Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Aflofarm inwestuje miliony w automatyzację i miliardy w reklamę. Unika agresywnej optymalizacji

Farmaceutyczny gigant – rodzinny biznes – zrealizował nietypową dla branży inwestycję logistyczną. Dzięki niej znalazł się w europejskiej czołówce i zwiększył bezpieczeństwo lekowe kraju. – Nowy, zautomatyzowany magazyn to inwestycja w ludzi, nie zamierzamy ich zastąpić – zapewnia Jacek Furman, prezes Aflofarmu. W tym roku firma, która jest największym reklamodawcą w Polsce, wchodzi do internetu.

Jacek Furman, prezes i współwłaściciel Aflofarmu
Aflofarm, którego prezesem jest Jacek Furman, uznaje wielomilionowe inwestycje w logistykę za kluczowe. Dzięki własnym magazynom może optymalnie zarządzać zapasami i szybko reagować w obliczu rynkowych zawirowań. Fot. materiały prasowe/Aflofarm

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Ile i dlaczego Aflofarm inwestuje we własne magazyny.
  2. Czym wyróżnia się na tle branży w regionie jego podejście do logistyki.
  3. Jak zmienia się popyt na magazyny w farmacji.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Nic nie jest dane na zawsze, o zdobytą pozycję trzeba wciąż walczyć. Potwierdza to strategia założonego w 1989 r. Aflofarmu. Został on w ubiegłej dekadzie liderem polskiego – wyjątkowo konkurencyjnego – rynku leków OTC (dostępnych bez recepty) i suplementów diety. Ich sprzedaż w aptekach (uwzględniając komplementarne kategorie) wzrosła w 2025 r. o 4,6 proc. do prawie 25 mld zł – wynika z danych Pex.

By utrzymać pozycję, Aflofarm rok w rok przeznacza kilkadziesiąt milionów złotych na aktywa trwałe (maszyny, laboratoria, systemy IT itd.). W lutym oddał do użytku jedną z największych w swojej historii inwestycji logistycznych. Kosztem „wielu dziesiątek milionów złotych” zbudował w Pabianicach kolejny magazyn wysokiego składowania.

Określa to jako strategiczny projekt wpisujący się w długofalowy plan rozwoju. Nie pomija przy tym prac nad ofertą. Do jego kluczowych marek (ma ich łącznie ponad 180) należą m.in. Desmoxan, Neosine oraz Herbapect.

– Utrzymujemy jednocześnie wysokie i stabilne nakłady na R&D [prace badawczo-rozwojowe – red.]. Nie traktujemy logistyki jako konkurencji dla badań, ale jako warunek ich realnego wykorzystania. Innowacje bez zdolności do bezpiecznego wytwarzania i dystrybucji pozostają koncepcją. Dopiero połączenie R&D z nowoczesną infrastrukturą daje trwałą przewagę rynkową – komentuje Jacek Furman, prezes i współwłaściciel Aflofarmu.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Inwestycja na lata

Magazyn ma 38 metrów wysokości i pojemność ok. 20 tys. miejsc paletowych. Jest zintegrowany z centrum logistycznym wybudowanym w poprzednich latach. Łącznie zapewniają blisko 40 tys. miejsc paletowych. Plasuje to firmę w ścisłej czołówce pod względem automatycznych systemów magazynowych w europejskim sektorze farmaceutycznym.

– Dopasowaliśmy skalę logistyki do naszej rocznej produkcji – z istotnym buforem umożliwiającym zarówno zbudowanie bezpiecznych zapasów, jak i obsługę dalszego wzrostu sprzedaży. Jesteśmy w stanie magazynować wielomiesięczną produkcję kluczowych kategorii produktowych. Zmieścilibyśmy w systemie magazynowym 147 mln opakowań Desmoxanu, gdyby przeznaczyć go wyłącznie na ten produkt. Dla zobrazowania: to odpowiednik 1212 tirów, które ustawione jeden za drugim utworzyłyby około 20-kilometrowy korek – tłumaczy Jacek Furman.

Inwestycja nie odpowiada na potrzeby spółki tylko w perspektywie kilkunastu miesięcy. Wpisuje się w wieloletni horyzont rozwoju uwzględniający wzrost produkcji oraz zmienność otoczenia geopolitycznego oraz rynkowego.

