Coraz więcej chętnych na wicemarszałka Sejmu. Czarzasty tonuje emocje
Za sprawą ruchu Mateusza Morawieckiego powstaje kolejny klub parlamentarny. Następnym krokiem mogą być starania o stanowisko wicemarszałka Sejmu. Marszałek Włodzimierz Czarzasty z ewentualnymi zmianami w prezydium izby chce jednak poczekać do września. Finał może nie zadowolić wszystkich.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak rozwija się sytuacja wokół stowarzyszenia Rozwój Plus.
- Kto zamierza zabiegać o stanowisko wicemarszałka Sejmu.
- Jak na możliwe zmiany reaguje marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Grupa posłów, która jeszcze podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu należała do klubu Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedziała, że tworzy własny klub parlamentarny – trzeci co do wielkości w izbie. Mateusz Morawiecki ogłosił, że ma on liczyć 40 posłów i 1 senatora. I choć na razie PiS wstrzymał się z ostatecznym wyrzuceniem rozłamowców z partii, to napięcia przybierają na sile.
Przyszłość stowarzyszenia Morawieckiego
Ambicje trzeciego klubu w Sejmie mogą obejmować również wprowadzenie własnego przedstawiciela do prezydium izby. O możliwych staraniach stowarzyszenia Rozwój Plus o stanowisko wicemarszałka spekulowano jeszcze przed rozłamem w PiS.
We wtorek, podczas konferencji prasowej w Piaskach, Mateusz Morawiecki potwierdził, że wieczorne spotkanie stowarzyszenia będzie dotyczyć m.in. wyboru ewentualnego kandydata na wicemarszałka Sejmu.
„Chciałbym wprowadzić więcej demokracji do życia partyjnego i będziemy o tym decydować kolektywnie” – mówił Mateusz Morawiecki.
Do tej pory w medialnych spekulacjach dotyczących kandydata Rozwoju Plus pojawiało się nazwisko Marcina Horały. We wtorek pisał o nim „Super Express”.
Marcin Horała jest jednym z czołowych polityków z otoczenia Mateusza Morawieckiego. W jego rządzie był wiceministrem infrastruktury oraz pełnomocnikiem rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. Do czasu usunięcia z PiS kierował także strukturami partii na Pomorzu. Jest również przewodniczącym Rady Parlamentarzystów przy prezydencie Karolu Nawrockim.
PiS ma nowego kandydata
Mateusz Morawiecki zapowiedział ponadto, że posłowie związani z nim poprą nowego kandydata PiS na stanowisko wicemarszałka Sejmu. Szef klubu, Mariusz Błaszczak, ogłosił, że zostanie nim Marcin Ociepa, były wiceminister w kierowanym przez niego resorcie obrony.
Ogłaszając kandydaturę, Błaszczak przedstawił Ociepę jako reprezentanta prorozwojowego i umiarkowanego konserwatyzmu. Dobór tych określeń nie był przypadkowy. W podobny sposób – w kontrze do obecnego kierownictwa PiS – pozycjonują się ludzie Morawieckiego.
Marcin Ociepa dowiódł lojalności wobec władz PiS już w 2021 r. Wraz z grupą posłów odszedł wówczas z Porozumienia Jarosława Gowina, by pozostać w klubie PiS. Nie wstąpił jednak do partii. Utworzył stowarzyszenie OdNowa Rzeczypospolitej Polskiej. Partyjne ultimatum dotyczące członkostwa w innych stowarzyszeniach nie objęło Ociepy ani jego współpracowników.
„Postrzegam tę kandydaturę całkowicie ponad tym, co dzieje się wewnątrz PiS. Świadczy o tym zarówno poparcie Jarosława Kaczyńskiego, jak i Mateusza Morawieckiego” – mówił we wtorek w RMF FM Marcin Ociepa.
We wtorek w Polsat News Mateusz Morawiecki żartował, że czuje się ojcem kandydatury polityka, który sam należy do stowarzyszenia.
Od początku obecnej kadencji Sejmu klub PiS kilkakrotnie zgłaszał do prezydium izby kandydaturę Elżbiety Witek. W poprzedniej kadencji pełniła funkcję marszałka Sejmu. Na jej wybór nie zgadzała się jednak obecna większość parlamentarna.
Politycy koalicji rządzącej krytykowali Elżbietę Witek za sposób prowadzenia obrad i faworyzowanie własnego ugrupowania. Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów była reasumpcja niekorzystnego dla PiS głosowania w sprawie lex TVN.
