Wraca program CPN. Minister energii ogłosił nowe maksymalne ceny paliw
Rząd przywrócił część pakietu Ceny Paliwa Niżej. Minister energii ogłosił więc maksymalne ceny benzyn i diesla. Będą one obowiązywać od poniedziałku, 17 sierpnia. W najbliższy weekend (15–16 sierpnia) tankowanie będzie jeszcze po cenach rynkowych.

W poniedziałek, 17 sierpnia, benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,41 zł/l, benzyna 98 – 7,20 zł/l, a olej napędowy – 7,37 zł/l – ogłosił Miłosz Motyka. Z kolei poniedziałek poznamy też ceny maksymalne na wtorek.
Ceny te resort wylicza według wzoru, obejmującego cenę hurtową w Polsce, akcyzę, VAT, opłatę paliwową i marżę w wysokości 0,30 gr na litrze.
Minister Motyka: paliwa w Polsce nie zabraknie
Minister energii mówił na konferencji prasowej, że nie powinno zabraknąć paliwa w Polsce. – Mamy odpowiednie kontrakty i też nie ma planów uruchamiania rezerw strategicznych – stwierdził.
Zauważył też, że choć paliwo w Polsce będzie wśród najtańszych w Europie, to rząd nie boi się tzw. turystyki paliwowej. – Ona w żaden sposób nie zagrozi dostawom, w żaden sposób nie zagrozi dostępności paliwa na stacjach – stwierdził.
Co dalej z programem CPN? To – zdaniem ministra – zależy zarówno od sytuacji na rynku, jak i od sytuacji budżetu. Dlatego nie da się tego przewidzieć. Skrytykował tylko prezydenta Karola Nawrockiego za wysłanie do TK ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych. Zdaniem rządu, dochody z tego podatku miały sfinansować program CPN.
Czym jest program CPN?
W czwartek, 13 sierpnia, minister finansów obniżył rozporządzeniem VAT na benzyny i olej napędowy z 23 do 8 proc. Mniejsza stawka będzie obowiązywać do 31 sierpnia. Zdaniem premiera, ta obniżka pozwoli zmniejszyć ceny paliw do ponad 1 zł za litr. Według resortu finansów, program CPN kosztował do tej pory ok. 4,7 mld zł. Wznowienie na dwa tygodnie sierpnia będzie kosztować budżet 495 mln zł.
Początkowo program obowiązywał od końca marca do końca czerwca 2026 r. Codziennie w dni robocze minister energii ogłaszał ceny na kolejny dzień. Była to reakcja rządu na kryzys paliwowy, który wybuchł po ataku Izraela i USA na Iran i zamknięciu cieśniny Ormuz. Program wygaszono, gdy ceny ropy spadły po zawarciu tymczasowego porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem. Ponowny wybuch wojny oraz irańska blokada kluczowego szlaku morskiego z Zatoki Perskiej znów doprowadziły do wzrostów cen ropy, a cena litra benzyny 95 przekroczyła 7 zł.