Udział osób biernych zawodowo ze względu na pracę opiekuńczą w Polsce wciąż wyraźnie powyżej średniej UE

W Polsce w 2025 r. jedna czwarta osób do 39. roku życia, które nie były aktywne zawodowo, ale jednocześnie chciały pracować, jako powód swojego statusu na rynku pracy wskazała opiekę nad dziećmi lub dorosłymi z niepełnosprawnością – wynika z danych Eurostatu. To najwyższy wynik spośród państw UE, dla których dostępne są dane – wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).

Udział odpowiedzi mówiących o tym, że obowiązki związane z opieką to powód bierności zawodowej, spadł w Polsce z poziomu 38 proc. notowanego jeszcze w 2019 r. Ale wciąż jest wyraźnie powyżej unijnej średniej wynoszącej 11 proc. – zauważają analitycy PIE w najnowszym numerze „Tygodnika Gospodarczego”.

PIE przywołuje także opublikowane we wrześniu dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), z których wynika, że w 2025 r. osoby mające na wychowaniu dzieci stanowiły 28 proc. wszystkich biernych zawodowo w grupie do 44. roku życia.

W 2025 r. 5,6 mln osób w wieku 18-44 lata opiekowało się dziećmi do 15. roku życia. Z tego grona 4,8 mln osób pracowało, a kolejne 116 tys. poszukiwało zatrudnienia. Biernych zawodowo pozostawało 639 tys. osób. Opieka nad dziećmi w największym stopniu współwystępowała z biernością zawodową w grupach wiekowych 25-34 lata oraz 35-44 lata. W obu przypadkach ponad połowa osób biernych zawodowo wychowywała dzieci.

Osoby bierne zawodowo i wychowujące dzieci to przede wszystkim kobiety – zauważają analitycy instytute. W 2025 r. stanowiły one 88 proc. wszystkich osób biernych zawodowo wychowujących dzieci. Kobiety również przeważały w grupie osób niebędących na rynku pracy, które regularnie opiekują się wnukami: w 2025 r. takich osób było 606 tys., z czego ponad dwie trzecie (69 proc.) stanowiły kobiety.

Spośród przeszkód w łączeniu opieki nad dziećmi oraz życia zawodowego najczęściej wskazuje się długi czas pracy. Taki problem, według badania GUS, wskazuje 12 proc. wszystkich osób pracujących i wychowujących dzieci. W analogicznym badaniu przeprowadzonym przez GUS w drugim kwartale 2018 r. długi czas pracy miał udział wskazań na poziomie 8,7 proc., czyli nieco ponad 3 pkt. proc. mniej.

Inne wymieniane przeszkody to m.in. wymagająca lub wyczerpująca praca oraz nieprzewidywalny i niedogodny harmonogram pracy. Równocześnie zmalał udział wskazań mówiących o braku trudności w łączeniu pracy oraz opieki. W 2025 r. odsetek ten wynosił 63 proc. w porównaniu z 68,4 proc. osiem lat wcześniej.

„Nadal jednak ponad połowa pracujących rodziców nie wskazuje na bariery związane z pracą, które uniemożliwiają łączenie obowiązków. Z drugiej strony, w danych widać niski poziom elastyczności form zatrudnienia: 84 proc. osób pracujących i opiekujących się dzieckiem nie miało w 2025 r. możliwości decydowania o godzinie rozpoczęcia i zakończenia dnia pracy” – zauważa PIE.

Jak podaje instytut, w Polsce odsetek osób, które przeszły na mniejszy wymiar czasu pracy ze względu na opiekę nad dziećmi, jest niższy niż średnio w UE. W 2025 r. 9 proc. osób pracujących na niepełny etat wskazało, że powodem, dla którego pracują w takim wymiarze, jest opieka nad dziećmi lub osobą z niepełnosprawnością. To szósty najniższy wynik w UE przy średniej unijnej na poziomie 21 proc.

Największymi udziałami pracujących na niepełny etat z powodu obowiązków opiekuńczych charakteryzują się Holandia oraz Austria, w których wskaźnik ten przekracza 30 proc. W krajach naszego regionu – na Węgrzech, Słowacji oraz w Czechach – udział ten wynosi kilkanaście procent.

Polecamy: Rodzice narzekają na liczbę dni wolnych od szkoły. „Tego nie da się opanować bez wsparcia dziadków”