Prokuratura weszła do siedziby TK. Prezes Trybunału zdecydował o wydaniu nagrań z monitoringu

Prokurator Andrzej Piaseczny z policjantami przyjechał do siedziby TK, by zabezpieczyć monitoring i dokumenty. Prezes Bogdan Święczkowski zdecydował o ich dobrowolnym wydaniu, ale uznał działania prokuratury za przestępstwo.

Z komunikatu opublikowanego na stronie Trybunału Konstytucyjnego wynika, że prokurator Andrzej Piaseczny przybył do siedziby TK wraz z funkcjonariuszami policji i miał podjąć próbę jej przeszukania.

Wcześniej Maciej Berek (były minister sprawiedliwości, wybrany przez parlament na nowego członkaa Trybunału) złożył także zawiadomienie do prokuratury dotyczące podejrzenia naruszenia jego nietykalności cielesnej przez Bogdana Święczkowskiego. Według relacji Berka prezes TK miał wypchnąć go z korytarza sędziowskiego. Nagrania z monitoringu mogą pomóc w ustaleniu rzeczywistego przebiegu tego zdarzenia.

Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów. Jednocześnie ocenił, że działania prokuratury mają charakter prowokacyjny i wyczerpują znamiona przestępstwa.

– O zaistnieniu niniejszej sytuacji został poinformowany Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – podał Trybunał.

Polecamy również: Ślubowanie Berka w Sejmie bez prezydenta. Konflikt trwa

Spór o objęcie stanowisk w TK

W środę Maciej Berek złożył ślubowanie w obecności marszałka sejmu Włodzimierza Czarzastego, używając formuły „wobec prezydenta”. Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości, ponieważ wcześniej nie wyznaczył terminu przyjęcia ślubowania.

Następnie Berek wraz z innymi sędziami wybranymi przez sejm udał się do siedziby TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do części sędziowskiej budynku ani do orzekania.

Spór dotyczy skuteczności ślubowania złożonego bez obecności głowy państwa. Prezydent i prezes TK kwestionują możliwość objęcia funkcji w takim trybie, natomiast Berek uważa, że prezydent nie może blokować decyzji sejmu o wyborze sędziego.

Źródło: PAP