Kategoria artykułu: Świat

Chiny, USA, a dopiero potem Rosja. Japończycy zmieniają mapę zagrożeń

Chiny i USA to największe zagrożenia dla światowego pokoju w oczach mieszkańców Japonii – wynika z październikowego sondażu. Rosja spadła na trzecie miejsce, a coraz więcej Japończyków wskazuje na Stany Zjednoczone – najważniejszego sojusznika swojego kraju.

Tłum pieszych na zatłoczonej azjatyckiej ulicy
Mniej mieszkańców Japonii niż wcześniej uważa Rosję za największe zagrożenie dla światowego pokoju. We wcześniejszych badaniach zajmowała ona pierwszą lokatę w rankingu. Obecnie respondenci najczęściej wskazują Chiny, następnie Stany Zjednoczone. Fot. Education Images/Universal Images Group/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak w ciągu dwóch lat zmieniła się w Japonii hierarchia państw uznawanych za zagrożenie dla światowego pokoju.
  2. Dlaczego Japończycy i Japonki obawiają się zarówno Chin, jak i Stanów Zjednoczonych – sojusznika, od którego w dużej mierze zależy bezpieczeństwo ich kraju.
  3. Czy Tokio rozważa zmianę dotychczasowego układu sojuszy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Coraz mniej Japończyków uważa Rosję za największe zagrożenie dla pokoju na świecie – wynika z sondażu opublikowanego przez Japoński Instytut Badań Prasowych (Shinbun Tsushin Chosakai). W poprzednich edycjach badania to właśnie Moskwa zajmowała pierwsze miejsce w tym subiektywnym rankingu. Dziś 18,3 proc. mieszkańców Japonii wskazuje Rosję jako państwo stanowiące największe zagrożenie dla światowego pokoju. Wyprzedziły ją dwa inne państwa.

Na pierwsze miejsce awansowały Chiny. Za kraj stanowiący największe zagrożenie dla światowego pokoju uznał je prawie co trzeci respondent (32,5 proc.). Pewne zaskoczenie budzi szybki wzrost obaw przed Stanami Zjednoczonymi, które plasują się na drugim miejscu. Wskazało je 26,8 proc. respondentów. Odsetek wskazań na USA wzrósł o 9,3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem z 2025 r. Jeszcze w 2024 r. wynosił zaledwie 6,6 proc.

Rosja spadła na trzecią lokatę, Korea Północna pozostała czwarta (9,1 proc.), a Iran wskazało 1,9 proc. respondentów.

Co to oznacza?

Analitycy podkreślają, że sondaż nie mierzy rzeczywistego poziomu zagrożenia, lecz sposób jego postrzegania. Respondentów poproszono o wskazanie państwa, które ich zdaniem stanowi największe zagrożenie dla światowego pokoju. Nie zbadano jednak szczegółowych motywacji badanych.

Japoński Instytut Badań Prasowych wskazał, że rosnące obawy wobec Stanów Zjednoczonych mogą wynikać z nieprzewidywalności działań Donalda Trumpa. Wysoka pozycja Chin na liście zagrożeń w japońskiej opinii publicznej ma z kolei głębokie korzenie geopolityczne.

Dla Waszyngtonu wyniki mogą być sygnałem ostrzegawczym. USA są jedynym formalnym sojusznikiem Japonii, a sondaż wskazuje na rosnące obawy wobec amerykańskiej polityki, choć nie przesądza o kryzysie zaufania do samego sojuszu.

Pekin: lęk o głębokich korzeniach

Obawy przed Chinami mają podłoże geopolityczne. W listopadzie 2025 r. premier Sanae Takaichi oświadczyła w parlamencie, że chiński atak na Tajwan mógłby doprowadzić do sytuacji zagrażającej przetrwaniu Japonii. Pekin odpowiedział wstrzymaniem importu japońskich owoców morza, ostrzeżeniami dla Chińczyków podróżujących do Japonii i odwołaniem występów japońskich artystów. Według sondażu 76,7 proc. Japończyków odczuwa niepokój w związku z możliwym kryzysem wokół Tajwanu.

Napięcie nie zaczęło się jednak w 2025 r. Z innych badań (m.in. Genron NPO) wyłania się obraz społeczeństwa, które głęboko nie ufa Chinom, choć jednocześnie uważa relacje z nimi za ważne. Nieufność jest zresztą wzajemna. Według raportu China Institute Uniwersytetu Alberty z czerwca 2026 r. Chińczycy ufają Japonii najmniej ze wszystkich mocarstw objętych badaniem. Po raz pierwszy uznali też konflikt z Japonią za bardziej prawdopodobny niż konflikt ze Stanami Zjednoczonymi.