– Nie zakładamy konieczności powielania podobnego projektu w krótkim terminie. Przewidujemy raczej skalowanie w ramach już zbudowanego ekosystemu niż szybkie stawianie kolejnego obiektu. Jednocześnie pozostajemy otwarci na dalsze decyzje inwestycyjne, jeśli tempo wzrostu lub uwarunkowania rynkowe będą tego wymagały – mówi Jacek Furman.

Warto wiedzieć

Od zera do miliardera

Andrzej i Grażyna Furmanowie zaczynali w 1989 r. od przedsiębiorstwa produkcyjno-handlowego Aflowa w Pabianicach. W kolejnych latach otworzyli laboratorium w Ksawerowie i Łodzi oraz zakład w Rzgowie. W 1998 r. wprowadzili na rynek swój pierwszy lek na receptę (dziś mają ich w ofercie ponad 60), a w 2010 r. zaczęli produkować dermokosmetyki.

W 2006 r. założyciele przekazali firmę synom: Jackowi, Wojciechowi oraz Tomaszowi. Do dziś pozostaje ona niemal wyłącznie w rękach rodziny – kilka procent udziałów należy do paru kluczowych menedżerów.

W 2018 r. „Forbes” wycenił majątek rodziny Furmanów na 1,99 mld zł. Zapewniło jej to piętnaste miejsce w rankingu magazynu „100 najbogatszych Polaków”. Siedem lat później w ubiegłorocznym zestawieniu, zajęła dwunastą lokatę z majątkiem oszacowanym na 5,55 mld zł.

W obu przypadkach rodzina Furmanów była druga w kategorii „farmacja”. Liderem w niej jest – z kilkukrotnie większym majątkiem – Jerzy Starak, właściciel grupy Polpharma. Następna w kolejności jest rodzina Adamkiewiczów kontrolująca Adamed Pharma.

XYZ

Kluczowe zalety własnej logistyki w farmacji

Inwestycja we własną logistykę wpisuje się w przyjętą przez Aflofarm strategię odchodzenia od magazynów kontraktowych. Firma chce w ten sposób zapewnić sobie bezpieczeństwo produkcji i dostaw w kraju oraz na eksport (do ponad 30 krajów na kilku kontynentach). Centralizacja procesów pozwala skrócić czas operacji logistycznych, poprawić przewidywalność dostaw i przyspieszyć reakcję na bieżące potrzeby pacjentów.

– Nowy magazyn nie powstał po to, by obsłużyć jeden konkretny scenariusz rozwoju rynku. Powstał po to, by rynek farmaceutyczny mógł funkcjonować stabilnie w wielu możliwych scenariuszach. Odporność operacyjna jest dziś równie istotna jak efektywność kosztowa – twierdzi Jacek Furman.

Podkreśla, że zaburzenia w łańcuchach dostaw w wyniku pandemii COVID-19 były dla całej branży testem odporności. Nowy magazyn umożliwia firmie kontynuowanie obranej drogi na większą skalę i z większą precyzją.

– W szerszym wymiarze to także realny wkład w bezpieczeństwo lekowe Polski. Zwiększenie krajowych zdolności magazynowych i produkcyjnych oznacza większą odporność systemu ochrony zdrowia na globalne zakłócenia – wyjaśnia przedsiębiorca.

Zdaniem eksperta

Cel – dostępność leków

Od lat rozwijamy własne zaplecze logistyczne, bo to klucz do bezpieczeństwa lekowego i ciągłości dostaw dla pacjentów [w listopadzie 2024 r. Adamed zapowiedział rozbudowę infrastruktury produkcyjno-logistycznej kosztem ok. 600 mln zł – red.]. Działamy w modelu hybrydowym, w którym podstawę stanowi własna infrastruktura – centralne magazyny pozwalające utrzymywać odpowiedni poziom zapasów leków i stabilnie zaopatrywać rynek. Uzupełniają je mniejsze, wynajmowane lokalnie magazyny dystrybucyjne. Wykorzystujemy je głównie na potrzeby eksportu. Pozwala nam to szybciej reagować na zmiany popytu i optymalizować koszty transportu.

Ważnym elementem naszego modelu jest także współpraca z partnerami logistycznymi, w tym dystrybucja bezpośrednia przez własną hurtownię farmaceutyczną. Zwiększa to elastyczność operacyjną – ułatwia wprowadzanie nowych produktów na rynek, a w sytuacjach ograniczonej dostępności pozwala skuteczniej docierać z terapią bezpośrednio do pacjentów.

