Nie tylko sama „Tarcza Wschód". Szef MON zapowiada operację „Wschodni Miecz"

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podsumował w środę dwa lata programu „Tarcza Wschód”. Zapowiedział też operację „Wschodni Miecz”, czyli odstraszanie wroga przez budowę zdolności dalekiego precyzyjnego rażenia.

– Po dwóch latach programu „Tarcza Wschód” w wielu miejscach osiągana jest wstępna gotowość operacyjna – mówił w Giżycku szef MON. Przypomniał, że na zabezpieczenie granicy z Rosją, Białorusią oraz Ukrainą wydano 10 mld euro. Stwierdził też, że to już jest nie tylko polski projekt, a „projekt sojuszniczy”. W budowie zabezpieczeń pomagają bowiem choćby niemieccy saperzy. Umocnienia na wschodniej flance NATO mają też budować żołnierze francuscy, amerykańscy i brytyjscy.

Kosiniak-Kamysz dodał, że dzięki mechanizmowi SAFE udało się dołączyć do „Tarczy Wschód” prawie 30 dodatkowych programów. To m.in. systemy dronowe i antydronowe, cyberobrony oraz sztucznej inteligencji. Podziękował też UE za wpisanie tej inwestycji na listę strategicznych programów na rzecz bezpieczeństwa oraz USA, które uznały ochronę polskiej granicy za program budujący obronę Europy.

Wiceminister obrony Cezary Tomczyk dodał z kolei, że „Tarcza Wschód” to miejsce testowania nowej technologii. Są tam bowiem testowane systemy robotyki, bezzałogowe i AI.

Wiceszef sztabu generalnego: to system, który ma dać Polsce przewagę czasu

– „Tarcza Wschód” staje się elementem szerszej architektury odstraszania i obrony NATO, połączonym z Bałtycką Linią Obrony i rozwijanym wspólnie z partnerami regionu – podkreślił zastępca szefa SGWP gen. broni Stanisław Czosnek.

– Budujemy nie mur na granicy Polski, lecz system, który ma dać zarówno Polsce, jak i NATO przewagę czasu, terenu i informacji. Od początku traktujemy „Tarczę Wschód” jako system interoperacyjny, zgodny ze standardami NATO, zgodny do współdziałania w każdym czasie z jednostkami Sojuszu – dodał gen. Czosnek.

Jak zauważył, wojna w Ukrainie pokazuje znaczenie dronów i fortyfikacji. – Polska wykorzystuje ten bezpośredni transfer wiedzy operacyjnej, ale nie kopiujemy tego jeden do jednego. Staramy się to zaadaptować do polskiej geografii, do struktury Sił Zbrojnych, do naszych planów działania zarówno krajowych, jak i NATO-wskich – podsumował.

„Tarcza Wschód” to program, który ma zwiększyć odporność wschodniej granicy i odstraszyć przeciwnika. Zakłada m.in. rozwój systemu umocnień oraz użycie nowoczesnych środków rozpoznania.