Nie tylko prawica
W prezydium obecnego Sejmu miejsce przeznaczone dla PiS pozostaje nieobsadzone. Partia zdecydowała się zgłosić nowego kandydata na wicemarszałka dopiero wtedy, gdy pojawiła się możliwość, że do prezydium izby wejdzie polityk związany z rozłamem w jej szeregach.
Klub Mateusza Morawieckiego nie jest jednak jedynym nowym ugrupowaniem, które może zabiegać o stanowisko wicemarszałka. Od lutego połowa dotychczasowych posłów Polski 2050 tworzy klub Centrum, a od kilku tygodni również partię Unia Centrum. Jej politycy także chcieliby mieć własnego przedstawiciela w prezydium Sejmu. Zamierzają jednak podjąć starania dopiero podczas wrześniowego posiedzenia izby.
Czarzasty czeka do września
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jasno dał do zrozumienia, że podczas ostatniego posiedzenia w lipcu nie dojdzie do zmian w składzie prezydium. Mówił o tym we wtorek w RMF FM. Potencjalni zainteresowani również nie spodziewają się przyspieszenia.
– Na obecnym posiedzeniu Sejmu i tak nie będzie tematu wicemarszałka. Z naszej perspektywy nie jest to najpilniejsza sprawa – mówi nam polityk z otoczenia Mateusza Morawieckiego.
Włodzimierz Czarzasty nie zamyka jednak tematu definitywnie.
„Jak już panowie i panie się poukładają, wrócimy do tego na posiedzeniu wrześniowym. Pierwszym albo drugim. Uchwała Sejmu jest w tej chwili taka, że jest sześciu wicemarszałków. Należałoby ją zmienić. Nie widzę w tej chwili sił politycznych, które miałyby ochotę powiększyć grono wicemarszałków. […] To informacja dla prawicy: o tym, czy zostanie zmieniona uchwała dotycząca liczby wicemarszałków, będzie decydować Koalicja 15 Października. Spotkamy się pewnie na początku września, podyskutujemy. Prawdopodobnie będę proponował jakieś rozwiązania” – zapowiedział marszałek Sejmu.
Nieoficjalnie słychać jednak, że sprawa może wrócić po wakacjach. Źródła z otoczenia Włodzimierza Czarzastego przekonują, że poszerzenie składu prezydium Sejmu nie zostało wykluczone.
– Nie jest to ostatecznie zamknięte – mówi nasz rozmówca.
– Morawiecki będzie musiał przyjść ze swoją ekipą we wrześniu i wtedy zobaczymy, co z tego wyniknie – słyszymy w otoczeniu marszałka Sejmu.
Sprawa pozostaje więc otwarta. Nie wiadomo, czy posłowie Unii Centrum mogą być spokojni o stanowisko wicemarszałka dla swojego przedstawiciela. Nie ma też pewności, czy zgodnie z wolą PiS funkcję obejmie Marcin Ociepa.
Niewielkie wydają się natomiast szanse, że koalicja rządząca zgodzi się jednocześnie na wprowadzenie do prezydium przedstawiciela PiS oraz polityka stowarzyszenia Rozwój Plus. Oznaczałoby to konieczność zwiększenia liczby wicemarszałków i osłabienie przewagi koalicji w kierownictwie izby.
Główne wnioski
- Stowarzyszenie Rozwój Plus rozważa wystawienie kandydata na stanowisko wicemarszałka. Według doniesień medialnych mógłby nim zostać Marcin Horała.
- W odpowiedzi na działania środowiska Morawieckiego klub PiS zgłosił nowego kandydata do prezydium Sejmu – Marcina Ociepę. Własnego wicemarszałka chce również klub Centrum, utworzony przez byłych posłów Polski 2050.
- Marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że podczas ostatniego posiedzenia w lipcu nie dojdzie do zmian w składzie prezydium. Sprawa może wrócić najwcześniej we wrześniu. Mało prawdopodobne wydaje się jednak, by stanowiska otrzymali jednocześnie Marcin Ociepa i przedstawiciel stowarzyszenia Rozwój Plus. Czarzasty podkreśla, że o zmianach w prezydium zdecyduje Koalicja 15 Października. Rozszerzenie jego składu o kolejnego przedstawiciela opozycji – poza nieobsadzonym miejscem należnym PiS – osłabiłoby pozycję koalicji w kierownictwie Sejmu.
