Jeden z głównych akcjonariuszy Mattel chce, by producent Barbie został przejęty
Ariel Investments, jeden z głównych udziałowców Mattela, uważa, że firma nie radzi sobie dobrze na rynku. Dlatego chce, by akcjonariusze i zarząd doprowadzili do sprzedaży producenta lalek Barbie.

Współprezes Ariel Investments John Rogers napisał list otwarty do rady dyrektorów Mattela. Jego zdaniem producent zabawek byłby atrakcyjną ofertą dla firm zajmujących się rozrywką czy funduszy private equity. „Według naszych wyliczeń strategiczny kupiec zapłaciłby cenę dużo wyższą niż wasz obecny kurs” – wynika, jak pisze CNBC, z treści dokumentu.
Zauważył, że Mattel ma kilka opcji. Wśród nich jest „sprzedaż znaczących aktywów, fuzja albo całkowita sprzedaż firmy”.
Reakcja firmy
Mattel już zareagował na list. – Doceniamy inwestycję Ariel Investments w Mattel i ich zaangażowanie w działalność naszej firmy. Nasza rada dyrektorów i zarząd działają jednak w najlepszym interesie wszystkich akcjonariuszy i rozważą zarówno to stanowisko, jak i stanowisko innych inwestorów – powiedział rzecznik Mattela CNBC.
Mattel, mimo sukcesów na rynku filmowym – „Barbie” okazał się bowiem najlepszym obrazem na amerykańskim rynku kinowym w 2023 r. – nie przekuł tego na sprzedaż. Spada bowiem popyt zarówno na lalki, jak i na inne zabawki firmy. Od początku 2026 r. kurs akcji spółki spadł już o około 20 proc.
Firma zdecydowała więc o zmianie prezesa. Ynon Kreiz odszedł po ośmiu latach z Mattela, a jego miejsce zajął Roger Lynch.
W ubiegłym tygodniu firma Authentic Brands Group, zajmująca się licencjonowaniem marek, zainteresowała się przejęciem Mattela. Gotowa była zapłacić ponad 6 mld dolarów. Na razie jednak firma nie podjęła decyzji w sprawie tej oferty.