Wojny napędzają kosmiczny biznes. Polski Eycore liczy na wzrost przychodów
Europejskie państwa pilnie poszukują własnych danych satelitarnych, a na zbrojeniowym koniunkturalnym boomie zyskuje polski Eycore. Sektor technologii kosmicznych liczy na dynamiczny wzrost, co potwierdzają doniesienia agencji Bloomberg.

– Dywidenda pokoju, z której Europa korzystała przez wiele lat, skończyła się już dawno temu – powiedział Tomasz Kusowski, współzałożyciel i wiceprezes Eycore.
Przez lata technologie satelitarne pozostawały domeną największych światowych mocarstw. Rosyjska inwazja na Ukrainę zmieniła jednak podejście do bezpieczeństwa i rozpoznania, zwiększając zainteresowanie własnymi zdolnościami satelitarnymi również wśród mniejszych państw. Dodatkowym impulsem dla rynku pozostają napięcia na Bliskim Wschodzie, które wzmacniają znaczenie szybkiego dostępu do danych obserwacyjnych i wywiadowczych.
– Obserwujemy dziś globalny trend, który prawdopodobnie najsilniej widoczny jest w Europie, gdzie rządy bardzo mocno angażują się w zapewnienie niezależnego dostępu do danych satelitarnych – powiedział Tomasz Kusowski.
Polecamy również: „Księżyc to nowy kontynent, o który walczą Chiny i USA" (WYWIAD) - XYZ
Polski sektor kosmiczny nabiera rozpędu. Eycore zainwestuje 50 mln zł
Aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu, Eycore planuje zainwestować łącznie 50 mln zł w nowy zakład produkcyjny na północy Polski. Do końca roku spółka zamierza również zwiększyć zatrudnienie do ponad 70 osób.
Startup pozyskał już finansowanie od funduszu private equity Enterprise Investors oraz funduszu venture capital Leonarto. Jak poinformował Kusowski, przeprowadzona wcześniej w tym roku runda finansowania, której wartości nie ujawniono, cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów. Popyt na udziały wielokrotnie przewyższył dostępną pulę.
Zdaniem przedstawicieli Eycore perspektywy dla rynku pozostają bardzo korzystne. Spółka ocenia, że planowane kontrakty mogą w najbliższych latach przełożyć się na dynamiczny wzrost przychodów, napędzany rosnącym zapotrzebowaniem na technologie obserwacji Ziemi i niezależne zdolności satelitarne państw europejskich.
Nie satelity, ale ich kluczowe komponenty. Tak działa Eycore
Założony pięć lat temu warszawski startup Eycore rozwija technologię radarów z syntetyczną aperturą (SAR), które pozwalają wykonywać wysokorozdzielcze zobrazowania niezależnie od warunków pogodowych i pory dnia.
Spółka nie zamierza budować własnej konstelacji satelitów, co wiązałoby się z bardzo wysokimi nakładami inwestycyjnymi. Zamiast tego chce dostarczać systemy SAR producentom platform satelitarnych, koncentrując się na jednym z kluczowych elementów ładunku satelitarnego.
– Producentów platform satelitarnych jest znacznie więcej niż dostawców radarów SAR. To właśnie w tym segmencie widzimy największy potencjał do szybkiego wzrostu sprzedaży – powiedział Kusowski.
Polecamy również: Turniej sześciu miast o kosmiczną placówkę ESA i gigainwestycję AI. Gdańsk wysunął się na czoło - XYZ
Źródło: Bloomberg