Kategoria artykułu: Społeczeństwo

Ochrona klimatu schodzi na dalszy plan. Europejczycy chcą taniej energii i bezpiecznych dostaw

Mieszkańcy Europy są otwarci na czystą energię, o ile dzięki niej prąd będzie tańszy, a ich kraje będą odporne na globalne zawirowania – wynika z badania Project Tempo. W samej Polsce, jak podaje Fundacja E.ON, transformacja energetyczna nie traci poparcia, ale nie ma już bezwarunkowej akceptacji.

Koszty energii stały się nowym punktem zapalnym w europejskiej debacie energetycznej. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co o transformacji energetycznej myślą Europejczycy.
  2. Jak mieszkańcy Europy chcą walczyć z podwyżkami cen ropy i paliw.
  3. Jak zieloną transformację postrzegają Polacy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Zawirowania geopolityczne i kryzysy energetyczne zmieniły nastawienie Europejczyków do zielonej transformacji. Ich nastroje zbadał ośrodek analityczny Project Tempo. Tegoroczne badanie EuroPulse eksperci przeprowadzili wśród ponad 26 tys. osób z 25 krajów europejskich w terminie od maja do czerwca. Okazało się, że koszty energii stały się nowym punktem zapalnym w europejskiej debacie energetycznej. Po kilku latach szoków cenowych i wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie respondenci oceniają teraz transformację pod kątem jej wpływu na ich rachunki i bezpieczeństwo energetyczne kraju. 

– Z tegorocznego badania możemy wyciągnąć wniosek, że dla Europejczyków liczą się przede wszystkim koszty energii, a mniej ochrona klimatu. Kwestie klimatyczne zeszły na dalszy plan. Na czoło wysuwa się natomiast bezpieczeństwo energetyczne. Nie bez znaczenia jest czas przeprowadzenia badania – w środku konfliktu na Bliskim Wschodzie, który wywołał kryzys na rynku surowców energetycznych – podkreśla Bartłomiej Orzeł, lider Project Tempo w Polsce.

Odnawialne źródła energii i własne surowce

Aż 83 proc. badanych twierdzi, że wojna na Bliskim Wschodzie już doprowadziła do wzrostu cen lub spodziewa się tego w przyszłości. Jak Europejczycy chcą długofalowo walczyć z podwyżkami cen energii? 50 proc. ankietowanych opowiada się za większymi inwestycjami w energię odnawialną. Jednocześnie 27 proc. jest za zwiększeniem wykorzystania europejskich paliw kopalnych, by ograniczyć zależność od importu.

– Duża część ankietowanych traktuje również energetykę jądrową jako sposób na uniezależnienie się od innych krajów. Widzieliśmy to już w poprzednich badaniach, że bardzo wysokie poparcie dla elektrowni jądrowej deklaruje ta grupa badanych, która nie wierzy w antropogeniczne zmiany klimatu i jest negatywnie nastawiana do zielonej transformacji. To pokazuje, że kwestia bezpieczeństwa wysuwa się ponad koszty transformacji i ponad potrzebę stawiania tylko na własne surowce – dodaje Bartłomiej Orzeł.

Europejczycy są bardziej skłonni dopłacać do energii, jeśli celem jest zmniejszenie zależności od innych państw, niż gdy argumentem jest samo ograniczenie emisji. Ta skłonność do poświęceń spada jednak w miarę rosnących cen. Zapytani o wybór między tanią a czystą energią, 65 proc. respondentów odpowiada, że rządy powinny utrzymywać koszty na jak najniższym poziomie. Nawet jeśli oznacza to wolniejsze tempo przejścia na OZE. Tylko 26 proc. badanych akceptuje wyższe koszty krótkoterminowe w celu przyspieszenia transformacji. 

Doskwiera droga energia

Z badania wynika też, że koszty życia są dominującym problemem społecznym w Europie. 58 proc. respondentów wskazało je jako jeden z największych problemów w swoim kraju. Na drugim miejscu znalazło się zdrowie, a na trzecim gospodarka. Natomiast spośród wydatków, które najbardziej obciążają ich gospodarstwa domowe, Europejczycy na pierwszym miejscu wskazują żywność, a na drugim energię.

– Ceny energii są drugim pod względem wagi zmartwieniem Europejczyków, zaraz po kosztach żywności. Z pewnością więc kwestia cen energii i konkurencyjności przemysłu będzie gorącym tematem przyszłorocznych wyborów w krajach europejskich, w tym w Polsce, Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Ludzie mają poczucie, że Europa przegrywa konkurencję z Chinami i USA. Uznają, że to przede wszystkim kwestia drogiego prądu. Ja z tym trochę polemizuję, bo przecież sami przez lata wypychaliśmy stąd produkcję, stworzyliśmy w Chinach fabrykę Europy i świata oraz transferowaliśmy tam technologie. Później w wielu tych technologiach Chińczycy okazali się lepsi i tańsi. I to ma odzwierciedlenie w naszych badaniach – wyjaśnia Bartłomiej Orzeł.

