Sprzedaż Nintendo Switch 2 tąpnęła. To wina nie tylko wysokich cen pamięci
Nintendo ma problem. Sprzedaż konsoli Switch 2 mocno spadła w drugim kwartale roku obrotowego. Analitycy winią za to nie tylko podwyżki cen.

W kwartale zakończonym we wrześniu Nintendo sprzedało 2,67 mln konsol Switch 2. To aż o 41 proc. mniej rok do roku. Sprzedaż spadła też w porównaniu z poprzednim kwartałem. Jak przypomina CNBC, wcześniej japońska firma sprzedała bowiem 3,82 mln konsol. Mimo tych spadków Nintendo utrzymuje prognozę sprzedaży 16,5 mln konsol w roku obrotowym, który kończy się w marcu 2027 r.
Wzrost przychodów niższy od przewidywań analityków
Nintendo podało też, że przychody wyniosły 448,2 mld jenów (ok. 11,06 mld zł), podczas gdy analitycy oczekiwali 481,37 mld jenów (ok. 11,88 mld zł). Z kolei zysk netto wyniósł 73,5 mld jenów (ok. 1,81 mld zł), wobec rynkowego konsensusu na poziomie 82,16 mld jenów (ok. 2,03 mld zł).
W kwartale, w którym spadła sprzedaż, Nintendo podniosło ceny konsol w USA, Kanadzie i Japonii. W Stanach Zjednoczonych Switch 2 podrożał o 50 dolarów, do 499,99 dolara. Była to też druga podwyżka cen Switcha 2 w Japonii w 2026 r. To efekt kryzysu na rynku pamięci. Najwięksi producenci ograniczyli bowiem podaż modułów do urządzeń konsumenckich, koncentrując się przede wszystkim na produkcji pamięci do serwerów i centrów danych. Ponieważ produkcja wciąż nie nadąża za popytem, ceny pamięci RAM gwałtownie rosną, co podnosi koszty produkcji urządzeń elektronicznych. Te zaś firmy przerzucają na konsumentów.
Switch 2 cierpi na brak dużych hitów
Jednak analitycy winią za sytuację Nintendo nie tylko ceny pamięci. Ich zdaniem japoński koncern nie wprowadził na rynek wystarczającej liczby wielkich hitów. O ile niespodziewanym sukcesem stała się „Pokémon Pokopia”, o tyle inwestorzy liczą przede wszystkim na remake „The Legend of Zelda: Ocarina of Time”, który zadebiutował 5 listopada.
– Tegorocznym jedynym i prawdziwym hitem jest remake Ocarina of Time. To nie wystarczy, by zadowolić inwestorów. Zwłaszcza gdy konsola jest tak droga. Sprzedaż konsol jest zresztą coraz trudniejsza i tylko prawdziwe hity mogą ją nakręcić. Nintendo musi przyspieszyć i w przyszłym roku fiskalnym dostarczyć więcej dużych gier – ocenia Serkan Toto, szef Kantan Games.