Foxconn zainwestuje 20 mld dolarów. Chce powielić w Polsce model Apple'a
Tajwański koncern może wydać w Polsce tyle, ile obiecywał Intel. Foxconn nie tylko zaangażuje się w produkcję polskiego elektryka, ale – wraz z firmami z organizacji biznesowej TEEMA – zbuduje park technologiczny. Może w nim produkować serwery AI, baterie lub sprzęt telekomunikacyjny.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co ogłoszą 22 czerwca Foxconn i TEEMA.
- Czy w Polsce powstanie fabryka półprzewodników.
- Czy tajwańskie firmy zainwestują w jednym parku technologicznym.
Premier Donald Tusk zapowiedział w tym tygodniu, że Foxconn będzie produkował półprzewodniki na Dolnym Śląsku. Zbuduje fabrykę na działce, którą wcześniej wybrał Intel. Amerykański koncern zrezygnował w ubiegłym roku z ogłoszonej w 2023 r. inwestycji za 20 mld zł w zakład integracji i testowania półprzewodników. Z informacji XYZ wynika, że na półprzewodniki trzeba jeszcze poczekać.
W dniach 22-24 czerwca odbędą się targi Taiwan Expo w Warszawie. Pierwszego dnia nastąpi ogłoszenie przełomowej dla polsko-tajwańskich relacji inwestycji.
– Foxconn i tajwańska organizacja biznesowa TEEMA, której szefem jest obecnie Young-Way Liu, prezes Foxconna, ogłoszą, gdzie planują utworzyć park technologiczny. Nie będzie to pojedyncza fabryka, lecz kompleks fabryk tajwańskich firm zlokalizowanych na działce o powierzchni 150 hektarów. Projekt ma charakter znacznie szerszy – zakłada stworzenie swoistego miasteczka z całym ekosystemem technologicznym. Sam Foxconn może zainwestować w tę inicjatywę nawet 20 mld dolarów. W drugiej połowie roku spółka przedstawi szczegóły dotyczące planowanej produkcji – mówi Michał Jaros, wiceminister rozwoju, który od półtora roku pracuje nad ściągnięciem do Polski inwestorów z Tajwanu.
Targi Taiwan Expo odbywają się w Europie dopiero po raz drugi. Poprzednia edycja została zorganizowana w Berlinie. Polska została wskazana przez ministerstwo gospodarki Tajwanu oraz organizację TAITRA, odpowiednik Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.
Czy Foxconn zainwestuje 20 mld dolarów
– Co do wartości inwestycji w parku technologicznym – słyszałem o bardzo różnych kwotach, trudno powiedzieć, czy będzie to akurat 20 mld dolarów – twierdzi rozmówca XYZ, który prosi o anonimowość.
– Intel w pierwszym etapie miał zainwestować 4,7 mld dolarów, a była to pierwsza z sześciu planowanych faz. W przypadku parku technologicznego Foxconna możliwe są inwestycje rzędu 10-20 mld dolarów w perspektywie dekady. Ważne jest jednak, żeby firmy, które przyjdą do Polski, nie napotykały barier, nie uznały, że nie jesteśmy dobrym krajem do inwestycji. Tu potrzebna jest zespołowa praca wszystkich zaangażowanych stron – mówi Max Dropiński, współzałożyciel i wiceprezes Bearlake Group, holdingu ośmiu polskich firm technologicznych, który pracował nad inwestycją Intela.
Tajwańczycy oglądali pięć lokalizacji w Polsce.
– To działka w Miękini, a także tereny w Strykowie pod Łodzią, Częstochowie, Pruszczu Gdańskim oraz pod Swarzędzem – wymienia Michał Jaros.
I choć premier mówił o Dolnym Śląsku, według naszych rozmówców lokalizację poznamy dopiero 22 czerwca.
Na krótkiej liście Tajwańczyków znalazły się trzy lokalizacje.
– Pierwszym wyborem TEEMA była Miękinia, czyli działka, na której miał zainwestować Intel. Ze względu na planowaną współpracę Foxconna z EMP przewagę zdobyła Częstochowa, która jest stosunkowo blisko Jaworzna. Najmniej prawdopodobna z tych trzech lokalizacji jest Łódź – twierdzi proszący o anonimowość rozmówca XYZ.
Max Dropiński stawia z kolei na Miękinię.
