7 euro za przesyłkę spoza UE. Tego domaga się e-Izba
Izba Gospodarki Elektronicznej (e-Izba) skierowała apel do polskich posłów, przedstawicieli administracji oraz komisarzy UE. Domaga się poparcia na poziomie UE jednolitej opłaty handling fee w wysokości 7 euro.

Opłata ma dotyczyć przesyłek e-commerce importowanych z państw trzecich i dostarczanych bezpośrednio do konsumentów w UE.
– Apelujemy o ustanowienie na poziomie UE opłaty handling fee w wysokości 7 euro, która wesprze skuteczniejsze egzekwowanie europejskich regulacji, uczciwą konkurencję i równe warunki działania dla firm na Jednolitym Rynku – podkreśla prezes e-Izby Patrycja Sass-Staniszewska.
Polecamy również: Allegro i Amazon mają poważnego rywala. LPP celuje z platformą Sinsay w top 3 wśród polskich sprzedawców – XYZ
Wyższe opłaty za tanie przesyłki spoza UE
Zdaniem e-Izby opłata powinna realnie wyrównywać warunki konkurencji na jednolitym rynku UE, a nie mieć wyłącznie symbolicznego charakteru. Organizacja zwraca uwagę, że tylko w 2025 r. do UE trafiło blisko 5,9 mld produktów w przesyłkach o niskiej wartości.
Ich obsługa wiąże się z istotnymi kosztami po stronie administracji, obejmującymi m.in. kontrole celne, analizę ryzyka, nadzór nad rynkiem oraz egzekwowanie unijnych przepisów.
e-Izba podkreśla, że proponowana opłata manipulacyjna (handling fee) nie ma charakteru protekcjonistycznego. Jej celem jest przeniesienie kosztów związanych z masowym importem na podmioty, których działalność te koszty generuje, zamiast obciążania nimi europejskich podatników i przedsiębiorców.
Organizacja zwraca również uwagę, że obowiązujące od 1 lipca 2026 r. cło w wysokości 3 euro oraz proponowana opłata handling fee pełnią różne funkcje. Cło ma charakter fiskalny i zasila budżet, natomiast opłata manipulacyjna miałaby pokrywać koszty związane z obsługą, kontrolą i nadzorem nad ogromną liczbą przesyłek trafiających do Unii Europejskiej.