Rok wyborczy na Słowacji. Deficyt budżetowy ma być najwyższy od trzech lat

Rząd Słowacji zatwierdził ustawę budżetową na przyszły rok, na który zaplanowane są wybory parlamentarne. Plany gabinetu premiera Roberta Fica zakładają deficyt w finansach publicznych na poziomie 4,9 proc. PKB – najwyższy od trzech lat. To granica, która narusza przepisy Unii Europejskiej.

Zgodnie z przyjętym projektem ustawy budżetowej w przyszłym roku rząd Słowacji liczy na 63,3 mld euro dochodów przy 70,8 mld euro wydatków. Różnica więc wyniesie 7,5 mld euro na minusie, co odpowiada 4,9 proc. PKB.

Jak informuje słowacki dziennik sme.sk, przyjęcie projektu ustawy zaskoczyło pozostałych dwóch członków trójstronnej rady czuwającej nad procesem uchwalania budżetu państwa – chodzi o przedstawicieli pracodawców i związków zawodowych oraz reprezentacje miast i gmin. Dokumenty zostały opublikowane w niedzielę, a w poniedziałek odbyło się głosowanie, choć rząd sygnalizował już w piątek, że będzie chciał podjąć decyzję w sprawie budżetu po weekendzie.

Problemy finansowe Słowacji. Rząd Fica rezygnuje z konsolidacji wydatków

Od początku 2025 r. Słowacja została zobowiązana przez Komisję Europejską do redukcji zadłużenia. Kraj ten, podobnie jak Polska, został objęty procedurą nadmiernego deficytu, co wiąże się ze stopniowym ograniczaniem wydatków. Taką też strategię rząd Roberta Fica przyjął po zwycięstwie wyborczym w 2023 r., choć nie od razu.

W 2024 r. deficyt budżetowy Słowacji sięgnął 5,35 proc. PKB. Rok później po wprowadzeniu działań konsolidacyjnych, w tym podwyżkę stawek VAT i CIT, udało się obniżyć wskaźnik do 4,45 proc. PKB. Podobnym poziom zadłużenie może sięgnąć w bieżącym roku.

Polecamy: Kreml przed wyborami zaprzeczał. Teraz Rosjanie mają zapłacić więcej

Takie poziomy były jednak dalej wyższe niż zalecane przez KE 3 proc. PKB. W 2027 r. ta krótkotrwała tendencja się odwróci. W przyjętym projekcie ustawy rząd Słowacji zapisał m.in. 916 mln euro na wypłatę 13. emerytury. Brak ograniczeń wydatków może mieć podłoże w jesiennych wyborach parlamentarnych.

We wrześniu Słowacy pójdą do urn i będą mogli wystawić ocenę premierowi Robertowi Ficowi i jego ministrom. Obecnie ugrupowanie SMER szefa rządu plasuje się w sondażach na drugim miejscu, ustępując socjalliberalnej partii Postępowa Słowacja.