Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Sąd zdecydował ws. największego kontraktu kolejowego w historii. Mirbud stracił szanse na budowę Rail Baltiki?

Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił skargi konsorcjum Mirbud-Torpol. Firmy pozostają poza postępowaniem na największy w historii Polski kolejowy kontrakt, czyli modernizację linii Białystok–Ełk, będącej częścią międzynarodowej trasy Rail Baltica. „Wyrok jest zgodny z literą prawa, ale i kontrowersyjny" – mówi ekspert.

Nie uwzględniając skargi Mirbudu, Sąd Okręgowy w Warszawie pozostawił w mocy rozstrzygnięcie KIO. Fot. Artem Kniaz / Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaki był wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie.
  2. O co chodzi w sprawie postępowania na budowę odcinka Rail Baltiki.
  3. Co piątkowy wyrok sądu oznacza dla Mirbudu oraz samego projektu.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

W piątek 4 września Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił skargę konsorcjum Mirbud-Torpol na wyrok KIO ze stycznia 2026 r. Sprawa dotyczyła wykluczenia firm z postępowania na budowę około 100-kilometrowego odcinka linii Białystok – Ełk. Konsorcjum zaoferowało realizację inwestycji za 4,567 mld zł, a jego oferta została pierwotnie uznana przez PKP PLK za najkorzystniejszą.

Przypomnijmy, że od tej decyzji odwołał się inny oferent – konsorcjum firm Budimex, Budimex Kolejnictwo i PORR – który w postępowaniu złożył drugą najkorzystniejszą propozycję. Argumentem była kara środowiskowa w wysokości 15 tys. zł, nałożona na Mirbud przed laty. Budimex argumentował, że Mirbud nie wskazał informacji o karze w dokumentach składanych wraz z ofertą. Krajowa Izba Odwoławcza przychyliła się w styczniu 2026 r. do tego wniosku.

Przedstawiciele Mirbudu odpowiadali, że przy składaniu ofert zazwyczaj nie uwzględnia się niewielkich kar o charakterze porządkowym, a – jak zapewniają – do zatajenia nie doszło, bo informacja o karze znalazła się m.in. w raporcie finansowym. Podkreślali też, że kara w wysokości 15 tys. zł nie powinna przesadzić o utracie przez Skarb Państwa ponad 650 mln zł. Taka jest różnica między ofertą Mirbudu i Torpolu a ofertą obecnego wykonawcy.

„Wyrok zgodny z literą prawa, ale i kontrowersyjny"

Sąd uznał jednak, że skarga konsorcjum nie jest zasadna. W jego ocenie „skarżący nie działał w dobrej wierze”, a niezawarcie w dokumentacji informacji o karze wynikało z „lekkomyślności lub niedbalstwa”. Efektem było „poważne wprowadzenie w błąd zamawiającego”. Ponadto sąd uznał, że kwestia wysokości kary nie miała istotnego znaczenia wobec naruszenia.

Mirbud będzie musiał też zapłacić 3,6 tys. zł z tytułu kosztów postępowania.

Wyrok jest zgodny z literą prawa, ale i kontrowersyjny. Zgodny z literą prawa, bo sąd uznał, że naruszenie nie było drobne, więc w konsekwencji były podstawy do wykluczenia konsorcjum z przetargu, a zasada proporcjonalności nie znajdowała zastosowania. A kontrowersyjny, bo chodzi o bardzo duży przetarg i z powodu niskiej kary środowiskowej Skarb Państwa zapłaci dużo więcej za wykonanie przetargu – ocenia radca prawny Tomasz Krzyżanowski z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.

– Polskie orzecznictwo jest niestabilne co do tego, kiedy i o czym powinien informować wykonawca w Jednolitym Europejskim Dokumencie Zamówienia. W tym sensie dzisiejszy wyrok może wpłynąć na linię orzeczniczą w takich sprawach, zwłaszcza że jest to bardzo duży kontrakt. Natomiast wyrok byłby bardziej „precedensowy”, gdyby był w drugą stronę – dodaje.

Warto wiedzieć

Rail Baltica – tory od Polski do Finlandii

Rail Baltica to linia kolejowa, która ma połączyć  Europę Środkową z krajami bałtyckimi. Ma biec przez Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię oraz pod dnem Zatoki Fińskiej, by połączyć te kraje z Finlandią.

Trasa będzie przystosowana do ogólnych standardów linii kolejowych obowiązujących w krajach Unii Europejskiej. Skończy tym samym zależność krajów, przez które przebiega, od infrastruktury z czasów sowieckich, zbudowanej zgodnie z rosyjskim rozstawem torów.

Linia docelowo będzie miała 870 km. Pierwotne plany zakładały, że inwestycja zostanie ukończona do 2026 r. Budowa napotkała jednak na liczne opóźnienia. Obecnie mówi się o oficjalnie o 2030 r., ale ze słów wiceministra Piotra Malepszaka wynika, że Rail Baltica może być ukończona dopiero w 2040 r.

XYZ

Co dalej?

