Kategoria artykułu: Lifestyle

Golfy z kaszmiru, krawaty z grenadyny i kolekcjonerska whisky. Jak pasja staje się biznesem?

Choć Tomasz Miler z wykształcenia jest biotechnologiem, zamiast pracy w laboratorium wybrał rozwijanie własnych pasji – stworzył markę mody męskiej i butik z wyselekcjonowaną ofertą alkoholi. Opowiada o zmianach na obu rynkach, wyzwaniach związanych z prowadzeniem biznesu i dalszych planach Miler Menswear.

Wnętrza butiku Miler Menswear w Poznaniu.
Butik Miler Menswear w Poznaniu mieści się przy ulicy Podgórnej 4. Fot. Materiały prasowe Miler Menswear

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaką drogę przeszedł Tomasz Miler od blogera modowego do stworzenia własnej marki.
  2. Jak przez ostatnią dekadę zmieniał się świat męskiej elegancji.
  3. Co jest dziś największym wyzwaniem w prowadzeniu marki odzieżowej oraz butiku z wyselekcjonowaną ofertą alkoholi.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Tomasz Miler należy do grona blogerów modowych, którzy ponad dekadę temu zdecydowali się stworzyć własne marki. Wojciech Szarski założył Macaroni Tomato, Roman Zaczkiewicz – Zack Roman, a Tomasz Miler – Miler Menswear. Czy był to wówczas naturalny etap rozwijania zainteresowania męską modą?

– Nie jestem pewien, czy był naturalny. Na pewno był to dobry moment, ponieważ męska elegancja przechodziła wtedy metamorfozę. Odchodzono od dużych garniturów z poduszkami na ramionach na rzecz bardzo dopasowanych fasonów. Ta rewolucja przyniosła m.in. bardzo wąskie spodnie garniturowe. Dziś, po latach, trend odwraca się o 180 stopni i nogawki ponownie stają się szersze – mówi założyciel Miler Menswear.

Jak podkreśla, sama pasja do ubrań nie wystarcza. W prowadzeniu marki odzieżowej równie ważne są wiedza biznesowa i przedsiębiorczość.

– Trzeba mieć w sobie pewną nutę przedsiębiorczości – w osobowości i charakterze. Bez tego byłoby ciężko, ponieważ biznes odzieżowy jest bardzo kapitałochłonny. Jeśli chce się sprzedawać ubrania konfekcyjne RTW (ready-to-wear), trzeba utrzymywać odpowiednio zatowarowany magazyn, a to kosztuje. Nie da się skutecznie prowadzić takiego biznesu, oferując kilka modeli w zaledwie kilku rozmiarach. Dobrze pokazuje to przykład butów. Atrakcyjna stylistycznie oferta na nic się nie zda bez odpowiedniej głębokości zatowarowania, która zapewni klientom dostępność rozmiarów – tłumaczy Tomasz Miler.

Od koszul i garniturów po kompleksową ofertę

W 2013 r. Tomasz Miler wspólnie z żoną rozpoczął działalność pod marką Gentlemen Choice by Tomasz Miler. Zaczęli od sprzedaży wysokiej jakości, dopasowanych koszul, które pod względem kroju, materiałów i wykończenia różniły się od produktów oferowanych przez popularne sieciówki z modą męską.

– Mieliśmy na to pomysł i wiedzieliśmy, jak zrobić bardzo dobre koszule. To się przyjęło. Podobnie było z garniturami. Później stopniowo rozszerzaliśmy ofertę. W 2014 r. wystartował sklep internetowy Miler Menswear, a rok później także sklep stacjonarny. Pamiętam, że już na dość wczesnym etapie działalności wprowadzaliśmy np. dziesięć garniturów i pięć marynarek w jednej kolekcji, co było absolutnym szaleństwem. Było w tym bardzo dużo ryzyka, niemal na granicy rozsądku, napędzanego pasją i fantazją. Jak widać, opłaciło się – wspomina przedsiębiorca.

W kolejnych latach portfolio Miler Menswear poszerzało się o inne elementy garderoby.

– Bardzo dbamy o to, żeby ubrania z naszej oferty można było łatwo ze sobą łączyć i dostosowywać do różnych okazji oraz poziomów formalności – ślubu, bankietu, pracy, spotkania z kolegami czy weekendowego wyjazdu – dodaje Tomasz Miler.

