich firm przez zachodnie. Nasz kraj pozostaje jednym z najpopularniejszych i najlepiej ocenianych rynków w Europie pod względem zagranicznych inwestycji.

W ostatnich latach przybywa jednak głośnych akwizycji w Europie Zachodniej w wykonaniu rodzimych firm. Po Niemczech skierowały wzrok m.in. na Włochy. Grupa Kęty ogłosiła we wrześniu plan historycznego przejęcia grupy Metra za nawet 645 mln euro (ok. 2,8 mld zł).

Na Włochy stawia również Adamed Pharma. To jeden z kilku największych polskich producentów leków. Za prawie 100 mln zł dokupił 60 proc. udziałów w farmaceutycznej spółce Ecupharma 7 lat po mniejszościowej inwestycji i zawarciu strategicznego partnerstwa. Zapoczątkowało to jego ekspansję w tym kraju.

– Spodziewamy się w tym roku ok. 87 mln euro przychodów z włoskiego rynku wobec ok. 40 mln w 2022 r. Ponad dwukrotny wzrost w cztery lata oznacza średni wzrost o ponad 21 proc. rocznie. Planujemy przekroczyć w ciągu kilku lat 140 mln euro sprzedaży z portfela kilkudziesięciu molekuł. W większości pod marką Adamed – mówi Paweł Roszczyk, członek zarządu i dyrektor zarządzający Adamed Pharma.

Paweł Roszczyk, członek zarządu i dyrektor zarządzający Adamed Pharma
Paweł Roszczyk, dyrektor zarządzający Adamed Pharma, zapewnia, że zagraniczne przejęcia nie ograniczają inwestycji grupy w Polsce. W latach 2020-2030 łączne nakłady, przede wszystkim w Pabianicach, wyniosą ok. 1,5 mld zł. Fot. materiały prasowe/Adamed Pharma

Przejęcie po 7 latach od pierwszej inwestycji

W 2019 r. Adamed zapłacił 2,5 mln euro za 25 proc. udziałów w Ecupharmie. Tegoroczny zakup 60 proc. udziałów kosztował go dokładnie 22 mln euro – to łącznie ok. 107 mln zł po bieżącym kursie. Oznacza to prawie czterokrotny wzrost wartości spółki w 7 lat: z ok. 10 do ok. 37 mln euro.

W momencie transakcji Ecupharma miała ok. 13 mln euro przychodów i niewielką siłę sprzedaży skoncentrowaną w wybranych regionach Włoch. Była wyspecjalizowana w urologii i neuropsychiatrii. W tym roku weszła w trzeci obszar terapeutyczny – diabetologię – i spodziewa się ok. 33 mln euro obrotów, czyli ponad 2,5-krotnie więcej. Ma już ogólnokrajową sieć sprzedaży ok. 100 osób, w tym ponad 70 przedstawicieli medycznych.

– Inwestycję oceniamy bardzo dobrze nie tylko pod względem finansowym. Przez 7 lat współpracy poznaliśmy zespół, zbudowaliśmy wzajemne zaufanie i zrozumieliśmy specyfikę lokalnych regulacji. Międzynarodową obecność budujemy długoterminowo. Najpierw partnerstwo zapewniające wiedzę i doświadczenie, a dopiero potem świadoma inwestycja przy niższym ryzyku – komentuje Paweł Roszczyk.

Warto wiedzieć

Świeże przejęcie w Hiszpanii na razie na plus

Akwizycja Ecupharmy to drugie zagraniczne przejęcie Adamedu w krótkim czasie. W lipcu sfinalizował przejęcie fabryki w Hiszpanii, gdzie działa od 2009 r. Kupił od farmaceutycznego potentata Sanofi zakład w Riells i Viabrea w Katalonii. Zatrudnia on ponad 200 osób i produkuje ok. 75 mln opakowań leków rocznie.

– Pierwszy wniosek jest taki, że przejęliśmy sprawnie funkcjonujący i dobrze zorganizowany zakład. Z doświadczonym zespołem, ustabilizowaną produkcją i bazą klientów. Potwierdziły się nasze założenia z due diligence. Możemy prowadzić integrację w sposób uporządkowany, bez zbędnego pośpiechu i ryzyka dla ciągłości dostaw – mówi Paweł Roszczyk, dyrektor zarządzający Adamed Pharma.

Kilka elementów wręcz zaskoczyło pozytywnie np. większa od przewidzianej rezerwa mocy produkcyjnych zapewnia przestrzeń do rejestracji tam drugiego miejsca wytwarzania największych produktów Adamedu.

