Choroby przewlekłe negatywnie wpływają na wzrost gospodarczy. Hamują aktywność zawodową
Choroby układu krążenia, przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) i cukrzyca mogą do 2050 r. obniżać potencjalny PKB Polski średnio o 3,65 proc. rocznie – wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Wiąże się to z mniejszą aktywnością zawodową i niższą wydajnością pracowników.

Według danych IHME (Institute for Health Metrics and Evaluation), na które powołują się analitycy PIE, w 2023 r. choroby te mogły dotyczyć około 1,4 mld osób na świecie. Wskazując na analizy OECD podali, że od 83 proc. do 90 proc. całkowitego ciężaru ekonomicznego tych schorzeń w krajach UE wiąże się ze zmniejszoną aktywnością zawodową i niższą produktywnością pracowników. Pozostałe 10–17 proc. stanowią wydatki na opiekę zdrowotną.
Choroby przewlekłe zwiększają ryzyko przedwczesnej śmierci i wymuszonego odejścia z rynku pracy; w konsekwencji gospodarka traci wykwalifikowanych pracowników, a część pacjentów przechodzi na wcześniejsze świadczenia rentowe – podkreślają specjaliści. Jednocześnie osoby, które kontynuują zatrudnienie, częściej korzystają ze zwolnień lekarskich lub pracują z obniżoną wydajnością.
Według projekcji OECD do 2050 r. schorzenia związane z chorobami układu krążenia, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i cukrzycą mogą kosztować kraje Unii Europejskiej prawie 3 proc. potencjalnego PKB rocznie. Szacunki obejmują wyłącznie straty na rynku pracy. Jak podano, Polska jest pod tym względem bardziej narażona niż średnio państwa UE.
W przypadku Polski przewlekłe choroby układu krążenia mogą obniżać potencjalny PKB średnio o 1,26 proc. rocznie. Ponadto, skutki POChP mogą odpowiadać za spadek o 1,25 proc., a cukrzycy – o 1,14 proc. Łącznie straty związane z tymi schorzeniami mogą zatem wynieść średnio 3,65 proc. potencjalnego PKB rocznie.
Polecamy: Polskę czeka jedno z większych zacieśnień fiskalnych w UE. Ciąć wydatki czy podnosić podatki?
PIE wskazał, że poprawa zdrowia ludności mogłaby przynieść budżetowi państwa bezpośrednie oszczędności dzięki ograniczeniu zachorowalności i zmniejszeniu potrzeby długotrwałego, kosztownego leczenia. Korzyści różniłyby się jednak w zależności od choroby. Ograniczenie kosztów terapii cukrzycy i POChP oznaczałoby czyste oszczędności dla finansów publicznych – podano.
W przypadku przewlekłych chorób układu krążenia skuteczna prewencja przyczyniłaby się także do wydłużenia życia. Przy czym związane z tym dodatkowe wydatki na świadczenia społeczne, w tym dłuższy okres wypłaty emerytur, byłyby jednak niższe, niż uzyskane oszczędności medyczne – ocenili specjaliści.
Źródło: PAP