Waszyngton: kłopotliwy sojusznik

Dla Japonii USA są jedynym formalnym sojusznikiem i gwarantem bezpieczeństwa, dlatego wynik 26,8 proc. zwraca uwagę. Tę zależność trzeba mieć na uwadze, bo może ona rodzić dwa rodzaje obaw. Pierwszy – że Waszyngton wciągnie Tokio w cudzy konflikt. Drugi – że Amerykanie porozumieją się z Pekinem ponad głową Japonii.

Dane o samym prezydencie Donaldzie Trumpie są jednoznaczne. Jego wpływ na świat uznaje za negatywny 82,5 proc. badanych (o 3,1 pkt proc. więcej niż rok wcześniej). Za pozytywny – 13,2 proc. Przedstawiciel instytutu tłumaczył agencji Jiji Press wzrost wskazań USA „niepewnością co do działań Trumpa”. W tle są też m.in. amerykańskie wezwania do udziału Japonii w operacji mającej przywrócić bezpieczeństwo żeglugi przez cieśninę Ormuz oraz sprzeciw części japońskiej opinii publicznej wobec wojny z Iranem.

Rosja: niewyjaśniony spadek

Spadek liczby wskazań na Rosję jest najmniej zbadanym elementem sondażu. Kraj ten przez kilka lat zajmował pierwsze miejsce. Dziś jednak znacznie mniej Japończyków postrzega go jako największe zagrożenie dla światowego pokoju. Choć wojna w Ukrainie i japońsko-rosyjski spór o Terytoria Północne (południowe Wyspy Kurylskie) trwają, w świadomości respondentów inne zagrożenia wysunęły się na pierwszy plan. Można spekulować, że obok wzrostu obaw wobec Pekinu i Waszyngtonu znaczenie ma również oswojenie się z trwającą wojną.

Nieprzewidywalność i kryzys zaufania

Hongkoński „South China Morning Post” zwraca uwagę, że wśród respondentów poniżej 50. roku życia Stany Zjednoczone były najczęściej wskazywane jako największe zagrożenie dla światowego pokoju. Cytowani przez gazetę eksperci wiążą to z polityką Donalda Trumpa. Podobnie wynik interpretuje sam Japoński Instytut Badań Prasowych. Jego przedstawiciel powiedział agencji Jiji Press, że rosnący odsetek osób postrzegających USA jako zagrożenie dla światowego pokoju może wynikać z nieprzewidywalności działań amerykańskiego prezydenta.

Z drugiej strony, marcowy sondaż ROLES (Uniwersytet Tokijski) wskazywał, że po zmianie rządu wzrósł odsetek Japończyków oceniających relacje Tokio z Waszyngtonem jako dobre. Poziom zaufania do możliwości amerykańskiej interwencji wojskowej w razie kryzysu zmienił się niewiele. We wrześniowej edycji tego samego badania odsetek pozytywnych ocen relacji japońsko-amerykańskich ponownie spadł, choć zaufanie do ewentualnej interwencji USA pozostało względnie stabilne.

Główne wnioski

  1. Zmienia się hierarchia zagrożeń w oczach mieszkańców Japonii. Z sondażu Japońskiego Instytutu Badań Prasowych wynika, że Chiny i Stany Zjednoczone są obecnie najczęściej wskazywane jako największe zagrożenia dla światowego pokoju. Rosja spadła na trzecie miejsce, mimo trwającej wojny w Ukrainie i sporu terytorialnego z Japonią o Terytoria Północne, czyli południową część Wysp Kurylskich. Zmiana ta pokazuje, jak ewoluuje japońska percepcja zagrożeń w coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej.
  2. Chiny pozostają w oczach Japończyków największym zagrożeniem dla światowego pokoju. Wskazuje na nie niemal co trzeci respondent (32,5 proc.). Wysoki poziom obaw może mieć związek z napięciami wokół Tajwanu i działaniami odwetowymi Pekinu po wypowiedziach premier Sanae Takaichi. Jednocześnie badania opinii publicznej wskazują na wzajemną nieufność między społeczeństwami obu krajów.
  3. Rosnące obawy wobec USA nie muszą oznaczać kryzysu samego sojuszu ani zmiany polityki bezpieczeństwa Japonii. Stany Zjednoczone coraz częściej postrzegane są jako zagrożenie dla światowego pokoju, ale zaufanie do ich ewentualnej interwencji wojskowej pozostaje względnie stabilne. Spadek liczby wskazań na Rosję nie ma jednoznacznego wyjaśnienia. Wyniki pokazują, że postrzeganie globalnych zagrożeń przez mieszkańców Japonii nie musi pokrywać się z oceną bezpieczeństwa własnego kraju i jego sojuszy.