Problemy Wall Street. Intel tonie, Nasdaq najsłabszy od lipca
Wall Street zakończyło miesiąc mocnymi spadkami. Intel stracił prawie 30 proc. wartości, a indeks Nasdaq spadł do najniższego poziomu od lipca. Analitycy uspokajają, choć dostrzegają realne zagrożenia dla gospodarki.

Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła wyraźne spadki. Dow Jones Industrial spadł o 1,1 proc. do 51 770 pkt, a S&P 500 – o 1,8 proc. do 7580 pkt. Nasdaq Composite stracił za to 2,9 proc. i wyniósł na zamknięciu 25 437 pkt.
S&P 500 oraz Dow Jones utrzymują się na ścieżce wzrostowej. Zakończył ją jednak Nasdaq, który spadł do najniższego poziomu od końcówki lipca.
Akcje Intela toną
Straty notowały przede wszystkim spółki technologiczne. Intel stracił aż 28,6 proc., a Amazon – 1,4 proc. Intel ostrzegł, że przewiduje spowolnienie na rynku PC i zapowiedział dalsze inwestycje, a Amazon zaraportował znaczny odpływ gotówki w III kwartale i zapowiedział szybszy wzrost nakładów inwestycyjnych w 2027 r. Ich łączna kapitalizacja rynkowa skurczyła się o 200 mld dolarów.
– Amazon i Intel należą do kategorii, w której niewiele potrzeba, by wywołać poważne rozczarowanie. Nie sądzę, żeby to był szerszy reset... To raczej rotacja z niezwykle popularnej branży technologicznej do bezpieczniejszych przystani – ocenia Art Hogan, główny strateg rynkowy w B. Riley Wealth Management.
Polecamy: Jak wynik wyborów w USA wpłyną na rynki? Prognozy analityków
Koszty AI niepokoją inwestorów
Inwestorzy obawiają się jednak rosnących kosztów budowy infrastruktury sztucznej inteligencji i terminów zwrotu z inwestycji.
– Nastroje nieco się zmieniły. To, czy wpłynie to na trwałość rotacji kapitału na rynku, dopiero się okaże. W ubiegłym roku dominowały nadzieje. W tym roku pojawiają się pytania: jak to wszystko ma działać w praktyce, jak to sfinansować i kto ostatecznie będzie czerpał z tego korzyści ekonomiczne? – mówi Keith Buchanan, starszy menedżer portfela w Globalt Investments, zaznaczając, że rynek stał się bardziej wymagający i selektywny.
Amazon i Intel nie są jednak jedynymi big techami, które zaniepokoiły inwestorów. Alphabet, spółka-matka Google, zanotował w czwartek najgorszy dzień w swojej historii po tym, jak wykazał ogromne ujemne przepływy pieniężne.
Nieco lepiej poradził sobie Microsoft, którego wyniki były lepsze od prognoz.
– Podsumowując wyniki gigantów technologicznych: wzrost w segmencie chmury był silny, ale firmy ponoszą ogromne koszty, aby ten wzrost osiągnąć. Łącznie Amazon, Google, Microsoft i Meta wydały w samym III kwartale ponad 200 mld dolarów. W przyszłości istnieje ryzyko, że wyższe koszty finansowania pochłoną większą część generowanych przychodów, pozostawiając mniej środków na finansowanie ekspansji czy spłatę zadłużenia – wskazuje Ipek Ozkardeskaya, starsza analityczka w Swissquote Bank.
– Rynek próbuje zmierzyć się z równaniem dotyczącym ogromnych nakładów inwestycyjnych w relacji do czasu potrzebnego na osiągnięcie zwrotu z inwestycji. Na ten moment nie ma na to odpowiedzi – podsumowuje Michael Hewson, główny analityk w MCH Market Insights.
Źródło: PAP, XYZ