Jak sobie radzić z dezinformacją w polskim internecie? Rada ds. Cyfryzacji wydała oświadczenie, ma zalecenia dla platform

Rada do Spraw Cyfryzacji przy resorcie cyfryzacji ostrzega przed dezinformacją w sieci oraz oszustwami na dużych internetowych platformach społecznościowych. Think tank wskazuje, że firmy zarządzające platformami mają większą rolę do odegrania w zwalczaniu takich praktyk niż po prostu usuwanie pojedynczych postów. Organizacja apeluje także o współdziałanie państwa, sektora prywatnego, naukowców i mediów.

Rada ds. Cyfryzacji to think tank, którego członkowie wspierają swoją wiedzą i doświadczeniem Ministerstwo Cyfryzacji oraz Komitet do spraw Cyfryzacji. Jest organem opiniodawczo-doradczym. Rada opiniuje dokumenty strategiczne i inne związane z cyfryzacją i rozwojem społeczeństwa informacyjnego. Zajmuje się takimi obszarami jak integracja cyfrowa, ochrona prywatności w sieci, likwidacja barier rozwoju gospodarki elektronicznej czy reforma prawa własności intelektualnej w sieci.

Think tank przy resorcie cyfryzacji z niepokojem patrzy na skalę dezinformacji

We wrześniu organizacja przedstawiła oświadczenie dotyczące dezinformacji i bezpieczeństwa polskiej przestrzeni informacyjnej. „Rada do Spraw Cyfryzacji z rosnącym niepokojem obserwuje skalę dezinformacji rozpowszechnianej w polskiej przestrzeni cyfrowej oraz coraz bardziej zaawansowane metody jej tworzenia i dystrybucji. Zjawisko to stanowi dziś nie tylko zagrożenie dla indywidualnych użytkowników internetu, lecz także dla jakości debaty publicznej, zaufania społecznego, procesów demokratycznych oraz bezpieczeństwa i odporności państwa” – czytamy we wstępie oświadczenia rady.

Jako szczególnie niepokojące wskazano także „wykorzystywanie platform społecznościowych do rozpowszechniania fałszywych lub zmanipulowanych treści, podszywania się pod osoby i instytucje oraz prowadzenia oszustw z wykorzystaniem wizerunku osób publicznych”.

Rada zwraca uwagę, że takie działania ułatwia rozwój generatywnej sztucznej inteligencji, w tym technik deepfake. Ofiarami takich oszustw są zarówno osoby, których wizerunek lub tożsamość bezprawnie wykorzystano, jak i osoby wprowadzone w błąd przez oszustów.

Polecamy: Pierwsza ustawa wdrażająca DSA wejdzie w życie. Prezydent Nawrocki podpisał nowelizację

Zagrożone są nie tylko pojedyncze osoby

Organizacja zwraca jednak uwagę, że problem dezinformacji ma znacznie szerszy wymiar niż szkody dla indywidualnych osób. „Dezinformacja może być wykorzystywana do systematycznego osłabiania zaufania do instytucji państwa, mediów, nauki i procesów demokratycznych, pogłębiania istniejących podziałów społecznych oraz wywoływania poczucia chaosu, zagrożenia i bezradności. Jej skutki należy zatem rozpatrywać również w kategoriach odporności państwa i społeczeństwa” – wskazuje Rada ds. Cyfryzacji.

Think tank zwraca przy tym uwagę na działania prowadzone lub inspirowane przez podmioty zagraniczne, których celem może być ingerowanie w polską debatę publiczną, polaryzowanie społeczeństwa, podważanie wiarygodności instytucji państwa oraz wpływanie na postawy obywateli i procesy decyzyjne w Polsce – wylicza rada.

Rada podkreśla przy tym szczególną odpowiedzialność największych platform społecznościowych „za bezpieczeństwo środowiska informacyjnego, które tworzą i z którego czerpią korzyści gospodarcze”. Zdaniem rady problemem nie jest wyłącznie obecność nieprawdziwych treści, ale również mechanizmy ich dystrybucji i powielania.