Nie uwzględniając skargi Mirbudu, Sąd Okręgowy w Warszawie pozostawił w mocy rozstrzygnięcie KIO. Oznacza to, że konsorcjum Mirbud-Torpol pozostaje wykluczone z postępowania i nie wróci do dalszej rywalizacji o kontrakt.

Postawa PKP PLK jest w tej sytuacji jednoznaczna.

– Dostosujemy się do wyroku sądu – komentuje w rozmowie z XYZ Rusłana Krzemińska, rzeczniczka PKP PLK.

Brak powrotu Mirbudu do postępowania ma również wymiar finansowy. Od stycznia 2026 r., kiedy KIO wykluczyła Mirbud z postępowania, PKP PLK zdążyła już dwukrotnie wybrać kolejnego wykonawcę. Najpierw była to firma Budimex, ale od tego wyboru również wpłynęło odwołanie do KIO – tym razem złożone przez konsorcjum z udziałem Track Tec Construction.

KIO uwzględniła odwołanie dotyczące oferty Budimeksu, nakazując unieważnienie jej wyboru, powtórzenie badania ofert oraz odrzucenie propozycji tej firmy. Ostatecznie PKP PLK wybrała kolejną, trzecią najkorzystniejszą ofertę, złożoną przez konsorcjum pod wodzą Track Tec Construction. Oferta konsorcjum Mirbud–Torpol opiewała na 4,567 mld zł, podczas gdy obecnie wybrana propozycja konsorcjum z liderem Track Tec Construction jest warta około 5,22 mld zł. Różnica sięga więc około 653 mln zł.

I choć Track Tec po piątkowym wyroku zaapelował do PKP PLK o niezwłoczne podpisanie umowy, to na ten krok trzeba będzie jeszcze poczekać.

– Obecnie czekamy na wyniki kontroli Urzędu Zamówień Publicznych. Po zaznajomieniu się z nimi podejmiemy następne kroki – mówi Rusłana Krzemińska.

Będą dalsze odwołania?

Wyrok KIO nakazujący odrzucenie oferty konsorcjum Torpol–Mirbud pozostaje więc w mocy. Sąd Okręgowy w takich sprawach jest sądem drugiej instancji.

Nie oznacza to jednak końca możliwości prawnych po stronie konsorcjum. Mirbud i Torpol mogą w ciągu tygodnia od wydania wyroku wystąpić o doręczenie jego treści wraz z uzasadnieniem, a następnie – w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania wyroku – wnieść skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Z taką skargą może wystąpić również Prezes Urzędu Zamówień Publicznych.Samo wniesienie skargi kasacyjnej nie wstrzymuje wykonania wyroku sądu drugiej instancji. Do jego wstrzymania potrzebna jest dodatkowa decyzja sądu.

Z wypowiedzi przedstawicieli Mirbudu wynika jednak, że spółka nie będzie kontynuować batalii prawnej.

– Rozstrzygnięcie sądu traktujemy jako zakończenie naszego udziału w postępowaniu – mówi dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Mirbudu, Paweł Bruger.

Mirbud: uszanujemy wyrok sądu

Od początku deklarowaliśmy, że uszanujemy każde rozstrzygnięcie sądu. Dzisiejszy wyrok przyjmujemy z pełnym szacunkiem, choć nie jest to wynik, którego oczekiwaliśmy. Będziemy respektować jego skutki – komentuje z kolei Anna Więzowska, członkini zarządu Mirbudu.

Jak dodaje, kierując sprawę na drogę sądową, Mirbud nie chciał bronić wyłącznie oferty, lecz także „poddać ocenie problem znacznie szerszy niż to jedno postępowanie”.

Udało nam się wywołać otwartą debatę w przestrzeni publicznej o systemowym podejściu do zasady proporcjonalności w zamówieniach publicznych. Debata toczy się już w środowisku prawniczym, wśród zamawiających i wykonawców a także są pierwsze wyroki KIO w tym przedmiocie. Ten wyrok jej nie zamyka – kwituje.

Główne wnioski

  1. Spór dotyczy przetargu na jeden z kluczowych odcinków Rail Baltiki. Mirbud–Torpol złożyły najtańszą ofertę wartą 4,567 mld zł, jednak konkurencyjne konsorcjum z Budimeksem zakwestionowało jej wybór, wskazując, że Mirbud nie ujawnił w dokumentach informacji o nałożonej przed laty karze środowiskowej w wysokości 15 tys. zł. Argument ten podzieliła KIO, ale konsorcjum wniosło skargę.
  2. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił skargę konsorcjum Mirbud–Torpol, utrzymując w mocy wcześniejszy wyrok KIO.
  3. Wyrok zamyka konsorcjum drogę do dalszego udziału w przetargu. PKP PLK może kontynuować procedurę z obecnie wybranym konsorcjum Track Tec Construction, którego oferta jest wyższa o ok. 653 mln zł. Mirbud i Torpol nadal mogą jednak złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, choć nie wstrzymuje ona automatycznie skutków wyroku.