Polsko-Ukraiński Sojusz Uczelni. Rektorzy chcą funduszu technologicznego

Polsko-Ukraiński Sojusz Uczelni – to nazwa inicjatywy zaproponowanej przez rektorów obu państw. Jej kluczowym narzędziem ma być fundusz finansujący rozwój technologii, a celem jest zwiększenie innowacyjności i bezpieczeństwa zarówno Ukrainy, jak i Polski.

Delegaci Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz Związku Rektorów Uczelni Ukrainy spotkali się 15 października w Krakowie. Efektem rozmów jest Polsko-Ukraiński Sojusz Uczelni – propozycja, która ma zwiększyć innowacyjność i bezpieczeństwo obu państw oraz wesprzeć odbudowę Ukrainy.

Sojusz ma umożliwić prowadzenie wspólnych projektów badawczo-rozwojowych, przygotowywanie kadr i wdrażanie nowych technologii. Planowane pole współpracy jest bardzo szerokie i obejmuje energetykę, bezpieczeństwo, cyberbezpieczeństwo, zdrowie, rolnictwo, AI i ochronę dziedzictwa kulturowego.

„Sojusz powinien posiadać wspólny sekretariat, coroczny plan działań i mierzalne cele” – wskazują polscy rektorzy.

Fundusz technologiczny wypełni lukę między badaniami a wdrożeniem?

Kluczowym elementem projektu ma być polsko-ukraiński Fundusz Proof of Concept. To z niego finansowano by weryfikację technologii, budowę prototypów i pierwsze testy. Jego powstanie wymaga jednak zgody Warszawy i Kijowa.

„Nawet stosunkowo niewielki fundusz finansujący projekty rzędu 50-250 tys. euro mógłby wypełnić lukę pomiędzy wynikiem badań a technologią gotową do aplikowania o większe fundusze europejskie” – apelują rektorzy z Polski.

Doktoraty przemysłowe, zachęty dla polskich firm i współpraca z biznesem

Wśród propozycji znalazł się także model „EU Innovate Together”, w którym polscy i ukraińscy naukowcy rozwiązywaliby problemy zgłaszane przez ukraińskie miasta, firmy, szpitale oraz urzędy. Rektorzy chcą też większego udziału biznesu w tworzeniu programów studiów oraz opracowania zachęt finansowych i podatkowych dla polskich firm biorących udział w odbudowie Ukrainy.

Apelują też o rozwój wspólnych doktoratów przemysłowych. W takim modelu doktorant pracowałby nad realnym problemem gospodarczym pod opieką dwóch promotorów oraz partnera biznesowego lub publicznego.

„Byłby to jednocześnie instrument kształcenia kadr, transferu technologii i umiędzynarodowienia” – podkreślają rektorzy.

Rekomendacje mają trafić do właściwych ministrów i narodowych konferencji rektorów.

„Potrzebujemy wspólnego myślenia o nauce i edukacji jako o inwestycji” – przekonują polscy rektorzy.

Źródło: PAP