– Jesteśmy w fazie pierwszych stu dni po zamknięciu transakcji. Koncentrujemy się na ciągłości produkcji, jakości oraz bezpiecznej, etapowej integracji z systemami grupy. Informację o planie rozwoju zakładu w Hiszpanii przedstawimy 8 października – zapowiada Paweł Roszczyk.

XYZ

Włochy: trzeci rynek farmaceutyczny Unii Europejskiej

O zwiększeniu zaangażowania w Ecupharmę przesądziły trzy czynniki. Najważniejszy z nich to tempo wzrostu firmy w okresie inwestycji i potwierdzenie kompetencji w ważnych dla Adamedu obszarach: neuropsychiatrii i urologii. Drugim czynnikiem było pogłębione zrozumienie lokalnego rynku.

– Włochy to trzeci – po Niemczech i Francji – rynek farmaceutyczny w Unii Europejskiej. Jest prawie trzykrotnie większy od polskiego, wydatki na leki sięgnęły na nim w 2024 r. ok. 160 mld zł. Mediana wieku – 48 lat – jest o kilka lat wyższa niż w Polsce, a społeczeństwo starzeje się szybciej. Rośnie więc liczba pacjentów z przewlekłymi chorobami, a w ślad za nią zapotrzebowanie na leki generyczne z wartością dodaną – mówi Paweł Roszczyk.

Chodzi o udoskonalenie istniejących terapii przez wygodniejsze postaci farmaceutyków, korzystniejsze dla pacjenta dawkowanie czy nowe połączenia substancji. To kluczowy dla Adamedu obszar.

Natomiast trzecim czynnikiem przesądzającym o inwestycji było dojrzewanie portfolio polskiej grupy. W ciągu pięciu lat będzie gotowa skomercjalizować ponad 20 molekuł w kardiologii, pulmonologii i neuropsychiatrii.

– Zbudowanie od zera efektywnego kanału sprzedaży i relacji we Włoszech zajęłoby wiele lat, a ryzyko byłoby duże. Ecupharma zapewnia nam go natychmiast. Sprzedaż kupionych wcześniej 25 proc. udziałów oznaczałaby oddanie wartości, którą razem stworzyliśmy. Zwiększenie zaangażowania pozwala nam wykorzystać ten potencjał szybciej i w większej skali – wyjaśnia Paweł Roszczyk.

Zdaniem eksperta

Polskie firmy ciągnie do Włoch dla skali, nie dynamiki

Coraz więcej polskich firm patrzy dziś na Europę Zachodnią – w tym Włochy – jako naturalny kierunek ekspansji. Np. włoski rynek e-commerce jest dziś wyraźnie większy niż polski, choć rośnie już wolniej. Ale to właśnie skala, a nie dynamika, czyni go atrakcyjnym celem ekspansji.

TrustMate, jedna z kluczowych naszych spółek portfelowych, planował pierwotnie wejść do Włoch przez przejęcie lokalnego konkurenta. Transakcja nie doszła jednak do skutku, ponieważ oczekiwania cenowe sprzedających były zbyt wysokie. Z naszej analizy wynikało, że bardziej opłacalne będzie wejście organiczne, czyli budując zespół od podstaw.

Przejęcie może oznaczać relatywnie szybką realizację założeń biznesowych, gotowy zespół, procesy i rozpoznawalność rynkową. Wiąże się jednak często z istotnymi kosztami integracji, dopasowania procesów wewnętrznych w szerszej, międzynarodowej grupie, a czasem nawet zmian wizerunkowych. Dobre wyniki TrustMate we Włoszech dowodzą, że o sukcesie zagranicznej ekspansji decyduje nie dostępność celu do przejęcia, lecz siła produktu.

Ecupharma, czyli rodzinna firma z ponad 30-letnią historią

Pozostałe 15 proc. udziałów w rodzinnej firmie Adamed wykupi w 2031 r. Taka struktura ułatwia integrację obu firm pod jedną marką oraz sukcesję w zespole zarządzającym.

– Podobnie było z Davipharmem w Wietnamie. W 2017 r. objęliśmy większościowy pakiet udziałów, a po 6 latach zostaliśmy jedynym właścicielem [Adamed to największy polski inwestor w Wietnamie, zainwestował już ponad 60 mln dolarów – red.]. Dzięki temu dobrze poznaliśmy rynek, a zmiana właścicielska nie zakłóciła działalności spółki – mówi Paweł Roszczyk.

