Artur Popko: Zamiast budować, nawet rok czekamy na zielone światło. „To problem całej gospodarki” (WYWIAD)
– Nie widzę spowolnienia procesu budowy terminala lotniska Portu Polska. Spodziewam się, że w pierwszym półroczu nastąpi podpisanie kontraktu – mówi Artur Popko. Prezes Budimeksu chce usprawnienia odwołań w postępowaniach przetargowych. Jak mówi, cierpi na tym cała gospodarka.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Budimex zamierza zwiększać przychody i utrzymywać rentowność do 2030 r. oraz na których segmentach rynku chce się koncentrować.
- Jak prezes spółki ocenia kondycję branży budowlanej i perspektywy przetargu na budowę terminala Portu Polska.
- Dlaczego prezes Budimeksu popiera zmiany w Prawie zamówień publicznych.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Budimex chce utrzymać pozycję lidera polskiego rynku budowlanego, a jednocześnie przyspieszyć ekspansję zagraniczną. W ubiegłym tygodniu spółka przedstawiła strategię na lata 2026–2030+, w której zakłada zwiększenie skali działalności nawet o jedną trzecią. W nowy etap rozwoju wchodzi z portfelem zamówień wartym 17,3 mld zł – tyle wynosił on na koniec września 2026 r. Rozwój grupy mają napędzać m.in. inwestycje kolejowe, energetyczne, w tym związane z energetyką jądrową, infrastruktura wojskowa oraz projekt Port Polska. Budimex zamierza również rozwijać działalność w segmencie centrów danych.
Warto wiedzieć
Artur Popko
Prezes Budimeksu od 2021 r., związany z firmą od 2004 r. Karierę w Grupie Budimex rozpoczął jako kierownik budowy, a następnie kierownik kontraktu. Od 2019 r. pełnił funkcję wiceprezesa i dyrektora operacyjnego spółki. Jest współtwórcą pionu budownictwa infrastrukturalnego Budimeksu.
Emilia Derewienko, XYZ: Budimex zaprezentował strategię rozwoju firmy do 2030 r. Część komentatorów uważa, że jest ona ostrożna. Zgadza się pan z tą opinią? Czy uda się osiągnąć jeszcze lepszy wynik niż zapowiadany?
Artur Popko, prezes firmy Budimex: Przedstawiona strategia jest przede wszystkim konkretna, ale jestem przekonany, że jest realna. Zadeklarowaliśmy pięć kluczowych celów. Będziemy spółką o 30 proc. większą już w roku 2030. To jest ambitny cel, a więc nie mówimy tu o ostrożności, tylko o dużych ambicjach.
Drugim celem jest oczywiście wzrost średnioroczny powyżej 8 proc. Widzimy jeszcze dodatkowe możliwości wzrostu. Chcemy to zachować przy utrzymaniu bardzo wysokiej rentowności. Na przestrzeni ostatnich 10 lat nasza rentowność jest ponadrynkowa, na poziomie 6,7 proc. średniorocznie. Dziś zadeklarowaliśmy, że ta rentowność zostanie utrzymana i będzie utrzymywać się powyżej 6 proc.
Kolejnym celem jest rozwój, także na rynkach zagranicznych. Chcemy, żeby przychody z rynków zagranicznych przekraczały 10 proc. i doszły na koniec roku 2030 do 15 proc. wartości naszych przychodów. Do tego nie tylko chcemy rosnąć, ale również chcemy dzielić naszą dywidendę. Budimex doskonale wykorzystał sytuację boomu inwestycyjnego w Polsce, jaki miał miejsce od momentu zaistnienia środków inwestycyjnych. Chcemy tak samo je wykorzystać w kolejnej dekadzie.
Jak pan ocenia sytuację w branży budowlanej? Wykonawcy narzekają na to, że miał nastąpić zapowiadany boom przetargowy. Obawia się pan kumulacji?
Uważam, że faktycznie sytuacja w branży budowlanej jest wymagająca. Produkcja budowlano-montażowa po dziewięciu miesiącach na koniec września spadła o 4,7 proc. To pokazuje, że jest przed nami wiele wyzwań.
Oczywiście, każdy segment ma swoją specyfikę. W segmencie kolejowym na przykład w tym roku postępowań przetargowych jest bardzo dużo. Z kolei w segmencie drogowym – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kontynuuje swoje założenia i zawsze działa zgodnie z harmonogramem. W segmencie mieszkaniowym natomiast spadek jest bardzo duży. Ta wymagająca dla branży budowlanej sytuacja dotyczy w największym stopniu właśnie budowy mieszkań. Jeżeli chodzi o pozostałe branże, to portfele zamówień wykonawców rosną w bardzo dużym tempie.
Cały czas podkreślam też, że jako branża, w tym kontekście, bacznie musimy też przeglądać się pracom nad nowelizacją Prawa zamówień publicznych. Dotyczy to słynnych już odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej. Brak zmian w KIO spowalnia cały proces, bo wiele z przetargów utyka na etapie procesu odwoławczego. Firmy zamiast realizować kontrakty, czekają na to, czy zostaną wyłączone z kontraktu, czy nie. Bardzo często dochodzi do sytuacji, że po złożeniu oferty czekamy nawet ponad rok, aby dowiedzieć się, czy nadal jesteśmy na pierwszym miejscu. Uważam, że powinniśmy podjąć bardzo szybkie działania, żeby jak najszybciej wdrożyć prace nad nowelizacją tej ustawy.
