Ukraina: co najmniej 27 ofiar śmiertelnych rosyjskiego ataku w obwodzie kijowskim

Co najmniej 23 osób zginęło, a 42 odniosły obrażenia na skutek rosyjskiego ataku na rejon buczański pod Kijowem w nocy z piątku na sobotę – poinformował szef władz obwodu kijowskiego Tymur Tkaczenko. Według ukraińskich mediów, w tym portalu NV, celem był magazyn z amunicją.

Wcześniej oficjalny bilans mówił o 27 ofiarach śmiertelnych.

„Niestety, obecnie wiadomo o 27 zabitych. I ta liczba może nie być ostateczna” – pisał rano Tymur Tkaczenko na Telegramie. Dodał, że co najmniej 42 osoby zostały ranne, w tym czworo dzieci.

Portal Ukrainska Prawda poinformował w piątek późnym wieczorem, że w pomieszczeniach magazynowych na terenie jednego z przedsiębiorstw w miejscowości Myła w pobliżu miasta Bucza wybuchł pożar, słychać było detonacje. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci, ratownicy i służby techniczne. Wstrzymany został ruch na odcinku ważnej trasy samochodowej M-O6 Kijów-Czop.

Na miejscu trwa akcja ratunkowa, a także likwidowanie skutków ostrzału oraz eksplozji i pożaru, do jakich doszło na skutek uderzenia.

Doszło do wybuchu w magazynie amunicji. Trwa postępowanie w sprawie zaniedbania obowiązków służbowych

„Niestety, już teraz można stwierdzić, że straszna tragedia w Wysznewe nie była lekcją. W piątym roku inwazji na pełną skalę popełnianie tych samych błędów jest przestępstwem. I wszyscy winni, bez wyjątków, muszą ponieść surową karę, aby takie sytuacje się nie powtórzyły” – skomentował zdarzenie w Telegramie premier Ukrainy Serhij Korecki, którego cytuje Ukraińska Prawda.

6 lipca w miejscowości Wysznewe w obwodzie kijowskim w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na przedsiębiorstwo przemysłu obronnego usytuowane w pobliżu obiektów cywilnych doszło do wtórnej detonacji zgromadzonej tam amunicji. Wybuchy i pożary trwały nieprzerwanie przez kilka godzin. Zginęło klikanaście osób.

Do sprawy odniósł się także prezydent Wołodymyr Zełenski. Jak podał, we wsi Myła doszło do uderzenia w magazyn, w wyniku którego doszło do detonacji.

„Niestety, okoliczna infrastruktura uległa znacznym zniszczeniom – uszkodzeniu uległy budynki mieszkalne, a także dom opieki dla osób starszych i niepełnosprawnych. Do tej pory zginęło 27 osób. Jedną z ofiar był wójt gminy Dmytriwka, Taras Didycz. Ratował ludzi. Składam kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Dziesiątki osób zostało rannych” – napisał prezydent Ukrainy na portalu X.

Podał także, że uwakuowano już ponad 370 osób, a ewakuacja kolejnych jest w toku.

Zełenski również stwierdził, że zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osób, które zezwoliły na przechowywanie amunicji w pobliżu zabudowań mieszkalnych.

„Ci, którzy do tego dopuścili, muszą ponieść odpowiedzialność za swoje decyzje. Śledczy z Narodowej Policji i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzą dochodzenie przygotowawcze, a wszczęto postępowanie karne w związku z zarzutami zaniedbań służbowych. Obowiązują przepisy – amunicji nie można przechowywać w pobliżu domów ani innych obszarów mieszkalnych. Z pewnością zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski” – podał Zełenski.

Jak wskazał ukraiński prezydent, oprócz obwodu kijowskiego w nocy były atakowane także obwody odeski, dnieprowski, zaporoski, sumski, chersoński, charkowski, mikołajowski, doniecki i czernihowski.

Źródło: PAP/XYZ. Tekst zaktualizowano o godz. 14.09 o nowe informacje ukraińskiej administracji dotyczące liczby ofiar.