– TEEMA planuje ogłosić obecność w parku technologicznym w Polsce kilku-kilkunastu firm tajwańskich. Głównym inwestorem będzie Foxconn. Część pozostałych firm będzie jego poddostawcami, a reszta zrealizuje niezależne inwestycje. To pod kątem wszystkich inwestorów będzie wybrana najlepsza lokalizacja. Dlatego niekoniecznie Częstochowa będzie optymalna. Działka w Miękini jest najlepiej przygotowana pod kątem inwestycji technologicznych. Ma potrzebne zgody, raporty, badania środowiskowe – mówi Max Dropiński.
Uważa jednak, że lokalizacja to rzecz wtórna.
– Nieważne, którą działkę wybiorą Tajwańczycy. Ważne, że ulokują w Polsce produkcję zaawansowanej elektroniki – mówi wiceprezes w Bearlake Group.
Pruszcz Gdański był drugą w Europie, po Miękini, działką na krótkiej liście Intela. Z informacji XYZ wynika, że Foxconnowi proponował ją osobiście premier Donald Tusk.
Co będzie produkować Foxconn
Kluczowy jest zakres produkcji Foxconna.
– Foxconn będzie w Polsce stawiał na roboty i serwery AI. Jak powiedział mi prezes firmy Young-Way Liu, to produkty tzw. downstreamowe. W dalszych planach jest ulokowanie w Polsce produkcji półprzewodników, którą określił jako „upstream” – wyjaśnia wiceminister rozwoju.
Dlatego początek procesu produkcji Foxconna (upstream) związany z produkcją półprzewodników pozostanie na razie na Tajwanie.
– Nie chodzi o to, żeby od początku tworzyć technologię półprzewodników, tylko żeby ją pozyskać. Przedtem musimy zbudować ekosystem. Uczelnie muszą stworzyć nowe kierunki studiów, by kształcić kadry, poddostawcy muszą rozpocząć produkcję – wymienia Michał Jaros.
Co dokładnie może produkować Foxconn?
– Koncern rozważa w Polsce cztery typy inwestycji: platformy automotive, ogniw bateryjnych, urządzeń telekomunikacyjnych i serwerów AI. Gdyby zdecydował się na produkcję urządzeń telekomunikacyjnych, to na pewno nie iPhone’ów. Tego nie opłaca się robić w Europie; dlatego do nas przyjdzie bardziej zaawansowany projekt – mówi Max Dropiński.
Potwierdza, że produkcja półprzewodników ma być rozpatrywana dopiero w dalszej przyszłości.
– Podczas konferencji 22 maja Foxconn nie ogłosi jednak decyzji o rodzaju produkcji, a TEEMA nie poda listy firm, które pojawią się w parku technologicznym. Dlatego może być pewien niedosyt. Na konkrety trzeba będzie poczekać do jesieni – zapowiada Max Dropiński.
Polska musi produkować półprzewodniki
Minister Jaros przyznaje jednak, że jego celem jest ściągnięcie do Polski produkcji półprzewodników.
– Przeczytałem „Wielką wojnę o chipy” [„Wielka wojna o chipy. Jak USA i Chiny walczą o technologiczną dominację nad światem”, książka Chrisa Millera wydana w 2023 roku uznana przez „Financial Times” i „New York Times” za biznesową książkę roku – red.], zanim zostałem wiceministrem. Zrozumiałem, że elektronika odgrywa dziś fundamentalną rolę. Determinuje pole walki, co unaoczniła wojna w Ukrainie. Jest kluczowa w czasach, w których żyjemy. Nie uświadamiamy sobie, jak powszechne są półprzewodniki: znajdują się w pralkach, odkurzaczach czy smartfonach. W klamce do Tesli znajdują się trzy, a w samochodach nawet 400-800 chipów. To nieodzowny element codziennego życia, tymczasem Europa wciąż ich nie produkuje.
Od wielu lat jestem w polsko-tajwańskim zespole parlamentarnym. Półtora miesiąca po objęciu stanowiska wiceministra udałem się z pierwszą wizytą zagraniczną na Tajwan z jasno określonym celem, aby przyciągnąć stamtąd technologie. Rozpocząłem budowanie relacji i intensywne rozmowy z przedstawicielami biznesu – wspomina Michał Jaros, który jest przewodniczącym KO na Dolnym Śląsku.
