Rosyjskie ataki wyrządziły ukraińskim firmom szkody na ponad 7 mld dolarów

Rosyjskie ataki wyrządziły w 2026 r. ukraińskim przedsiębiorstwom straty bezpośrednie o wartości szacowanej na 7,7 mld dolarów – poinformował w poniedziałek premier Ukrainy Serhij Korecki.

„W tym roku rosyjskie ataki spowodowały bezpośrednie straty ukraińskich przedsiębiorstw o wartości 7,7 mld dolarów. Zniszczono lub uszkodzono również ponad milion metrów kwadratowych powierzchni magazynowych, produkcyjnych i logistycznych” – powiedział Korecki w wywiadzie dla BBC News Ukraina.

Według premiera, od 16 lipca, kiedy rozpoczął pracę rząd w zmienionym składzie personalnym, nie było ani jednego dnia bez ataków na sektor energetyczny. Odnotowano ich już 2147, czyli kilkakrotnie więcej niż w roku 2025.

„Jeszcze przed nadejściem zimy wróg próbuje zniszczyć kluczowe obiekty infrastruktury niezbędnej do funkcjonowania państwa. Zakres prac wykonanych w ramach planów odporności pomaga (jednak) utrzymać system” – oznajmił premier. 

Korecki podkreślił, że strategia rządu pozostaje niezmienna: władze maksymalnie chronią to, co można ochronić, i rozwijają rozproszoną generację energii. „Wspólnie z partnerami tworzymy odpowiednie rezerwy transformatorów i sprzętu, aby szybko wymieniać uszkodzone urządzenia” – dodał.

„Własne dochody państwa pokrywają zaledwie jedną trzecią naszych potrzeb związanych z obronnością, świadczeniami społecznymi i ochroną zdrowia. Pozostałe dwie trzecie stanowi pomoc partnerów, o którą musimy zabiegać każdego dnia. Każde euro partnerzy przeznaczają ze środków pochodzących od swoich podatników” – zaznaczył Korecki.

Według planów Komisji Europejskiej na lata 2026-2027 do Ukrainy ma trafić pakiet blisko 90 mld euro pożyczek. Blisko 60 mld euro ma wspomóc zdolności obronne, a pozostałe 30 mld pomoże zaspokoić potrzeby budżetowe. Od rozpoczęcia rosyjskiej agresji w 2022 r. państwa europejskie przekazały Kijowowi pomoc o wartości ponad 231 mld euro.

Źródło: PAP, XYZ

Polecamy: Rosja wciąż uderza w ukraiński sektor energetyczny. Ukraina miała z kolei zaatakować terminal naftowy w Petersburgu