Harvard dopuścił do kradzieży i sprzedaży zwłok. Zapłaci miliony rodzinom

Uniwersytet Harvarda osiągnął ugodę z rodzinami osób, których ciała miały służyć do celów naukowych, ale zostały skradzione i sprzedane na czarnym rynku. Uczelnia wypłaci im 53 mln dolarów.

Sąd federalny skazał w grudniu na osiem lat więzienia Cedrica Lodge’a, byłego kierownika kostnicy Harvard Medical School. Jak ustalili śledczy, przez kilka lat, począwszy od 2018 r., wykradał części ciał, które miały służyć do celów naukowych. Następnie wywoził je do domu, po czym wraz z żoną sprzedawał je na czarnym rynku.

Na tym wyroku się jednak nie skończyło, bo rodziny dawców zarzuciły uczelni zaniedbania i przymykanie oczu na wieloletni proceder. Choć na początku ich pozwy zostały oddalone, to w październiku Sąd Najwyższy stanu Massachusetts powrócił do tej sprawy, uznając, że rodziny przedstawiły wystarczające podstawy, by zgodzić się z zarzutem, iż Harvard nie dochował należytej staranności w obchodzeniu się z ciałami.

Uniwersytet osiągnął jednak ugodę, którą we wtorek wstępnie zatwierdził sąd stanowy w Bostonie. Na jej mocy wypłaci 53 mln dolarów rodzinom dawców, a także przekaże im oświadczenie potępiające przestępstwo kierownika kostnicy. Od roku akademickiego 2027/2028 ma też ustanowić coroczne stypendium dla studentów kierunków medycznych ku czci wszystkich osób, które przekazały uczelni szczątki ludzkie.

Dziekan ds. edukacji medycznej Harvard Medical School Bernard Chang określił działania kierownika kostnicy jako „odrażające i stanowiące rażącą zdradę wartości społeczności medycznej”.

Mamy nadzieję, że to rozwiązanie sprawi, iż coś takiego nigdy więcej nie spotka żadnej rodziny – powiedział z kolei John Morgan, którego kancelaria prawna reprezentowała poszkodowane osoby, cytowany przez agencję Reutera.

Źrodło: PAP, Reuters