MŚP Kongres

Partner
Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Dolnośląski silnik gospodarczy: gigafabryki, zakłady zbrojeniowe i mały biznes

Bliskość granic, dojrzała sieć kolejowa oraz napływ setek milionów złotych do branży zbrojeniowej stwarzają dla przedsiębiorców z Dolnego Śląska unikatowe szanse. Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz w rozmowie z XYZ tłumaczy, dlaczego regionalny biznes wygrywa rywalizację z Zachodem.

Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz
Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz. Fot. J. Kuźmiński, XYZ.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie globalne firmy przyciąga Dolny Śląsk.
  2. Dlaczego dolnośląski samorząd utworzył biuro w Dnieprze.
  3. Jak zwiększają się zamówienia w sektorze obronnym na Dolnym Śląsku.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Dolny Śląsk od lat przyciąga globalne koncerny – od motoryzacyjnych gigantów po producentów półprzewodników. I choć największe inwestycje, takie jak ogłoszona w czerwcu budowa parku technologicznego Foxconna i TEEMA w Miękini, czy zakład LG Energy Solutions pod Wrocławiem, przyciągają największe zainteresowanie, to fundament dolnośląskiego rynku leży w sieci lokalnych poddostawców.

Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz zauważa, że duże projekty pomagają mniejszym graczom rozwinąć skrzydła i wyrosnąć na ważnych kooperantów o europejskiej skali działania.

– Nie jest tajemnicą, że każde miejsce pracy pochodzące z tych dużych inwestycji zagranicznych generuje dodatkowo kilka miejsc pracy w mikro, małym, średnim biznesie. Bliskość, którą mamy do naszego zachodniego czy południowego partnera, wprowadziła nas w ostatnich trzech dekadach na światowy poziom. Dziś w wielu dziedzinach, takich jak obróbka metali, nasi przedsiębiorcy produkują wyroby lepszej klasy niż na Zachodzie i wyprzedzają konkurencję – podkreśla Paweł Gancarz.


Podnoszenie standardów w mniejszych biznesach przekłada się na budowanie ich relacji z odbiorcami z Niemiec, Czech czy Skandynawii. Spółki z Dolnego Śląska nie tylko zaopatrują pobliskie obiekty przemysłowe, lecz coraz śmielej startują w bezpośrednich przetargach na rynkach unijnych.

Miliard na rozwój i przyczółek 50 km od frontu

Władze regionu mają swój pomysł na wsparcie biznesu. Z jednej strony województwo zaalokowało blisko 1 mld zł z funduszy europejskich na nisko oprocentowane finansowanie zwrotne dla MŚP, wspierające głównie komercjalizację innowacji. Z drugiej – pomagają w ekspansji zagranicznej, niekiedy bardzo odważnej.

Otworzyliśmy m.in. Biuro Współpracy Gospodarczej w Dnieprze, zaledwie 50 km od linii frontu, budując relacje pod przyszłą odbudowę Ukrainy

– Otworzyliśmy m.in. Biuro Współpracy Gospodarczej w Dnieprze, zaledwie 50 km od linii frontu, budując relacje pod przyszłą odbudowę Ukrainy – zaznacza Paweł Gancarz.

Obecność w strefie przyfrontowej pozwala polskim kontrahentom ubiec konkurencyjne państwa w nawiązywaniu kontaktów handlowych. Trwała placówka w obwodzie dniepropietrowskim, tworzy przyczółek dla dostawców materiałów budowlanych, aparatury medycznej czy maszyn transportowych.

Zbrojeniowy impuls i wojskowe zlecenia dla MŚP

Dolny Śląsk wyraźnie odczuwa też napływ pieniędzy na projekty zbrojeniowe. Większe zamówienia ma fabryka samochodów ciężarowych w Jelczu oraz kompleksy elektroniczne stanowiące część grupy PIT-RADWAR. W obu miejscach rozbudowywane są hale i linie montażowe. Popyt ze strony sił zbrojnych przewyższa możliwości pojedynczych zakładów, co skłania je do przekazywania części zleceń cywilnym dostawcom.

– Gigantyczne środki płynące do sektora obronnego tworzą wielką szansę dla małych podwykonawców. Zakłady w Jelczu i Czernicy zlecają produkcję podzespołów lokalnym firmom. Choć proces certyfikacji dla potrzeb wojska bywa skomplikowany, nasi przedsiębiorcy skutecznie zdobywają przepustki do tego rynku i już teraz dostarczają komponenty do polskiej armii – mówi Paweł Gancarz.

Dodatkowym impulsem dla regionalnych usługodawców stało się także stałe stacjonowanie wojsk sojuszniczych w Bolesławcu czy Żaganiu.

Cicha bohaterka codzienności i potrzeba prostych reguł

Marszałek Paweł Gancarz chwali dolnośląski biznes za upór w dążeniu do celu. Nie dziwi się też, że biznes najbardziej skarży się na niestabilne prawo i nadmierną biurokrację.

– Każdy mikroprzedsiębiorca, który zatrudnia kilka osób lub prowadzi jednoosobową działalność, jest dla mnie bohaterem. Fryzjerka czy rzemieślnik nie mają 20 dni płatnego urlopu. Gdy wyjeżdżają na tydzień, nie osiągają przychodów, a ZUS i podatki muszą zapłacić w pełnej wysokości. Najlepszą nagrodą dla nich byłoby zdejmowanie ciężarów biurokratycznych – mówi Paweł Gancarz.

Jego zdaniem uproszczenie regulacji i ułatwienia podatkowe to kluczowe postulaty zgłaszane organom centralnym przez samorządy. Jak zaznacza Paweł Gancarz uwolnienie potencjału drobnego biznesu, przynosi najszybsze efekty społeczne, ponieważ lepsze wyniki firm umożliwiają szybszy rozwój lokalnych społeczności.

Główne wnioski

  1. Duże inwestycje zagraniczne na Dolnym Śląsku oraz bliskość granic stanowią silny impuls rozwojowy dla lokalnych poddostawców z sektora MŚP. Samorząd przeznaczył niemal 1 mld zł z funduszy UE na nisko oprocentowane wsparcie dla innowacji oraz utworzył biuro w Dnieprze pod kątem przyszłej odbudowy Ukrainy.
  2. Wzrost wydatków na obronność i rozbudowa zakładów zbrojeniowych stwarzają unikatowe szanse dla cywilnych podwykonawców. Duże przedsiębiorstwa, takie jak fabryka w Jelczu czy obiekty PIT-RADWAR, przekazują produkcję komponentów lokalnym firmom. Impulsem dla regionalnych usługodawców jest również stała obecność wojsk sojuszniczych stacjonujących w Bolesławcu i Żaganiu.
  3. Mimo dynamicznego rozwoju mikrofirmy najbardziej zmagają się z niestabilnym prawem oraz obciążeniami biurokratycznymi. Zdejmujące ciężary regulacyjne wsparcie samorządów oraz uproszczenie przepisów są zdaniem marszałka województwa dolnośląskiego, Pawła Gancarza, kluczowe dla uwolnienia potencjału lokalnego biznesu.

Artykuł powstał na zlecenie Dolnośląskiego Funduszu Rozwoju.