Jak wynik wyborów połówkowych może wpłynąć na rynki? Analitycy przedstawiają prognozy

Po wyborach połówkowych w USA zmianie może ulec skład Izby Reprezentantów albo Senatu. Obecnie obie izby są kontrolowane przez Republikanów. Jak wynik wyborów może wpłynąć na sytuację na rynkach finansowych i zwroty z inwestycji?

Historyczne wyniki rynku kapitałowego w okresie sprawowania urzędu przez republikańskiego prezydenta Stanów Zjednoczonych przy różnych składach Kongresu przeanalizował Chris Galipeau z Franklin Templeton Institute. Wynik wyborów do Kongresu miał znikomy wpływ na 12-miesięczne stopy zwrotu – wynika z jego analizy.

Politycy odchodzą, zyski z giełdy zostają

„Inwestorzy mają skłonność do przekonania, że polityka wywiera silny wpływ na rynki akcji. Rzeczywistość historyczna po wyborach śródokresowych wygląda jednak zupełnie inaczej” – wskazuje analityk.

Najważniejszym wnioskiem jest to, że roczne przyszłe zwroty indeksu S&P 500 były dodatnie we wszystkich kombinacjach składu władzy wykonawczej za prezydentury republikanów, począwszy od 1954 r. Różnica między trzema możliwymi wynikami wynosiła jedynie 0,7 pkt. proc. Do tego wynikała głównie z tego, kiedy występowały zwroty z indeksu, a nie z ich wysokości.

„Nie możemy z całą pewnością stwierdzić, że historia się powtórzy, i musimy mieć świadomość, że na stopy zwrotu wpływa wiele innych czynników, a mianowicie fundamenty przedsiębiorstw, poziom i kierunek zmian stóp procentowych, regulacje, zmiany polityki itp.” – zastrzega jednak analityk.

Co z kursem dolara po wyborach połówkowych?

Inaczej sytuacja może wyglądać w przypadku rynku walutowego. Zdaniem analityków Ebury można spodziewać się, że różne wyniki wyborów odmiennie wpłyną na kurs dolara.

Najbardziej prawdopodobny ich zdaniem jest scenariusz, że zarówno w wyborach do Izby Reprezentantów, jak i Senatu wygra obecna opozycja, czyli Demokraci. Taki wynik wyborów może ich zdaniem być lekko pozytywny lub neutralny dla perspektyw fiskalnych. Jednocześnie mógłby lekko negatywnie wpłynąć na kurs dolara.

„Kongres mógłby ograniczyć ekspansywną agendę Trumpa, a wraz z nią deficyt. Negocjacje ograniczyłyby się do kwestii, które muszą zostać uchwalone, takich jak budżet i limit zadłużenia, który zgodnie z oczekiwaniami ma zostać osiągnięty w którymś momencie 2027 r.” – wskazali w analizie Matthew Ryan i Diego Barnuevo z Ebury. Jednocześnie zauważyli, że nawet zwycięstwo Demokratów w obu izbach nie oznaczałoby, że to oni będą kształtować politykę fiskalną do końca kadencji. Prezydent dysponuje bowiem prawem weta, a Demokraci raczej nie uzyskają w Senacie większości dwóch trzecich głosów potrzebnej do jego odrzucenia.

Polecamy: Fed stawia na pauzę. Stopy procentowe nie wzrosną przed wyborami w USA

„Spodziewalibyśmy się lekko negatywnej reakcji dolara na całkowite zwycięstwo Demokratów. Kongres, który nie chciałby bez sprzeciwu przepuszczać dodatkowych wydatków ani kolejnych obniżek podatków, pomógłby złagodzić obawy fiskalne i w pewnym stopniu zahamować wyprzedaż amerykańskich obligacji skarbowych. Niższe rentowności mogłyby również zawęzić przewagę wynikającą z wysokości stóp procentowych, która wspierała dolara, a spokojniejszy rynek obligacji mógłby ograniczyć napływ kapitału do safe haven, który również był w ostatnich miesiącach korzystny dla amerykańskiej waluty” – wskazali analitycy Ebury.

Dolar skorzystałby na wygranej Republikanów

Mniej prawdopodobny scenariusz, w którym Demokraci przejmują Izbę Reprezentantów, ale nie Senat, miałby ich zdaniem negatywny wpływ na dolara.

„Taki wynik nie jest jeszcze w pełni uwzględniony w cenach. Republikański Senat ułatwiłby też Trumpowi zatwierdzanie kandydatów do FOMC. Powołanie osób, które w większym stopniu podzielają jego preferencje dotyczące niższej stopy fed funds, mogłoby osłabić oczekiwania dotyczące wyższych stóp procentowych w USA oraz nasilić obawy o niezależność Fedu” – wskazali analitycy.

Polecamy: Mocne dane z USA. PKB wzrosło powyżej oczekiwań

Na umocnienie dolara wpłynęłoby zwycięstwo Republikanów w obu izbach, jednak zdaniem Ebury jest ono mało prawdopodobne. Prawdopodobieństwo, że w Izbie Reprezentantów wygrają Republikanie, a w Senacie Demokraci, Matthew Ryan i Diego Barnuevo oceniają jako znikome.