Kolejnym istotnym elementem naszej strategii dystrybucji jest długofalowe partnerstwo z hurtowaniami farmaceutycznymi, budowane na zaawansowanych modelach integracji łańcucha dystrybucji, takich jak VMI (zarządzanie zapasami przez dostawcę). Pozwala to na optymalizację przepływu leków w całym kanale dystrybucji.

W branży farmaceutycznej kontrola nad zapasami przekłada się na dostępność terapii, dlatego równolegle z rozwojem produkcji inwestujemy w dalszy rozwój sieci dystrybucji – zarówno wewnętrznej, jak i przez partnerstwa strategiczne. Naszym nadrzędnym celem pozostaje dostępność leków dla pacjentów, niezależnie od zmienności otoczenia rynkowego.

Długofalowe bezpieczeństwo zamiast szybkich oszczędności

Aflofarm w zdecydowanej większości opiera się na własnej infrastrukturze. Podkreśla, że takie podejście wciąż nie jest standardem. Szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej, gdzie przez lata dominowała logika maksymalnej optymalizacji kosztowej. Utrzymywanie minimalnych zapasów i kontraktowanie logistyki (outsourcing) poprawia w krótkim terminie wskaźniki finansowe, w tym przepływy pieniężne. Ale…

– Problem zaczyna się w momencie pierwszego poważnego zakłócenia. Wtedy oszczędności bardzo szybko zamieniają się w realne braki produktowe, utratę przychodów i trwałe szkody reputacyjne. Ostatnie lata brutalnie to zweryfikowały. Niektóre spółki raportowały konsekwencje niewystarczającego zabezpieczenia łańcucha dostaw. My od początku zakładaliśmy, że w logistyce nie ma miejsca na „agresywną optymalizację”. To element budujący odporność biznesu. Traktujemy ją jak polisę ubezpieczeniową: kosztowną, ale kluczową, gdy warunki przestają sprzyjać – mówi Jacek Furman.

Intensywny rok w magazynach

Budowa magazynu ruszyła w lipcu 2024 r. i trwała do grudnia 2025 r. Zajęła więc, zgodnie z harmonogramem, 18 miesięcy choć tego typu inwestycje nieraz się opóźniają.

– Terminowe ukończenie budowy umożliwiła elastyczność po obu stronach. Zoptymalizowaliśmy z Aflofarmem zakres prac w ich trakcie, tak by każda część systemu była obsługiwana przez zespół najlepiej do tego przygotowany. Dzięki takiemu podziałowi kompetencji uniknęliśmy przestojów w pracy magazynu, co przy tej skali inwestycji jest zawsze największym wyzwaniem – mówi Bartosz Gajewski, kierownik projektu w firmie Kardex, która zbudowała magazyn.

Przyznaje, że polski rynek zapowiada się w tym roku bardzo intensywnie pod względem tego typu projektów. Firmy z branży inwestują dwutorowo.

– Z jednej strony powstają nowoczesne obiekty budowane od zera. Z drugiej – ogromny nacisk kładzie się na „szyte na miarę” modernizacje istniejących magazynów. Popyt jest wysoki, ponieważ można dzięki temu realnie zwiększyć zysk i przepustowość bez przerywania bieżących operacji. To trend w którym świetnie się odnajdujemy – mówi Bartosz Gajewski.

Zdaniem eksperta

Polska może się stać europejskim hubem farmaceutycznym

Popyt na profesjonalne usługi logistyki kontraktowej dla produktów leczniczych w Polsce pozostaje bardzo stabilny i odporny na zmienne uwarunkowania makroekonomiczne. Warto podkreślić, że dopiero globalna pandemia wywołała chwilowy, gwałtowny wzrost zapotrzebowania na nowoczesne powierzchnie magazynowe dostosowane do składowania produktów leczniczych i urządzeń medycznych. Rynek wrócił już jednak do poziomu aktywności oraz wolumenu zgodnego z długoterminowymi prognozami.

Impulsem, który może wpłynąć na znaczące przyspieszenie rozwoju rynku, jest realizacja strategii Komisji Europejskiej mających na celu odbudowę potencjału produkcyjnego leków na kontynencie. W rozwiązaniach na rzecz producentów posiadających zakłady produkcyjne w Polsce widzimy koło zamachowe dla rozwoju naszej specjalizacji w branży ochrony zdrowia w średnim i długim terminie. Już dziś obserwujemy, że to właśnie w segmencie rynku magazynów produkcyjnych najdynamiczniej rośnie zapotrzebowanie na nasze usługi.

