Marcin Romanowski dostał list żelazny. „Sąd uznał, że dotychczasowe metody były nieskuteczne”
Sąd Okręgowy wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny. „Sąd uznał, że to lepsza decyzja niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach” – tłumaczy rzeczniczka. Prokuratura zapowiada odwołanie.

– Sąd podnosił, że z uwagi na charakter tej sprawy, jej rozmiar i doniosłość społeczną (…), czy w ogóle konieczność rozwikłania tej sprawy i jej wyjaśnienia w postępowaniu sądowym, lepszą decyzją będzie, skoro poprzednie metody zastosowane były nieskuteczne, wydanie listu żelaznego i umożliwienie wyjaśnienia tej sprawy – tłumaczyła rzeczniczka sędzia Anna Ptaszek.
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał posłowi Prawa i Sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu list żelazny. Jak dodał obrońca posła, mecenas Bartosz Lewandowski, sąd uchyli też tymczasowy areszt.
– Jeżeli postanowienie o wydaniu listu żelaznego się uprawomocni, to nie mam wątpliwości, że Marcin Romanowski do Polski przyjedzie. To jest też w jego interesie – mówił mecenas.
Decyzja jest jednak nieprawomocna, a prokurator Piotr Woźniak zapowiedział już zaskarżenie decyzji.
– Uważam, że temu konkretnemu podejrzanemu nie możemy zaufać – tłumaczył kierujący śledztwem.
Marcin Romanowski ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości z czasów, gdy był wiceministrem sprawiedliwości. Prokuratura wydała za nim list gończy, a potem Europejski Nakaz Aresztowania.
Poseł otrzymał jednak ochronę międzynarodową na Węgrzech. Po zmianie władzy nie było jasne, gdzie przebywa. W sierpniu zawnioskował o wydanie listu żelaznego. Podpisane przez niego pismo nadano z kontrolowanego przez Rosję separatystycznego regionu Mołdawii – Naddniestrza.
W tej samej sprawie co Marcin Romanowski, oskarżony jest były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Polityk przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Polska prokuratura stara się o jego ekstradycję.
Źródło: PAP, XYZ