Szef Fed stawia sprawę jasno. „Inflacja jest za wysoka”
Kevin Warsh wysłał wyraźny sygnał rynkom i Białemu Domowi. Szef Rezerwy Federalnej podkreślił, że inflacja w USA pozostaje zbyt wysoka, a bank centralny zamierza pilnować stabilności cen. Jego słowa padły po pierwszej od trzech lat podwyżce stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

– Prawda jest taka, że inflacja jest za wysoka i utrzymuje się na tym poziomie już od dłuższego czasu – powiedział podczas przemówienia Kevin Warsh.
Przewodniczący Rezerwy Federalnej wystąpił po posiedzeniu Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC). Komitet jednogłośnie zdecydował o podwyższeniu przedziału stóp procentowych o 25 punktów bazowych, do 3,75–4 proc. Była to pierwsza podwyżka od lipca 2023 r.
Jednak to nie sama decyzja przyciągnęła największą uwagę. Ruch Fedu był bowiem szeroko oczekiwany przez rynek. Istotniejsze były słowa Warsha dotyczące dalszej walki z inflacją i reakcji banku centralnego na wzrost cen.
Warsh: Fed będzie pilnował stabilności cen
Szef Fed podkreślił podczas konferencji prasowej, że priorytetem banku centralnego pozostaje stabilność cen. Wskazał przy tym na ograniczenia polityki pieniężnej w sytuacji, gdy źródłem presji cenowej są wydarzenia geopolityczne i drożejące surowce.
Warsh przyznał, że Fed nie może wpłynąć na otwarcie cieśniny Ormuz, wskazywanej jako główna przyczyna wzrostu cen ropy. Bank centralny może jednak próbować zapobiec przenoszeniu się tego impulsu na całą gospodarkę.
– Nie możemy wpłynąć na żadną cenę jednostkową, czy to cenę ropy naftowej, czy cenę żywności w sklepie spożywczym. Ale możemy i będziemy dbać o to, aby zmiany cen względnych nie rozprzestrzeniały się i nie miały skutków drugiego i trzeciego rzędu dla gospodarki – powiedział Warsh.
To właśnie ryzyko utrwalenia wzrostu cen pozostaje jednym z kluczowych problemów Fedu. W sierpniu inflacja wzrosła o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca i wyniosła 3,4 proc. w ujęciu rocznym. Nadal pozostaje więc wyraźnie powyżej 2-procentowego celu banku centralnego.
Trump chce niższych stóp. Warsh nie komentuje
Stanowisko Warsha zwraca uwagę również ze względu na presję wywieraną na Fed przez Donalda Trumpa. Prezydent publicznie domagał się obniżenia stóp procentowych. Twierdził, że problem inflacji został rozwiązany, ceny spadły, a Stany Zjednoczone powinny mieć najniższe stopy procentowe na świecie.
We wrześniu Trump zagroził nawet wstrzymaniem handlu z państwami mającymi nadwyżkę w wymianie handlowej z USA, jeśli Fed nie spełni jego żądań.
Warsh został wybrany na stanowisko przez Trumpa, jednak zagłosował za podwyżką stóp. Podczas konferencji odmówił komentarza na temat stanowiska prezydenta oraz ewentualnych rozmów z nim.
To może nie być ostatnia podwyżka Fed
Słowa Warsha mają znaczenie również dla oczekiwań dotyczących kolejnych decyzji banku centralnego. Z opublikowanych przez FOMC prognoz wynika, że większość członków Komitetu przewiduje jeszcze jedną podwyżkę stóp w tym roku.
Ta perspektywa wywołała reakcję inwestorów. Główne indeksy na Wall Street spadały o niemal 1 proc. Jednocześnie rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA nieznacznie się obniżyła.
W ostatnich dniach rentowność amerykańskich 10-latek osiągnęła 5 proc. po raz pierwszy od trzech lat. Po decyzji Fed spadła do około 4,98 proc.
Źródło: PAP