Polska ma wszelkie atuty niezbędne, by stać się europejskim hubem farmaceutycznym: utalentowanych naukowców, farmaceutów, inżynierów, logistyków, pracowników magazynowych, doskonałe zaplecze dystrybucyjne oraz koszty prowadzenia działalności niższe niż w innych krajach regionu. Jednak aby w pełni wykorzystać tę szansę i skuteczniej pozyskiwać inwestycje w sektorze farmaceutycznym – czy to zagraniczne, czy krajowe – konieczne jest uproszczenie procedur farmaceutycznych. Ich złożoność i restrykcyjność sprawiają, że Polska – mimo pewnych przewag – jest często wykluczana z procesu decyzyjnego dotyczącego lokalizacji nowych linii produkcyjnych czy centrów dystrybucji, zwłaszcza przez małe i średnie podmioty z sektora ochrony zdrowia. Ujednolicenie polskich i europejskich standardów to podstawa.

Automatyzacja nie oznacza redukcji etatów

Nowy magazyn Aflofarmu wpisuje się w realizowaną od 2018 r. strategię automatyzacji. W pełni automatyczny system jest obsługiwany przez sześć 30-metrowych układnic. Zastępują klasyczne wózki wysokiego składowania i eliminują konieczność przebywania ludzi w strefie magazynowej.

– U nas automatyzacja nie oznacza redukcji zespołów tylko zmianę ich charakteru. Przy utrzymaniu porównywalnej liczby pracowników zwiększymy skalę operacji o kilkadziesiąt procent [firma zatrudnia ok. 1,5 tys. osób – red.]. Coraz większą rolę odgrywają dziś kompetencje techniczne, analityczne i nadzorcze. Chcemy, by nasi specjaliści zdobywali umiejętności obsługi nowoczesnych procesów logistycznych i technologii, które już za chwilę będą standardem rynku. To inwestycja w ludzi, nie zamierzamy ich zastąpić – mówi Jacek Furman.

Automatyzacja w nowym magazynie nie ogranicza się do składowania i pakowania produktów. Obejmuje też m.in. technologię precyzyjnej kontroli poziomu tlenu w ramach systemu ochrony przeciwpożarowej oraz elementy ograniczające zużycie energii. Obiekt nie wymaga stałej wymiany powietrza i ciągłego oświetlenia. Wykorzystuje odzysk energii z pracy układnic.

Konsekwentny wzrost, miliard na liczniku

Aflofarm ma szerokie portfolio leków OTC i na receptę. Poza tym rozwija kategorie suplementów diety oraz wyrobów medycznych (w tym plastrów). W ramach długofalowej strategii dywersyfikacji istotną rolę odgrywają dermokosmetyki i produkty pielęgnacyjne.

W 2019 r., czyli tuż przed wybuchem pandemii COVID-19, spółka osiągnęła 837,6 mln zł przychodów przy kilkunastoprocentowej marży netto i operacyjnej. Dwa lata później po raz pierwszy przekroczyła 1 mld zł sprzedaży, wypracowując zysk wyższy o kilkadziesiąt milionów złotych. Rok w rok Aflofarm zwiększa przychody. W 2024 r. wzrosły o 1,3 proc. do 1,4 mld zł. Rentowność była jednak najwyższa w 2023 r.: wyraźnie przekroczyła 20 proc.

– 2025 był dla nas rokiem równowagi. Kluczowe znaczenie miało zapewnienie ciągłości dostaw oraz stałej dostępności produktów. To elementy mające w sektorze farmaceutycznym bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pacjentów. W bieżący rok weszliśmy z ambicją dalszego wzrostu. Jednak za główny cel obraliśmy zapewnienie stabilności i przewidywalności operacyjnej, tak aby system ochrony zdrowia mógł w jak największym stopniu opierać się na krajowych, odpornych łańcuchach dostaw. Nowa infrastruktura logistyczna jest jednym z kluczowych narzędzi realizacji tej ambicji i realnym wsparciem bezpieczeństwa lekowego w Polsce – komentuje Jacek Furman.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Reklamowy potentat wchodzi do internetu

Aflofarm to jedna z największych polskich firm farmaceutycznych obok m.in. Polpharmy, USP Zdrowie, Adamedu oraz Hasco-Leku. Bezdyskusyjnie jest natomiast największym reklamodawcą w kraju, i to nie tylko w branży. Wartość jego działań reklamowych w 2025 r. wyniosła 2,2 mld zł – wynika z danych Kantar Media cytowanych przez Press.pl (według cennika, czyli bez uwzględnienia rabatów). Obejmują one tradycyjne media: telewizję, radio, prasę, kino i reklamę zewnętrzną (outdoor).