„Systemy rekomendacyjne, reklama targetowana, fałszywe konta, skoordynowane sieci oraz mechanizmy premiujące treści wywołujące silne emocje mogą powodować, że materiały fałszywe, manipulacyjne lub skrajnie polaryzujące osiągają bardzo duże zasięgi w niezwykle krótkim czasie” – uważa organizacja.

Polecamy: Polexit, obrona „polskich wartości” i akt o usługach cyfrowych. Dlaczego dezinformacja ma i nadal będzie miała się dobrze?

Jak lepiej radzić sobie z dezinformacją? Rada ma zalecenia dla platform

W związku z tym Rada ds. Cyfryzacji oczekuje od platform społecznościowych skutecznego wykonywania obowiązków wynikających z unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). „Platformy powinny reagować nie tylko na pojedyncze materiały, lecz również identyfikować i ograniczać skoordynowane działania wykorzystujące ich infrastrukturę do oszustw, manipulacji informacyjnej i zagranicznych operacji wpływu” – wskazuje także organizacja.

Jako przykłady działań, które powinny podejmować platformy społecznościowe, rada wymienia:

  • skuteczniejsze przeciwdziałanie oszukańczym reklamom oraz materiałom wykorzystującym bez zgody wizerunek, głos lub tożsamość innych osób, w tym treściom typu deepfake;
  • szybkie wykrywanie i ograniczanie skoordynowanych kampanii dezinformacyjnych, w szczególności prowadzonych przy wykorzystaniu sieci fałszywych lub nieautentycznych kont, automatyzacji, sztucznej inteligencji oraz innych metod sztucznego zwiększania zasięgu treści;
  • większą przejrzystość mechanizmów rekomendacyjnych i reklamowych oraz działań podejmowanych przez platformy wobec dezinformacji.

Polecamy: Rafał Brzoska nie odpuszcza Mecie. ScamWatch pokazuje skalę problemu z fałszywymi reklamami

Potrzeba systemowych działań

Rada uważa także, że potrzeba systemowego podejścia państwa, jeśli chodzi o zapewnianie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni informacyjnej. Potrzebne jest także skoordynowane współdziałanie z sektorem prywatnym, środowiskiem naukowym, mediami i organizacjami społecznymi. W tym zakresie Rada ds. Cyfryzacji rekomenduje:

  • dalsze wzmacnianie zdolności państwa do wczesnego wykrywania, analizy i atrybucji kampanii dezinformacyjnych;
  • stworzenie sprawnego mechanizmu wymiany informacji pomiędzy administracją publiczną, NASK, platformami cyfrowymi, mediami, środowiskiem naukowym oraz przedsiębiorstwami technologicznymi, pozwalającego szybko identyfikować kampanie o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa i obywateli;
  • zapewnienie skutecznego egzekwowania obowiązków platform społecznościowych wynikających z DSA;4.
  • wzmocnienie ochrony osób i instytucji, których tożsamość lub wizerunek są wykorzystywane do oszustw i kampanii dezinformacyjnych, poprzez szybkie i proste procedury zgłaszania, blokowania oraz dochodzenia praw;
  • rozwój kompetencji cyfrowych i edukacji medialnej społeczeństwa;
  • rozwijanie badań i dostępu do danych pozwalających oceniać rzeczywistą skalę dezinformacji oraz mechanizmy jej rozpowszechniania w Polsce;7.
  • wypracowanie procedur szybkiego reagowania na kampanie dezinformacyjne w sytuacjach szczególnego zagrożenia (np. podczas wyborów).

Jednocześnie Rada wyraźnie zaznacza, że walka z dezinformacją nie może oznaczać ograniczania wolności słowa, a ochrona debaty publicznej nie może prowadzić do utożsamiania sporów politycznych czy krytyki władz z dezinformacją.

Polecamy: NASK ostrzega przed TikTokiem. Najważniejsze urzędy wciąż mają tam konta