Ceny paliw pójdą w górę. Analitycy e-petrol: benzyna 95 może kosztować nawet 7,99 zł za litr

Koniec CPN i sytuacja na międzynarodowych rynkach sprawiają, że ceny paliw będą rosły. Benzyna będzie nawet po 7,99 zł/l, a diesel może podrożeć aż do 8,87 zł/l – ostrzegają analitycy e-petrol.

Obecnie, po pierwszych podwyżkach po zniesieniu programu CPN, średnia cena E10 wynosi 7,63 zł/l, diesla 8,39 zł/l, a gazu 2,89 zł/l. To oznacza, że litr benzyny poszedł w górę o 1,06 zł, a diesla o 1,03 zł.

Minister energii: nie mamy pieniędzy na przedłużenie pakietu CPN

To jednak nie koniec podwyżek. Eksperci e-petrol uważają, że na ceny na stacjach przełożą się podwyżki na rynku hurtowym. Według nich ceny benzyny E10 na kolejny tydzień września to 7,83–7,99 zł/l, oleju napędowego 8,79–8,87 zł/l, a autogazu 2,90–2,99 zł/l.

Hurtowe ceny benzyny 95 – po raz pierwszy od 2022 r. – przekroczyły 6 tys. zł za m sześc. i wynoszą średnio 6358,40 zł za m sześc. (wzrost o 447,20 zł). Z kolei diesel pierwszy raz od marca kosztuje ponad 7 tys. zł za m sześc. To oznacza, że cena tego paliwa poszła w górę o 554 zł za m sześc.

Wzrost cen to efekt wojny w Zatoce Perskiej

Na podwyżki wpływa przede wszystkim sytuacja w Zatoce Perskiej. Oman odrzucił plany Iranu, by wspólnie pobierać opłaty od tankowców w cieśninie Ormuz. Do tego Amerykanie i Irańczycy prowadzą na nowo wymianę ognia. Cena ropy poszła więc w górę powyżej 90 dolarów za baryłkę. Nie pomogło nawet zwiększenie eksportu ropy przez Irak z 1,35 do 2,34 mln baryłek dziennie.

Z kolei na europejskim rynku paliw marże rafineryjne na benzynie Eurobob E5 wzrosły w środę z 55,62 dolarów za baryłkę do 62,07 dolara za baryłkę. Poziom ten zbliża się więc do historycznego rekordu z czerwca 2022 r. To efekt nie tylko wojny na Bliskim Wschodzie, ale także ataków na rosyjskie rafinerie, niskich zapasów w hubie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia oraz niskiego stanu wód Renu. To ograniczyło transport ropy barkami.

Program Ceny Paliw Niżej obowiązywał od 31 marca do 31 czerwca. Obejmował obniżkę VAT i akcyzy oraz wprowadzenie cen maksymalnych. Kosztował 4,7 mld zł. Druga odsłona tego programu ruszyła 17 sierpnia i trwała do 31 sierpnia. Kosztowała budżet 495 mln zł. Rząd przyznał, że kolejnej nie będzie, bo w budżecie nie ma pieniędzy na finansowanie obniżki cen paliw.

Źródło: PAP