Drugi w kolejności był Terg, czyli właściciel Media Expert (blisko 2 mld zł), trzeci Lidl (1,4 mld zł), a czwarty Natur Produkt Zdrovit (1,2 mld zł). A i tak w przeciwieństwie do nich wartość działań reklamowych Aflofarmu spadła. W 2024 r. wyniosła 2,6 mld zł, a rok wcześniej 2,5 mld zł.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Do tej pory spółka stawiała na tradycyjne media. Leki i farmaceutyki mają śladowy udział w wydatkach na cyfrową reklamę w Polsce. Wynosi on 2-3 proc. – wynika z badania IAB Polska/PwC Adex. Potencjał jest ogromny, bo w latach 2019-2024 rynek prawie podwoił wartość do 9,5 mld zł.

Tak jak kilkanaście lat temu Aflofarm zaczął testować obecność w radiu i telewizji, tak w grudniu zapowiedział mocne wejście w cyfrową reklamę. Stworzył w tym celu zespół – i dalej szuka specjalistów – na którego czele stanęła Joanna Jakucewicz. Wcześniej odpowiadała m.in. za cyfrowy marketing w Nestlé, Beko oraz Whirlpool Corporation, a w polskim oddziale TikToka za współpracę z kluczowymi markami w Europie Południowo-Środkowej.

– Digitalu nie testujemy na pół gwizdka – wychodzimy na boisko przygotowani, z taktyką i zespołem gotowym do gry. A kiedy już gramy, gramy na serio i w pełnym pierwszym składzie. U nas obowiązuje jedna zasada: albo grubo, albo wcale – podkreśla prezes Aflofarmu.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Główne wnioski

  1. Wielomilionowe inwestycje to już standard. Aflofarm przeznacza co roku kilkadziesiąt milionów złotych na aktywa trwałe (maszyny, laboratoria, systemy IT itd.). Z początkiem 2026 r. zrealizował jedną z największych w swojej historii inwestycji logistycznych. Kosztem „wielu dziesiątek milionów złotych” zbudował w Pabianicach kolejny magazyn wysokiego składowania. Równolegle firma utrzymuje wysokie wydatki na prace badawczo-rozwojowe. Jest liderem polskiego rynku OTC (leków bez recepty), ale produkuje też leki na receptę, suplementy diety, wyroby medyczne oraz kosmetyki.
  2. Strategiczna inwestycja w farmacji. Aflofarm już w zdecydowanej większości opiera się na własnej infrastrukturze logistycznej. Nowy magazyn o wysokości 38 metrów ma pojemność ok. 20 tys. miejsc paletowych. Jest zintegrowany z obiektem zbudowanym w poprzednich latach w Pabianicach, łącznie zapewniają blisko 40 tys. miejsc paletowych. Dzięki nim firma zapewniła sobie w kilkuletniej perspektywie bezpieczeństwo produkcji i dostaw w kraju. W branży ciągle przeważa model utrzymywania minimalnych zapasów i kontraktowania logistyki. Jest efektywny finansowo w krótkim terminie, ale w ostatnich latach wiele firm doświadczyło problemów w wyniku zaburzeń globalnego łańcucha dostaw.
  3. Konsekwentny rozwój giganta. W latach 2019-2024 Aflofarm zwiększył przychody o ok. trzy czwarte do 1,4 mld zł. Zysk operacyjny i netto wzrosły w tym okresie ponaddwukrotnie, do kilkuset milionów złotych. Miniony rok spółka określa jako czas równowagi, a w bieżący weszła z ambicją dalszego wzrostu. Aflofarm pozostaje największym reklamodawcą w Polsce w tradycyjnych mediach, a w ostatnich miesiącach postanowił intensywnie wejść w marketing cyfrowy.