Tomasz Miler, twórca marki Miler Menswear
Tomasz Miler, zanim stworzył własną markę Miler Menswear, był blogerem. Fot. Materiały prasowe Miler Menswear

Nie tylko dla dandysów

Oferta takich marek jak Macaroni Tomato, Miler Menswear czy Zack Roman nie należy do najtańszych, co dla części klientów może stanowić barierę.

– Naszym odbiorcą jest świadomy mężczyzna, który chce dobrze wyglądać i potrafi docenić golf z kaszmiru czy krawat z grenadyny. Niekoniecznie aspiruje on do bycia dandysem, choć takie osoby również u nas kupują. Nasi klienci potrafią docenić jakość materiałów i wykonania – zaznacza Tomasz Miler.

Dotarcie do odpowiednio szerokiego grona klientów i odpowiadanie na ich potrzeby są więc jednymi z wyzwań firm specjalizujących się w modzie męskiej.

– Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę, że marki odzieżowe nie mają jednej szwalni, w której powstają wszystkie ubrania. Poszczególne zakłady specjalizują się w konkretnych elementach garderoby, np. koszulach, spodniach, garniturach czy odzieży wierzchniej, i produkują je dla wielu marek. Dlatego ważne są pozyskiwanie odpowiednich materiałów i podwykonawców, optymalizacja produktu oraz umiejętność współpracy z partnerami na każdym etapie produkcji. Dużymi wyzwaniami są również zarządzanie finansami, budowanie portfolio, odpowiednie zaopatrywanie magazynu, tak aby kompleksowo odpowiadać na potrzeby klientów, a także realizowanie planów i przygotowywanie firmy do dalszego wzrostu – wylicza Tomasz Miler.

Na sukces jego firmy pracuje obecnie ponad 20 osób.

– To nie jest duży zespół. Zarządzanie firmą, która ma niewielką, ale dość rozbudowaną strukturę, obejmującą sprzedaż, własną pracownię krawiecką, logistykę, zakupy i administrację, jest jednak wyzwaniem ze względu na bardzo różny charakter pracy poszczególnych działów. Na szczęście wszystko mamy w jednym miejscu – w butiku przy ul. Podgórnej. Tutaj działa też nasza pracownia krawiecka, w której szyjemy garnitury bespoke [garnitury na miarę – red]. Na miejscu wykonujemy również poprawki w innych kategoriach ubrań, jeśli jest taka potrzeba – dodaje założyciel Miler Menswear.

Pandemia zabiła elegancję

Z szerokiej oferty marki najlepiej sprzedają się dziś ubrania przeznaczone do noszenia na co dzień.

– Uważam, że pandemia przejdzie do historii jako moment, który zabił garnitur w codziennym użytkowaniu. Oczywiście w Warszawie i innych miastach, gdzie obecny jest duży biznes, wciąż można spotkać na ulicach mężczyzn w świetnie skrojonych garniturach, ale trzeba szczerze przyznać, że nie wszędzie jest to powszechny widok. Dziś wyraźnie widzimy, że garnitur stał się strojem przede wszystkim ceremonialnym. Analizując nasze wyniki sprzedaży, widzimy, że najczęściej kupowane są garnitury ślubne lub związane ze ślubem – dla świadków, gości czy ojców pary młodej. Wielu mężczyzn stara się tak konfigurować garderobę… – ocenia Tomasz Miler.

Zespół Miler Menswear w Poznaniu.
Obecnie zespół Miler Menswear liczy ponad 20 osób. Fot. Materiały prasowe Miler Menswear

Nie samą modą człowiek żyje

O ile pandemia negatywnie wpłynęła na rynek męskiej elegancji, o tyle pomogła drugiej działalności biznesowej Tomasza Milera – sprzedaży kolekcjonerskich alkoholi.

– W naszej historii był moment, w którym drugi filar działalności, czyli alkohole leżakowane, okazał się kołem ratunkowym dla firmy. Przed pandemią zamówiliśmy tkaniny na bardzo dużą kolekcję i nagle okazało się, że nie ma sensu jej szyć. Sprzedaż ubrań mocno spadła, a faktury trzeba było zapłacić. Zaskakująco w tym samym czasie wzrosła sprzedaż alkoholi. Dziś sytuacja jest wręcz odwrotna. Ze względu na trend NoLo spada sprzedaż nie tylko alkoholi mainstreamowych, ale także tych, które oferujemy – przeznaczonych dla koneserów, dla których liczą się smak i doświadczenie sensoryczne, a nie upojenie – podkreśla przedsiębiorca.

