Boom inwestycyjny, jakiego jeszcze nie było. Firmy wydadzą biliony dolarów na centra danych dla AI

Według szacunków PwC globalne wydatki na centra danych mają do 2050 r. osiągnąć łącznie 31,6 bln dolarów, aby sprostać rosnącemu na świecie zapotrzebowaniu na sztuczną inteligencję. Zdaniem firmy będzie to boom inwestycyjny bez precedensu w historii.

– Koleje. Elektryfikacja. Internet. Każda z tych technologii wymagała ogromnych nakładów kapitałowych i zdefiniowała swoją epokę – napisali autorzy raportu. „Obecny cykl inwestycji w infrastrukturę AI przewyższa skalą wszystkie trzy. Co cztery do sześciu lat zaczyna się on niejako od nowa – i nic nie wskazuje na to, aby miał się zakończyć”.

Wraz z coraz większym wykorzystaniem sztucznej inteligencji pojawia się potrzeba budowy nowych mocy obliczeniowych, jakie zapewniają centra danych. Większość nakładów będzie jednak przeznaczona nie na same budynki, lecz na wyposażenie centrów, w tym również sprzęt dostarczany przez firmy takie jak Nvidia.

Polecamy również: W branży centrów danych brakuje tysięcy specjalistów. Czy Polska skorzysta na globalnym boomie? – XYZ

USA najwięcej wydadzą na centra danych

Według PwC na USA przypadnie niemal połowa prognozowanych wydatków na centra danych – 15,1 bln dolarów. Region Azji i Pacyfiku ma odpowiadać za 8,2 bln dolarów, Europa za 5,6 bln dolarów, Bliski Wschód za 1,1 bln dolarów, a Afryka za 255 mld dolarów skumulowanych nakładów inwestycyjnych.

Wydatki mają rosnąć aż do połowy stulecia, ponieważ procesory graficzne, serwery, systemy pamięci masowej, sprzęt sieciowy i inne elementy infrastruktury będą wymagały regularnej wymiany.

To właśnie cykliczne modernizacje układów scalonych zapewniających moc obliczeniową będą odpowiadać za większość inwestycji.

Największą część dodatkowego popytu mają generować Chiny i Indie. Sprzyjać temu będzie duża liczba ludności, szybko rozwijające się gospodarki cyfrowe oraz wciąż znaczny potencjał dalszego wykorzystywania AI zarówno przez firmy, jak i zwykłych konsumentów.

Centra danych wymagają nie tylko dużych nakładów, ale również taniej energii

PwC zleciło Oxford Economics opracowanie modelu nakładów inwestycyjnych na centra danych. Raport obejmuje 46 państw i terytoriów oraz pięć regionów odpowiadających za większość światowej aktywności gospodarczej i inwestycji w infrastrukturę cyfrową.

Choć globalny popyt pozostaje silny, o tym, które regiony przyciągną największą część inwestycji, zdecydują m.in. dostępność energii elektrycznej, wymogi dotyczące suwerenności danych oraz dostęp do półprzewodników – wskazuje PwC. Najważniejszym czynnikiem determinującym lokalizację infrastruktury AI będzie dostęp do energii.

Duża część prognozy zależy więc od tego, jak szybko uda się zapewnić centrom danych stabilne dostawy energii elektrycznej. Według raportu dla wielu rynków największym wyzwaniem będzie zapewnienie na dużą skalę energii, która będzie jednocześnie przystępna cenowo, niezawodna i w coraz większym stopniu niskoemisyjna.

Polecamy również: Kolejne centrum danych w Polsce już się zapełnia. Warszawa awansowała do europejskiej drugiej ligi – XYZ

Niektórzy są przeciwni rozwojowi AI. Projekty warte 130 mld dolarów opóźnione

Jednocześnie sektor technologiczny próbuje ograniczyć rosnący sprzeciw wobec centrów danych, który może spowolnić tempo ich rozbudowy. Według grupy badawczej Data Center Watch w pierwszych trzech miesiącach tego roku wskutek lokalnych protestów zablokowano lub opóźniono co najmniej 75 projektów o łącznej wartości około 130 mld dolarów.

Protestujący wskazują m.in. na wpływ centrów danych na środowisko, zużycie zasobów oraz szerzej – na potencjalne konsekwencje AI dla rynku pracy i społeczeństwa.

Problemy w dostawach zagrożeniem dla inwestycji

Prognoza zakłada również utrzymanie względnie otwartego systemu handlowego, w którym układy scalone mogą być swobodnie sprzedawane i transportowane między krajami. Autorzy raportu zwracają jednak uwagę, że ewentualne zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw półprzewodników mogłyby ograniczyć inwestycje na świecie o niemal 20 proc.

Jednocześnie rosnące dążenie państw do uniezależnienia się technologicznego może wpłynąć na rozmieszczenie inwestycji między poszczególnymi regionami świata. Według badaczy nie powinno to jednak zmniejszyć ich łącznej wartości w skali globalnej.

Polecamy również: Chiny znalazły słaby punkt amerykańskiej AI. I właśnie zaczynają go wykorzystywać – XYZ

Źródło: Bloomberg