Główny ekonomista BCC ocenia budżet na 2027. Paweł Wojciechowski: jest pięć powiązanych problemów

Paweł Wojciechowski, główny ekonomista Business Centre Club, ocenił budżet na 2027 r. Jego zdaniem pięć największych problemów może doprowadzić do sytuacji podobnej do tej w Rumunii.

Główny ekonomista BCC ostrzega, że to już trzeci rok z rzędu z deficytem powyżej 7 proc. PKB. W 2025 r. wyniósł on bowiem 7,3 proc., a na 2026 i 2027 r. rząd założył deficyt w wysokości 7,1 proc. PKB. Do tego wzrost gospodarczy wynosi zaledwie 3 proc. Nie jest to więc już cykliczna nierównowaga, ale strukturalna.

Zdaniem Pawła Wojciechowskiego Polska nie „wyrośnie z długu”. Zadłużenie sektora GG ma rosnąć średnio o ponad 4 pkt proc. PKB rocznie – z 59,7 proc. PKB w 2025 r. do 72,7 proc. w 2028 r. Jak wynika z analiz MFW i raportu „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego 2026”, stabilizacja długu wymagałaby poprawy salda pierwotnego o ponad 4 pkt proc. PKB, czyli około 160–166 mld zł. To zaś oznacza, że problemem nie jest tylko obecny poziom zadłużenia, ale też trajektoria długu.

MFW: deficyt budżetowy Ukrainy może do 2029 r. sięgnąć 54 mld dolarów - XYZ

Główny ekonomista BCC przypomina, że – według projektu budżetu – dochody mają pójść w górę o 11 proc. Rząd zakłada wyższe wpływy z VAT o 9,5 proc., a z CIT o prawie 18 proc. Jednak część nowych wpływów zależy od podpisania ustaw przez prezydenta. Jeśli zaś deficyt ma wynieść 7,1 proc., to słabszy wzrost dochodów nie oznacza wolniejszej redukcji deficytu, ale jego dalszy wzrost.

Największym wyzwaniem będzie polityczny konsensus

Paweł Wojciechowski uważa, że największym wyzwaniem będzie zdolność polityczna do naprawy finansów. Nie ma bowiem wiarygodnej średniookresowej ścieżki konsolidacji, prezydent i rząd mają problemy z porozumieniem się, a ponadto w 2027 r. odbędą się wybory i w kampanii mało kto będzie mówił o oszczędzaniu.

Do tego kraj ponosi duże wydatki obronne. Procedura nadmiernego deficytu jest obecnie wstrzymana dzięki zastosowaniu krajowej klauzuli wyjścia dotyczącej wydatków obronnych. Paweł Wojciechowski przypomina jednak, że dług i tak trzeba będzie ustabilizować.

Jednocześnie główny ekonomista BCC przypomina, że koszt odkładania konsolidacji będzie coraz bardziej odczuwalny dla firm. Koszt obsługi długu w 2027 r. ma wzrosnąć z około 90 do 107 mld zł, czyli o prawie 19 proc. Państwo będzie też potrzebowało pożyczyć około 565 mld zł.

Brak działań naprawczych oznacza więc ryzyko wysokiego kosztu kapitału, rosnący nacisk na wzrost podatków oraz wypychanie z budżetu inwestycji. To zaś oznacza, że brak konsolidacji może mocno wpłynąć na potencjał wzrostu PKB.

Dlatego Paweł Wojciechowski pokazuje przykład Rumunii nie jako prognozę, ale ostrzeżenie. Tam też problemy zaczęły się od niskiego długu, szybkiego wzrostu i wysokiego deficytu. Odkładanie naprawy budżetu państwa sprawiło, że późniejsza korekta wydatków musiała być dużo bardziej gwałtowna.

BCC to największa w Polsce ustawowa organizacja indywidualnych pracodawców. Zrzesza firmy, które zatrudniają ponad 400 tys. pracowników i których łączne przychody przekraczają 200 mld zł.