Ecupharmę założył w 1993 r. Luciano Grottola. Pozostanie dyrektorem zarządzającym odpowiedzialnym za lokalną działalność i relacje. Adamed zajmie się portfelem obecnych i nowych leków oraz międzynarodową strategią.

– Przez ponad 30 lat stworzyliśmy doświadczony zespół, własną sieć sprzedaży i mocne relacje z włoskim środowiskiem medycznym. Adamed to silna, międzynarodowa marka z własnym zapleczem naukowym i produkcyjnym. To otwiera przed nami nowe możliwości – mówi Luciano Grottola, założyciel i dyrektor zarządzający Ecupharmy.

Włoska spółka nie produkuje leków – kompetencje i infrastrukturę w tym zakresie wnosi Adamed. Zajmuje się sprzedażą ok. 100 zarejestrowanych produktów własnych i firm partnerskich: leków, suplementów diety oraz wyrobów medycznych. Polska grupa nie planuje fabryki we Włoszech. Zamierza za to rozbudować lokalny zespół sprzedażowy mniej więcej z 70 do 100 osób w 2028 r.

1,3 mld zł przychodów z zagranicy, a będzie więcej

Adamed działa we Włoszech w trzech komplementarnych modelach. Zaczął od sprzedaży licencji na swoje produkty, szczególnie kardiologiczne. W 2019 r. nie tylko zainwestował w Ecupharmę, ale też otworzył lokalne, kilkuosobowe przedstawicielstwo. Przez nie komercjalizuje – z dwoma lokalnymi dystrybutorami – pod swoją marką 13 molekuł w kardiologii i rzucaniu palenia.

Za 5 lat połączona oferta we Włoszech ma objąć ponad 220 SKU (unikatowych pozycji asortymentowych). Większość pod markami Adamedu. Zapewnia to wyższą marżę niż sprzedaż licencjonowanych leków czy udzielanie licencji. To optymalny model dla grupy inwestującej w rozwój ok. 70 mln euro rocznie.

– To także kwestia strategii. Marka jest aktywem budowanym latami, ale może pracować na pozycję firmy przez dekady. Licencjonowanie produktów buduje sprzedaż, ale nie trwałą pozycję rynkową. Jeśli chcemy działać we Włoszech przez dekady, a nie lata, potrzebujemy bezpośredniej obecności i relacji – tłumaczy Paweł Roszczyk.

Podkreśla, że Adamed to już firma europejska – z polskimi korzeniami i w 100 proc. polskim kapitałem (właścicielem jest rodzina Adamkiewiczów). Ma fabryki w trzech krajach, ponad 250 patentów i szerokie portfolio innowacji. Działalność zagraniczna ma zapewnić w 2026 r. prawie 1,3 mld zł przychodów. W ciągu kilku lat jej udział może wzrosnąć z 45 do 50 proc.

– Nie wchodzimy do Włoch jako polska firma próbująca przebić się na Zachodzie. Jesteśmy firmą międzynarodową, która chce być rozpoznawalna pod własną marką w każdym kraju, gdzie prowadzi działalność – mówi dyrektor zarządzający Adamed Pharma.

Zdaniem eksperta

Polska farmacja ma międzynarodowy potencjał i ambicje

Nic dziwnego, że największe polskie firmy farmaceutyczne coraz mocniej stawiają na zagraniczną ekspansję. Powodów jest kilka.

Pierwszy to niewątpliwy sukces biznesowy, który wypracowują od dawna nie tylko lokalnie. Według najnowszych danych PEX (styczeń-sierpień 2026 r.) wśród 20 największych firm pod względem wartości sprzedaży aptecznej w Polsce jest pięciu rodzimych graczy: Polpharma (nr 1), Adamed (4), USP Zdrowie (6), Aflofarm (7) oraz Hasco-Lek (18). Natomiast w zakresie wolumenu pojawiają się jeszcze dwie: Synoptis i Biofarm.

Zazwyczaj polskie firmy odnotowują dobrą dynamikę na tle rynku. A ten w ostatnich miesiącach spowolnił. W pierwszych 8 miesiącach wartość rynku aptecznego wzrosła rok do roku o 5,1 proc. wobec 10 proc. rok wcześniej. Natomiast liczba sprzedanych opakowań spadła o 1,9 proc., a rok temu wzrosła o 1,3 proc. – wynika z naszych danych.

Drugi powód dotyczy tego, że polska branża farmaceutyczna jest w dobrej pozycji do rozwoju, a rodzimy rynek jest w naturalny sposób ograniczonym polem ekspansji. Wynika to z wielkości populacji i demograficznych trendów. Działają one jednak dwojako. Z jednej strony ograniczają wielkość sprzedaży, bo z powodu braku zastępowalności pokoleń Polaków jest coraz mniej. Z drugiej strony społeczeństwo szybko się starzeje, napędzając popyt na leki. To właśnie seniorzy są najczęściej używającą ich grupą.

