Exit poll na Łotwie. Zdecydowana wygrana partii premiera Kulbergsa
Rządząca Zjednoczona Lista premiera Andrisa Kulbergsa zdecydowanie wygrała wybory parlamentarne na Łotwie – wynika z badania exit poll. Ugrupowanie uzyskało 35,6 proc. głosów, podczas gdy żadna z pozostałych list nie przekroczyła 12 proc.

Lokale wyborcze na Łotwie zamknięto w sobotę 3 października o godz. 20 czasu lokalnego, czyli o godz. 19 w Polsce. Po zakończeniu głosowania rozpoczęło się ręczne liczenie głosów.
Według exit poll Zjednoczona Lista (AS) premiera Andrisa Kulbergsa zdobyła 35,6 proc. głosów. Oznaczałoby to zdecydowane zwycięstwo ugrupowania, które jeszcze we wrześniowych sondażach miało poparcie na poziomie 14,4 proc.
– To pokazuje, że ludzie chcą zmian i chcą, żeby mówić do nich wprost – komentował Kulbergs na antenie łotewskiej telewizji publicznej.
Duża przewaga Zjednoczonej Listy
Na drugim miejscu znalazła się Łotwa na Pierwszym Miejscu (LPV) z poparciem 11,3 proc. Niewiele mniej – 11,1 proc. – zdobyli socjaldemokratyczni Progresywni.
Czwarte miejsce według exit poll przypadło sojuszowi Suwerenna Władza/Młodołotysze, na który zagłosowało 10,8 proc. wyborców. Sojusz zabiega m.in. o część rosyjskojęzycznego elektoratu i krytycznie odnosi się do części dotychczasowej polityki Rygi wobec Rosji i Ukrainy. W przedwyborczych sondażach był jednym z głównych konkurentów Zjednoczonej Listy.
Do parlamentu weszłyby również narodowo-konserwatywny Sojusz Narodowy, który według exit poll uzyskał 8,7 proc., oraz Nowa Jedność z wynikiem 6,7 proc. Dla tego ostatniego ugrupowania oznaczałoby to bardzo duży spadek znaczenia – w poprzedniej kadencji było największą siłą w Saeimie.
Poza parlamentem znalazłby się natomiast m.in. Związek Zielonych i Rolników, któremu exit poll daje 3,7 proc. Do podziału mandatów dopuszczane są listy, które w skali kraju uzyskają co najmniej 5 proc. głosów.
Wyniki mogą się jeszcze zmienić
Badanie przy lokalach wyborczych zostało przeprowadzone przez agencję LETA, Uniwersytet Stradiņša w Rydze i łotewskie media publiczne przy wsparciu metodologicznym ośrodka SKDS. Organizatorzy planowali przepytać około 6,5 tys. wyborców.
Exit poll nie przesądza jednak o ostatecznym składzie parlamentu. W poprzednich wyborach zdarzały się różnice kilku punktów procentowych między badaniem przy lokalach a oficjalnymi wynikami. Szczególne znaczenie mają ugrupowania znajdujące się w pobliżu 5-procentowego progu, ponieważ liczba partii, które wejdą do Saeimy, wpłynie na późniejszy podział jej 100 mandatów.
Jeśli jednak skala przewagi Zjednoczonej Listy zostanie potwierdzona w oficjalnych wynikach, Andris Kulbergs będzie dysponował zdecydowanie najsilniejszym ugrupowaniem w nowym parlamencie.
Sukces premiera Kulbergsa komentuje również Tomasz Zduńczyk, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM):
- Generalnie największym zwycięzcą jest Kulbergs, a inne partie raczej straciły niż zyskały jak porównamy sondaże przedwyborcze - komentuje dla XYZ ekspert PISM.
Samodzielna większość pozostaje jednak poza zasięgiem AS, co oznacza konieczność negocjacji w sprawie utworzenia koalicji rządowej.
Autor: Michał Szcześniewski