Jak dodaje, segment alkoholi kolekcjonerskich odczuwa jednak spadek sprzedaży słabiej niż inne kategorie rynku.

– Dlatego nie przestaliśmy selekcjonować i kupować kolejnych beczek. Tworzymy wybór whisky, które zawsze mają w sobie coś interesującego, np. dzięki leżakowaniu w nietypowym drewnie. Ostatnio zabutelkowaliśmy whisky dojrzewającą w beczce po czerwonym winie z Ribera del Duero. Co ciekawe, później beczki te trafiły do cenionego wśród koneserów browaru, gdzie obecnie leżakuje w nich piwo wymrażane. Cały czas staramy się więc tworzyć ciekawe projekty sensoryczne dla osób, które lubią odkrywać nowe smaki – mówi Tomasz Miler.

Plany na przyszłość

W najbliższym czasie Tomasz Miler chce nadal rozwijać biznesy odzieżowe i alkoholowe, a także działalność wydawniczą.

– Obok biznesu odzieżowego i alkoholowego prowadzę niewielkie wydawnictwo. Do tej pory udało mi się wydać moją książkę „WHISK(E)Y – notes degustacyjny z kompendium wiedzy”, która stała się bestsellerem. Również dwie kolejne pozycje z mojego wydawnictwa – „Zegarki mechaniczne. Historia, budowa, ważne marki”, którą napisałem razem z Jakubem Filipem Szymaniakiem, oraz „Old Money” Byrona Tully’ego – mają szansę stać się bestsellerami. Oprócz tego nadal koncentrujemy się na rozwoju naszych marek, umacnianiu ich pozycji na rynku i zwiększaniu rozpoznawalności wśród klientów – mówi Tomasz Miler.

Zdaniem eksperta

„Internet zmienił rynek rodzimej męskiej mody”. Polscy blogerzy modowi stworzyli własne marki

Śledziłem te marki właściwie od początku ich istnienia i uważam, że ich historie są ciekawym przykładem tego, jak internet zmienił rynek rodzimej męskiej mody . W przypadku Macaroni Tomato, Zack Roman czy Miler Menswear najpierw były pasją, wiedzą i zaufaniem zdobywanym przez lata działalności internetowej, a dopiero później własnym produktem i biznesem. To ważna różnica w stosunku do wielu współczesnych marek influencerskich.

Tutaj marka była naturalnym rozwinięciem tego, czym twórcy zajmowali się wcześniej, a nie produktem wymyślonym dopiero po zbudowaniu zasięgów. Czy wszystkie ich decyzje biznesowe i produktowe były trafne? Oczywiście można o tym dyskutować. Sam model przejścia od eksperta i twórcy, przez zbudowanie społeczności, do własnej marki uważam jednak za bardzo interesujący.

W skali całego polskiego rynku mody męskiej nadal są to mikrobrandy, ale wśród osób interesujących się męską modą pozostają dobrze rozpoznawalne. Co więcej, przy znacznie mniejszych budżetach reklamowych potrafią tworzyć bardziej angażujące publikacje w mediach społecznościowych i właśnie to jest jedną z ich przewag. Są przy tym bardziej autentyczne, ponieważ w materiałach fotograficznych i wideo najczęściej występują sami twórcy marek. Gdy porównamy ich ofertę z ofertą największych firm tego segmentu, takich jak Vistula, Bytom czy Lancerto, zauważymy również więcej odwagi i kreatywności oraz szybsze reagowanie na światowe trendy.

Główne wnioski

  1. Historia Tomasza Milera pokazuje, że działalność ekspercka i budowanie społeczności w internecie mogą stać się fundamentem własnego biznesu. Wieloletnie dzielenie się wiedzą o modzie męskiej i zdobywanie zaufania odbiorców ułatwiły późniejsze wprowadzenie produktów pod własną marką.
  2. Marki wywodzące się ze środowiska blogerów modowych, takie jak Miler Menswear, Macaroni Tomato czy Zack Roman, pozostają mikrobrandami w skali całego rynku, ale są dobrze rozpoznawalne wśród osób zainteresowanych męską modą. Zdaniem Michała Kędziory ich przewagami są większa odwaga produktowa, autentyczna komunikacja i szybkie reagowanie na światowe trendy.
  3. Tomasz Miler rozwija działalność nie tylko w branży odzieżowej. Drugim filarem jego biznesu są kolekcjonerskie alkohole, a kolejnym obszarem – działalność wydawnicza.