Jak wynika z raportu, 46 proc. badanych popiera europejskich dostawców, 53 proc. popiera preferowanie krajowych dostawców, a 51 proc. jest za subsydiowaniem krajowych producentów. Jednocześnie jednak tylko 35 proc. badanych popiera cła na chińskie towary.

– Widać więc wyraźne poparcie dla krajowego przemysłu, ale zarazem Europejczycy chcą kupować tańsze produkty. Popierają więc protekcjonizm od strony podażowej, ale nie cenowej – kwituje ekspert Project Tempo.

Czy zielona energia obniży rachunki?

Aż 81 proc. Europejczyków uważa, że ​​należy podjąć działania w sprawie zmian klimatu. Jednak tylko 27 proc. badanych przez Project Tempo wierzy, że rozwój odnawialnych źródeł energii przełoży się na niższe rachunki gospodarstw domowych. Natomiast 39 proc. jest przekonanych, że ewentualne oszczędności i tak przejmą państwo lub firmy. Z kolei 22 proc. nie wierzy, że energia w ogóle stanie się tańsza.

Łącznie około 61 proc. mieszkańców Europy jest sceptycznych, że korzyści z tańszej energii dotrą do konsumentów. Dwie trzecie badanych uważa OZE za korzystne gospodarczo, ale tylko 15 proc. akceptuje ponoszenie przez konsumentów kosztów początkowych transformacji.

Polska nie odbiega od europejskich trendów

Podobne wnioski można wysnuć z tegorocznego badania European Survey, przeprowadzonego przez Fundację E.ON i instytut Civey w jedenastu krajach Europy. One również pokazują zmianę społecznego podejścia do transformacji energetycznej. Przejście od ogólnej akceptacji kierunku transformacji do bardziej pragmatycznej oceny kosztów i korzyści wyraźnie widać wśród polskich respondentów. Poczucie bezpieczeństwa w kwestii dostaw energii spadło w naszym kraju z 56 proc. do 52 proc.

Jednocześnie 56 proc. polskich respondentów sprzeciwia się opłatom za emisję CO2. To najniższy poziom akceptacji w Europie. W ubiegłym roku 59 proc. badanych w Polsce popierało takie rozwiązanie. Ponad połowa badanych deklaruje gotowość do zaakceptowania wyższych kosztów energii, jeśli przełożą się one na bezpieczne i pewne dostawy.

– Wyniki badania pokazują, że Polska przechodzi dziś warunkową transformację energetyczną. Polacy nie odrzucają jej, ale oczekują, że będzie prowadzona w sposób odpowiedzialny. Musi być rozumiana przez społeczeństwo nie jako obciążenie, ale inwestycja w bezpieczeństwo i przewidywalność kosztową, odporność systemu oraz większą niezależność energetyczną. To właśnie te czynniki będą w najbliższych latach decydować o tempie i skali zmian – komentuje Andrzej Modzelewski, prezes E.ON Polska i Fundacji E.ON w Polsce.

Badanie pokazuje też, że wśród kierunków transformacji największe poparcie zyskują konkretne działania zauważalne w codziennym otoczeniu i przynoszące namacalne korzyści. W Polsce najwyżej oceniana jest rozbudowa infrastruktury rowerowej, którą popiera 63 proc. badanych. Pozytywnie postrzegane są także farmy fotowoltaiczne, wskazane przez 53 proc. respondentów, oraz turbiny wiatrowe, które wskazało 47 proc. badanych.

Główne wnioski

  1. Z tegorocznego badania EuroPulse zleconego przez ośrodek analityczny Project Tempo wynika, że dla Europejczyków liczą się przede wszystkim koszty energii, a mniej ochrona klimatu. Istotne jest także bezpieczeństwo dostaw energii. Według autorów raportu wpływ na taką postawę miały ostatnie kryzysy energetyczne i wojna na Bliskim Wschodzie. Zdaniem 50 proc. ankietowanych reakcją na te kryzysy powinno być zwiększenie inwestycji w energię odnawialną. Jednak tylko 27 proc. badanych wierzy, że rozwój OZE przełoży się na niższe rachunki gospodarstw domowych.
  2. Z badania wynika też, że koszty życia są dominującym problemem społecznym w Europie. – Ceny energii są drugim pod względem wagi zmartwieniem Europejczyków, zaraz po kosztach żywności. Z pewnością więc kwestia cen energii i konkurencyjności przemysłu będzie gorącym tematem przyszłorocznych wyborów w krajach europejskich, w tym w Polsce, Francji, Włoszech czy Hiszpanii – podkreśla Bartłomiej Orzeł, lider Project Tempo w Polsce.
  3. Podobne wnioski można wysnuć z tegorocznego badania European Survey, przeprowadzonego przez Fundację E.ON i instytut Civey w jedenastu krajach Europy. Z badania wynika, że w Polsce poczucie bezpieczeństwa w kwestii dostaw energii spadło z 56 proc. do 52 proc. Jednocześnie 56 proc. polskich respondentów sprzeciwia się opłatom za emisję CO2. To najniższy poziom akceptacji w Europie. Transformacja energetyczna w Polsce nie traci poparcia, ale traci bezwarunkową akceptację.