Warto przypomnieć, że jeden z jego poprzedników, Grzegorz Piechowiak z PiS, który był wiceministrem rozwoju w latach 2021-2023, również zrealizował kilka misji do Tajwanu. W 2022 roku Polska i Tajwan podpisały porozumienia o współpracy w branży elektronicznej, elektromobilności i ochrony środowiska. Konsultacje gospodarcze między Polską a Tajwanem rozpoczęły się w 2010 roku.
Jak rozpocząć produkcję półprzewodników
Inne motywacje miał Max Dropiński.
– Kiedy odszedłem z Intela, gdy firma zrezygnowała z inwestycji w Polsce, postanowiłem sobie, żeby ściągnąć do Polski równoważny projekt. Półprzewodniki rządzą światem, jak kiedyś ropa naftowa. A my nie odgrywamy w ich produkcji prawie żadnej roli. Usilnie pracujemy, żeby to się zmieniło. Czas jest sprzyjający, bo narodowa strategia rządu Tajwanu przewiduje ekspansję do Europy. Bramą do Europy może stać się Polska. Foxconn jest największym na świecie producentem zaawansowanej elektroniki. Zatrudnia ponad milion pracowników. Owszem, są negatywne informacje o zarządzaniu w Chinach. W Europie jednak dzieje się inaczej. Firma jest już obecna w Niemczech, Czechach, a teraz inwestuje we Francji. Nie ma jeszcze w Europie parku technologicznego, dlatego to wielka szansa dla Polski – uważa wiceprezes Bearlake Group.
I wie, co zrobić, żeby w Polsce rozpoczęła się produkcja półprzewodników.
– Trzeba zapewnić odbiorców. We Francji Foxconn będzie je produkował, bo ma klienta – firmę Thales. W Polsce nie mamy takiego giganta, ale można zbudować konsorcjum firm, które byłyby odbiorcami. To kilka-kilkanaście firm, które dziś zamawiają chipy niezależnie. Mogłyby zbudować wspólną architekturę akceptowalną dla wszystkich. Do inwestycji w produkcję zachęciłyby też działania administracji. Gdyby rząd wskazał, że w przyszłości chcemy, żeby w urządzeniach produkowanych i sprzedawanych w Polsce wykorzystywać chipy produkowane w Europie, dałby impuls do inwestycji – mówi Max Dropiński.
Foxconn chce powielić model Apple'a w Polsce
Foxconn produkuje płytki PCB, na których umieszczane są półprzewodniki. Firma wytwarza m.in. iPhone’y. Apple robi design, obsługę, dostarcza software i zapewnia marketing, a Foxconn składa urządzenia.
– Young-Way Liu uważa, że tak będzie wyglądała przyszłość produkcji przemysłowej. Foxconn chce powielić w Polsce model współpracy przetestowany z Apple’m – mówi Michał Jaros.
Uważa, że o ile firmy z Japonii i Korei już dużo zainwestowały w Polsce, to tajwańskie dotychczas częściej wybierały Węgry, Słowację i Czechy.
– W Polsce mamy większy potencjał: wykwalifikowane kadry menedżerskie i inżynierskie, rozwiniętą produkcję przemysłową, wciąż dostępne grunty inwestycyjne, a także większy rynek wewnętrzny. Obecna sytuacja geopolityczna skłania wszystkich do regionalizacji produkcji. Tajwan również. Europa również musi dążyć do skracania łańcuchów dostaw, do reindustrializacji i regionalizacji produkcji. Proces deglobalizacji będzie postępować. Polska może być atrakcyjna dla tajwańskich firm. Mamy oczywiście wiele wyzwań, w tym zapewnienie dostępu do dużej ilości taniej energii, najlepiej zielonej. Musimy jednak być aktywni, ofensywni i skuteczni w realizacji celów gospodarczych – mówi Michał Jaros.
Foxconn: osiem modeli elektryków w dwa lata
W maju Foxconn zawarł porozumienie z ElectroMobility Poland, państwową spółką, która ma wyprodukować samochód elektryczny w Jaworznie. Z informacji XYZ wynika, że współpracą przy produkcji polskiego elektryka firma zainteresowała się jeszcze w 2024 roku. Ministerstwo Aktywów Państwowych forsowało wtedy jednak projekt chińskiego Geely. Potem pojawił się również chiński Chery.
– Przewagą Foxconna jest deklaracja transferu technologii – twierdzi wiceminister Jaros.