Natomiast trzeci powód międzynarodowej ekspansji polskiej farmacji wynika ze specyfiki produktów farmaceutycznych. Ekonomia skali jest jednym z najważniejszych warunków budowania odpowiedniej rentowności. To jeden z czynników sukcesu azjatyckich producentów, od których uzależnił się świat. Chiny czy Indie mają gigantyczny rynek wewnętrzny, a większa produkcja obniża koszt jednostkowy produktu. Poszerzając bazę produkcyjną o nowe fabryki, zwiększa się efekt skali.

Wreszcie czwarty – też bardzo ważny – powód ekspansji to specyfika lokalnych rynków. Szczególnie w przypadku leków na receptę każdy kraj ma inne regulacje prawne, systemy refundacyjne czy preferencje dla lokalnych producentów. Często sam fakt inwestycji w branży w danym kraju jest kluczowy dla odniesienia tam sukcesu. A przecież baza produkcyjna z danego kraju może służyć budowie pozycji nawet na skalę światową.

Polskie firmy inwestują za granicą od dawna. Kolejne tego typu przedsięwzięcia na pewno świadczą o stale rosnącej roli i sile rodzimej branży.

Wyzwania: integracja, regulacje i konkurencja

Za największe wyzwanie ekspansji we Włoszech Adamed uznaje sprawną integrację z Ecupharmą. Bez utraty przesądzających o jego sile kompetencji, relacji i doświadczenia.

– W tego typu transakcjach szczególnie ważne są pierwsze 12-18 miesięcy po zamknięciu. Odejście kilku kluczowych osób może w krótkim czasie osłabić wartość budowaną przez lata. Mamy tego świadomość – mówi Paweł Roszczyk.

Istotne są też kwestie regulacyjne. W farmacji każdy nowy produkt wymaga przejścia przez procesy rejestracyjne, refundacyjne i dostępowe. Dlatego wzrost portfela nie następuje z dnia na dzień. Wybór oferty musi być dopasowany do potrzeb włoskich lekarzy i pacjentów.

– Konkurencja jest duża, ale nie traktujemy jej jako największej niewiadomej. Wchodzimy w kolejny etap rozwoju z zespołem, który bardzo dobrze zna lokalny rynek, jego uczestników i zasady działania – przekonuje Paweł Roszczyk.

Francja i Wielka Brytania następne w kolejności

Adamed zapewnia, że Ecupharma to rentowna, dojrzała spółka. Widzi jednak przestrzeń do poprawy marży dzięki zwiększeniu udziału własnych marek oraz integracji m.in. w administracji, zakupach oraz IT.

Polska grupa systematycznie zwiększa sprzedaż i utrzymuje kilkunastoprocentową rentowność. W latach 2022-2025 przychody wzrosły niemal o połowę do 2,3 mld zł. Natomiast zysk operacyjny i netto prawie się podwoił do odpowiednio: 428,6 mln zł i 362,5 mln zł. To otwiera jej drogę do dalszej ekspansji. Przez kilkanaście miesięcy priorytetem pozostanie jednak integracja aktywów przejętych we Włoszech i w Hiszpanii.

– Nasza sytuacja finansowa pozostaje stabilna. Historycznie finansujemy akwizycje przede wszystkim z własnych pieniędzy, ale nie wykluczamy selektywnego uzupełniania długiem. Dzięki temu zachowujemy przestrzeń do kolejnych inwestycji. Zakładamy dalszy rozwój na dużych rynkach europejskich, w tym francuskim i brytyjskim. Już analizujemy potencjalne kierunki ekspansji – mówi Paweł Roszczyk.

Akwizycje pozostają jednym z narzędzi realizacji tej strategii. Muszą jednak być spójne z portfelem produktowym grupami i geograficznym kierunkiem rozwoju. A także uzasadnione finansowo.

– Nie realizujemy przejęć dla samego zwiększania skali. Wolimy poczekać na okazję niż zawrzeć transakcję, która nie spełnia naszych kryteriów strategicznych i finansowych – podsumowuje menedżer.