Cały czas podkreślam też, że jako branża, w tym kontekście, bacznie musimy też przeglądać się pracom nad nowelizacją Prawa zamówień publicznych. Dotyczy to słynnych już odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej.
Propozycja zmian napłynęła z Urzędu Zamówień Publicznych, a my ją popieramy. Wszystkie zmiany, które będą prowadziły do skrócenia procesu odwoławczego, na pewno są korzystne dla całej gospodarki. Mówimy o branży budowlanej, ale proces zamówień publicznych dotyczy całego kraju. To problem systemowy.
Budimex bierze udział w przetargu na budowę terminala lotniska w ramach projektu Port Polska. Czy jest jeszcze szansa, aby obiekt powstał w zakładanym czasie?
Port Polska to trzy komponenty. Terminal, Koleje Dużych Prędkości oraz zakup sprzętu pod transport do terminala. Postępowanie w sprawie budowy terminala jest kontynuowane. Spodziewamy się, że złożenie ofert nastąpi na początku grudnia tego roku. Nie widzę spowolnienia żadnego procesu. Jeśli są, na pewno nie wynikają one ze sposobu zarządzania Portem Polska, tylko właśnie z formuły odwoławczej, prowadzonej przez wykonawców.
Jeżeli chodzi o komponent kolejowy, KDP będzie w dużej mierze kwestią współfinansowania ze środków unijnych. W ciągu pięciu lat mamy również zbudować terminal – to termin oczekiwany przez zamawiającego. Jesteśmy więc w momencie, w którym możemy spokojnie zaczekać z rozpoczęciem pracy w KDP.
Uważa pan, że umowa na budowę terminala zostanie podpisana na początku przyszłego roku?
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Po pierwsze, to zależy, czy oferty firm będą mieściły się w budżecie, zakładanym przez CPK. Zamknięcie finansowania pod terminal to drugi etap. Ruszy też proces odwoławczy wykonawców. Spodziewam się, że w pierwszym półroczu nastąpi podpisanie kontraktu.
Wspominał pan o projektach realizowanych w formule PPP. Dlaczego w Polsce mamy ich tak mało?
Polska jest największym beneficjentem środków unijnych. Mając dostęp do tych pieniędzy, projekty PPP nie wydają się optymalne kosztowo. Spodziewam się jednak, że tych środków na infrastrukturę w Polsce – która zaczyna być coraz bardziej dojrzałym rynkiem – będzie ubywać.
Kierunek, w którym zmierza Europa, ale także reszta świata, wskazuje na rosnące znaczenie kontraktów realizowanych w formule PPP. Uwzględniają one cały cykl życia projektu, a w sytuacji, gdy środków na rozwój infrastruktury będzie ubywać, mogą stanowić ważny model finansowania inwestycji. Wiem, że wciąż pokutują doświadczenia związane z autostradą A2, ale przypomnę, że kontrakt ten został podpisany 30 lat temu. Nie mieliśmy wtedy obecnej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Więc nie powinniśmy porównywać tych doświadczeń ze stanem obecnym.
Być może właśnie teraz jest odpowiedni moment, żeby rozpocząć dyskusję na ten temat i zacząć przygotowywać tego typu projekty. Od rozpoczęcia prac nad takim przedsięwzięciem do wejścia w fazę realizacji mija bowiem co najmniej pięć lat. Dlatego uważamy, że już dziś warto podjąć tę dyskusję.
Główne wnioski
- Przewlekłość postępowań odwoławczych to problem wykraczający poza branżę budowlaną. Artur Popko wskazuje, że wykonawcy potrafią czekać ponad rok na rozstrzygnięcie, czy nadal zajmują pierwsze miejsce w przetargu. Budimex popiera proponowane zmiany w Prawie zamówień publicznych, które mają usprawnić i skrócić procedury odwoławcze.
- Poszczególne segmenty rynku budowlanego znajdują się w różnej sytuacji. Prezes Budimeksu zwraca uwagę na trudności w budownictwie mieszkaniowym, ale jednocześnie wskazuje na dużą liczbę przetargów kolejowych i rosnące portfele zamówień wykonawców w pozostałych segmentach. Spółka zakłada dalszy wzrost przychodów, utrzymanie wysokiej rentowności i zwiększenie udziału rynków zagranicznych w działalności grupy.
- Budimex liczy na udział w budowie terminala Portu Polska. Artur Popko nie dostrzega zagrożenia dla realizacji inwestycji w zakładanym terminie i przewiduje podpisanie kontraktu w pierwszym półroczu 2027 r. Jednocześnie wskazuje, że w przyszłości coraz większego znaczenia może nabierać partnerstwo publiczno-prywatne (PPP), szczególnie w sytuacji ograniczania finansowania infrastruktury ze środków unijnych.