Przypomina, że decyzję o rozpoczęciu produkcji samochodów elektrycznych władze Foxconna podjęły w 2024 roku. Dziś spółka ma osiem modeli, a auta tej marki jeżdżą już po ulicach tajwańskich miast.
– Mamy poważnego partnera, który chce w Polsce robić samochody na Europę. Firma chce stworzyć z ElectroMobility Poland joint venture, w którym będzie mieć mniejszościowy pakiet. Jesienią Foxconn poinformuje o szczegółach współpracy i poda harmonogram inwestycji – zapowiada Michał Jaros.
Będzie więcej tajwańskich firm
Eksperci potwierdzają, że w relacjach z Tajwanem nastąpi przełom.
– Zdecydowanie możemy się spodziewać w Polsce w najbliższym czasie napływu tajwańskich inwestycji. Mamy wiele jasnych sygnałów, że Polska jest na radarze wielu tajwańskich firm, a współpraca pomiędzy polskimi i tajwańskimi firmami jest już faktem, również w branży półprzewodników. Decyzja TEEMA o utworzeniu parku w Polsce oraz ogłoszenie współpracy Foxconna z ElectroMobility Poland to dopiero początek większej akceleracji. W kontaktach z Azją, a szczególnie Tajwanem – liczą się czas i relacje. Trochę czasu od zintensyfikowania współpracy już minęło i zaczynamy widzieć efekty – mówi Marcin Fabianowicz, prezes stowarzyszenia Semicon Supply Poland.
Inwestycje tajwańskich firm nie będą zlokalizowane tylko w parku technologicznym. Trwają prace przygotowawcze w Poznań Nord Economic Zone, czyli parku na terenach należących do grupy Clip w Wielkopolsce. To trochę ponad 1500 ha.
– Oczywiście przemysłu nie będzie na całym tym terenie, na ten cel planujemy przeznaczenie ok. 800 ha. Razem z terenami, na których znajdą się dodatkowe funkcje dzielone, będzie to ok. 1000 ha – mówi Marcin Fabianowicz.
Przyznaje, że ta lokalizacja była oferowana TEEMA i Foxconnowi, które spotkały się też z władzami lokalnymi.
– Ulokowanie parku w innej lokalizacji nas nie martwi. Najważniejsze, że znajdzie się on w Polsce. Są firmy i projekty, które mają inne wymagania i dla nich nasza lokalizacja, oferująca 700 MW prądu, duży zwarty park oraz bezpośrednią bliskość jednego z największych miast przy ograniczonej konkurencji o pracownika, będzie idealna. Choć zawarliśmy umowę o współpracy z Tajwańsko-Polską Izbą Przemysłowo-Handlową i tajwańskie firmy są dla nas niezwykle ważne, park projektujemy w szerszym zakresie – mówi prezes stowarzyszenia Semicon Supply Poland.
Główne wnioski
- Podczas targów Taiwan Expo ma zostać ogłoszona inwestycja obejmująca utworzenie parku technologicznego z udziałem Foxconna i innych tajwańskich przedsiębiorstw. Nie chodzi o jedną fabrykę, lecz o cały kompleks przemysłowy wraz z zapleczem technologicznym i biznesowym. Wartość inwestycji może sięgnąć nawet 10–20 mld dolarów w perspektywie wielu lat, choć ostateczna kwota nie jest jeszcze potwierdzona. Wśród rozważanych lokalizacji znajdują się m.in. Miękinia, Częstochowa i okolice Łodzi.
- Foxconn początkowo zamierza skupić się na bardziej zaawansowanych produktach końcowych, takich jak serwery AI, roboty, urządzenia telekomunikacyjne czy rozwiązania dla motoryzacji. Rząd oraz eksperci podkreślają jednak, że długofalowym celem jest rozwój krajowych kompetencji w tej branży i stopniowe przyciągnięcie produkcji chipów do Polski.
- Projekt jest postrzegany jako szansa na przyciągnięcie nowoczesnych technologii, rozwój przemysłu elektronicznego i zwiększenie znaczenia Polski w europejskich łańcuchach dostaw. Foxconn zadeklarował już współpracę z ElectroMobility Poland przy projekcie samochodów elektrycznych i transfer technologii. Eksperci przewidują, że za Foxconnem do Polski mogą napłynąć kolejne tajwańskie firmy, szczególnie z branży półprzewodników i elektroniki.