Warto wiedzieć

1,5 mld zł inwestycji w Polsce

Założony w 1986 r. Adamed ma cztery fabryki (w tym dwie w Polsce). Produkuje w nich 4,5 mld tabletek trafiających do kilkudziesięciu krajów. Zatrudnia prawie 3,3 tys. osób, z których kilkuset pracuje nad innowacjami. Na działalność badawczo-rozwojową rodzinna firma Adamkiewiczów przeznaczyła od 2001 r. 2,6 mld zł. Jej portfolio obejmuje blisko 300 molekuł w 19 obszarach terapeutycznych, zabezpieczonych 277 patentami.

Dwie znaczące inwestycje zagraniczne w krótkim czasie nie oznaczają, że Adamed ogranicza aktywność w Polsce. Oba kierunki rozwija równolegle, bo się uzupełniają, a nie zastępują.

– W farmacji kluczowa jest skala. Rozwój i produkcja leków wymagają znaczących nakładów, dlatego musimy docierać z produktami do pacjentów na wielu rynkach. Przejęcia zagraniczne dają dostęp do lokalnych zespołów, relacji z rynkiem, kanałów sprzedaży oraz sprawnie funkcjonującej infrastruktury regulacyjnej. Tego nie da się szybko zastąpić ani budową kolejnego zakładu w Polsce, ani przejęciem kolejnej polskiej firmy – wyjaśnia Paweł Roszczyk, dyrektor zarządzający Adamed Pharma.

Od 2020 r. Adamed zainwestował w Polsce 760 mln zł. Ponad 500 mln zł w Pabianicach m.in. w rozwój produkcji, pakowni, magazynu i laboratoriów. Na lata 2026-2030 zaplanował ok. 700 mln zł inwestycji, w tym w fabrykę leków wziewnych także w Pabianicach.

– Nie chcemy przenosić działalności z Polski, tylko budować silną, polską firmę o międzynarodowej skali. Bardziej odporną na kryzysy, konkurencyjną globalnie i zdolną do dalszego inwestowania w kraju. Dywersyfikacja pozwala nam ograniczyć zależność od jednego zakładu – a nawet regionu – zapewnić ciągłość dostaw i zmniejszyć ryzyko regulacyjne – wyjaśnia Paweł Roszczyk.

XYZ

Główne wnioski

  1. Przejęcie rosnącej i sprawdzonej firmy we Włoszech. Adamed Pharma kupił za 22 mln euro 60 proc. udziałów we włoskiej firmie Ecupharma, przejmując nad nią kontrolę. W 2019 r. kupił 25 proc. udziałów za 2,5 mln euro – łączne inwestycja przekracza 100 mln zł po bieżącym kursie. W 7 lat spółka zwiększyła przychody z ok. 13 do 33 mln euro i zbudowała ogólnokrajową sieć sprzedaży leków, suplementów diety i wyrobów medycznych. Jej dyrektorem zarządzającym pozostaje Luciano Grottola, który założył ją w 1993 r. Pozostałe 15 proc. udziałów Adamed ma wykupić w 2031 r.
  2. Przyspieszenie ekspansji na kluczowym rynku Europy. Adamed spodziewa się w tym roku ok. 87 mln euro przychodów z włoskiego rynku wobec ok. 40 mln w 2022 r. W ciągu kilku lat planuje przekroczyć 140 mln euro. Włochy to trzeci – po Niemczech i Francji – rynek farmaceutyczny w Unii Europejskiej. Jest prawie trzykrotnie większy od polskiego (na leki wydano tam w 2024 r. ok. 160 mld zł), mediana wieku jest o kilka lat wyższa, a społeczeństwo starzeje się szybciej. W ciągu pięciu lat firma będzie gotowa skomercjalizować ponad 20 molekuł w kardiologii, pulmonologii i neuropsychiarii. Wraz z Ecupharmą chce w tym czasie oferować we Włoszech ponad 220 SKU (unikatowych pozycji asortymentowych). Większość pod swoimi markami.
  3. Międzynarodowa ekspansja i inwestycje w Polsce. Dla Adamedu to trzecie zagraniczne przejęcie po Davipharmie w Wietnamie i tegorocznym zakupie fabryki w Hiszpanii. Działalność zagraniczna ma zapewnić grupie w 2026 r. prawie 1,3 mld zł przychodów. W ciągu kilku lat jej udział może wzrosnąć z 45 do 50 proc. Dzięki stabilnej sytuacji finansowej polska firma analizuje już ekspansję m.in. we Francji i Wielkiej Brytanii. Kolejne przejęcia to jedna z opcji. Równolegle Adamed prowadzi ogromny plan inwestycyjny w Polsce. Nakłady od 2020 r. wyniosły 760 mln zł, a na lata 2026-2030 przewidział ok. 700 mln zł.