Miliarder ostrzega przed pęknięciem bańki AI. Podobnego zdania jest szef firmy inwestycyjnej Maelstrom
Miliarder Ray Dalio ostrzega, że AI to „klasyczna bańka”, która wkrótce zacznie pękać. Podobnego zdania jest Arthur Hayes, były CEO BitMEX i CIO firmy inwestycyjnej Maelstrom. Uważa on, że ludzkość tylko marnuje biliony dolarów wydawane na centra danych.

Ray Dalio ostrzega, że firmy zbyt mocno zadłużają się, by sfinansować AI. To zaś napędza oprocentowanie kredytów, co w końcu doprowadzi do pęknięcia bańki. Miliarder, który od dawna wskazuje na nadchodzącą korektę, uważa też, że zwykła natura ludzka doprowadzi do krachu.
Anthropic zakłada akademię dla programistów AI. Wyda na to 100 mln dolarów
– Każdy mówi: jestem wart miliard dolarów. Jasne, a teraz spróbuj ten miliard wydać. Żeby to zrobić, musisz sprzedać swoje aktywa. A wtedy taka bańka zwykle pęka – mówił Dalio na Forbes Global CEO Conference w Singapurze.
Współzałożyciel firmy Maelstrom wskazuje na historię gospodarczą
Wtóruje mu były CEO BitMEX oraz współzałożyciel firmy inwestycyjnej Maelstrom Arthur Hayes. Na konferencji Gamma Prime Investing w Singapurze stwierdził, że ludzkość marnuje biliony dolarów na centra danych. Jego zdaniem takie inwestycje sprawią tylko, że powstanie nadwyżka mocy, to zaś wywoła kryzys, a na tym skorzysta tylko rynek krypto.
– Jeśli przestudiujecie historię finansów, a zwłaszcza masowego wprowadzania jakiejś technologii, to zawsze wygląda to tak samo. Najpierw tworzymy jej za dużo, potem jest krach, a potem nadchodzi bailout. Dlatego, jak pisze CNBC, Hayes radzi, by inwestorzy przygotowali się na bailouty. Jego zdaniem „na szczęście mamy bitcoina i inne kryptowaluty, które wchłoną tę nadmiarową płynność, więc wiemy, które aktywa najlepiej sobie poradzą podczas bailoutu”.
Inwestor tłumaczy, że takie firmy jak SpaceX, OpenAI i Anthropic są wśród tych, które napędzają wzrost mocy obliczeniowej, a żadna z nich na tym nie zarabia. Gdy więc zakończy się budowa centrów danych, właściciele infrastruktury zażądają zapłaty za moc obliczeniową, którą firmy AI zobowiązały się wykorzystać. To, zdaniem Arthura Hayesa, nastąpi w 2027 lub 2028 r. On sam nie wierzy w „byczą” teorię, że AI stanie się tak użyteczna, że w ciągu 12 miesięcy sprawi, że większość firm zacznie na niej zarabiać.
Mistral pokazał najnowszy model AI. Twierdzi, że to najlepszy otwarty model na Zachodzie
Przyznaje on, że – owszem – część firm AI już zarabia, zwłaszcza producenci pamięci i Nvidia. Ale pytaniem dla inwestorów jest, czy płacą odpowiednią wielokrotność prognozowanych zysków tych spółek. Arthur Hayes powiedział też, że nie wierzy, że obstawianie spadków czy granie na shortowanie firm AI to „wielka szansa inwestycyjna”.
Arthur Hayes przedstawia projekt łączący kryptowaluty i AI
Mimo jego przewidywań jego firma przygotowała nowy program oparty na nadmiarze mocy obliczeniowej. To projekt płatności dla agentycznej AI, który ma wystartować w 2027 r. Flop stworzy rynek spot mocy obliczeniowej. Jego uczestnicy dostaną tokeny w zamian za udostępnianie układów graficznych i wykonywanie zadań związanych z AI.
Bloomberg przypomina, że giganci technologiczni wydali już setki miliardów dolarów na AI, zwiększają to finansowanie długiem, a wzrost wartości na rynkach akcji koncentruje się tylko w kilku spółkach. Rośnie też oprocentowanie obligacji, co z kolei zwiększa koszt finansowania inwestycji w AI. Mimo to wartość akcji wciąż rośnie, a S&P 500 i Nasdaq 100 biją rekordy.